Wpisy z tagiem: kuchnia indyjska

wtorek, 11 października 2011
CURRY Z KAPUSTĄ I SOCZEWICĄ

Kuchnia indyjska to kuchnia bardzo w moim guście, rozkosz dla podniebienia. Z dodatkiem kilku przypraw i łatwo dostępnych warzyw, możemy zdziałać cuda. Dzisiaj kapusta, nie wiem czy w kategorii cudu, ale na pewno w zakładce: baaaardzo aromatyczne i smakowite :) Przyznam, że przed dodaniem mleka kokosowego ręka mi nieco zadrżała, ale zapytałam google, które przeniosło mnie do blogowej koleżanki Quinoamatorki (klik), a jej mogłam zaufać. Curry można także zrobić bez mleka, jednak to właśnie z jego dodatkiem wychodzą te najsmaczniejsze i najbardziej aromatyczne. Bardzo, ale to bardzo polecam Wam tę kapustę w chłodne, deszczowe jesienne dni.

curry z kapustą i soczewicą

 

PRZEPIS WEGAŃSKI

 

Składniki

(dla 4 osób- jeśli jako dodatek do kaszy czy ryżu- na 2 dni, jeśli nie- na krócej)
ok 1,5 kg białej kapusty
ok 3/4 szklanki zielonej soczewicy
1 kg pomidorów lub 1 litr przecieru pomidorowego (passaty) ewentualnie duża puszka pomidorów w zalewie
4 łyżki oleju/ oliwy
1 płaska łyżka przyprawy curry
1 płaska łyżeczka zmielonych ziaren kolendry
1 płaska łyżeczka słodkiej papryki w proszku
1/2 płaskiej łyżeczki zmielonego kuminu
1 czubata łyżeczka startego na drobnej tarce korzenia imbiru
3 duże ząbki czosnku
1 szklanka mleka kokosowego
natka pietruszki do posypania
sól


Wykonanie
Soczewicę porządnie płuczę i moczę na czas przygotowania warzyw. Pomidory zalewam wrzątkiem, odstawiam na kilkanaście minut, odlewam, ściągam skórę i odrzucając drewniane środki kroję na mniejsze cząstki. Z kapusty ściągam wierzchnie liście, kroję na mniejsze kawałki, przepłukuję pod bieżącą wodą i szatkuję odrzucając głąb.
W szerokim garnku o grubym dnie rozgrzewam olej, wrzucam curry, paprykę, kolendrę i kmin, prażę na małym ogniu mieszając przez minutkę- dwie, dodaję imbir, mieszam, następnie stopniowo kapustę (po dużej garści), każdą partię porządnie mieszam z masalą /piękny kolor, to prawda :)/. Podgrzewam kapustę przez ok 10 minut, co jakiś czas mieszam drewnianą łyżką.
Teraz dorzucam pomidory, sypię płaską łyżkę soli, zwiększam ogień, gdy wkład zaczyna się gotować- wrzucam odsączoną soczewicę, mieszam i gotuję na małym ogniu pod przykryciem ok 40 minut lub więcej (sprawdzamy po soczewicy, czy miękka), co jakiś czas warto zamieszać. Teraz dolewam mleczko kokosowe, podgrzewam kilka minut już bez przykrycia, wciskam przez praskę czosnek, dorzucam posiekaną natkę, mieszam i wyłączam gaz. Na tym etapie można danie dodatkowo dosmaczyć, ja dodałam jeszcze łyżeczkę soli.
Zjadamy z ryżem, kaszą lub kromką chleba.

curry z kapustą i soczewicą

czwartek, 29 września 2011
CURRY DYNIOWO- BURACZANE

Curry w swojskim klimacie, sezonowe, z dodatkiem buraków, dyni i czerwonej soczewicy. Pyszne, aromatyczne, jesienne i rozgrzewające. Czego chcieć więcej przy tej szaro- burej pogodzie?

curry dyniowo- buraczane

 

PRZEPIS WEGAŃSKI

 

Składniki

(dla 4 osób- jeśli z dodatkami typu ryż czy kasza- na 2 dni, jeśli bez- na 1)

4 mniejsze buraczki- ok 400g

1 kg dyni (obranej, z odrzuconym środkiem z włóknami i pestkami)

ok 1 kg bardzo dojrzałych pomidorów lub ok 1 l gęstego przecieru pomidorowego (passaty) lub duża puszka pomidorów

1 szklanka mleka kokosowego (bez dodatku mleka też będzie ok, choć nieco mniej aromatycznie, trzeba tylko wydłużyć czas gotowania warzyw w pomidorach i przyszykować szklankę bulionu, ewentualnie wody, gdyby w pewnym momencie okazało się, że warzyw jest za dużo w stosunku do sosu, bo zaczną się przypalać)

1/2 szklanki czerwonej soczewicy

czubata łyżeczka przyprawy curry

1 niepełna płaska łyżeczka zmielonego kuminu

1 niepełna płaska łyżeczka zmielonej kolendry

1 czubata łyżeczka startego na drobnej tarce korzenia imbiru

sól, pieprz

3 duże ząbki czosnku

4 łyżki oleju

opcjonalnie natka pietruszki



Wykonanie

Na początek soczewica: płuczę ją porządnie, zalewam wodą i moczę na czas przygotowania warzyw.

Dynię kroję w niezbyt dużą kostkę. Buraki po obraniu można pokroić w plasterki, półplasterki, drobną kostkę lub zetrzeć na tarce o grubych oczkach, ja pokroiłam w kostkę. Pomidory zalewam wrzątkiem, po ok 10 min wyrzucam na sitko, obieram, odrzucam drewniany środek, miąższ kroję jakkolwiek.

W szerokim garnku o grubym dnie rozgrzewam olej/ oliwę, dodaję curry, kumin i kolendrę i smażę na wolnym ogniu minutę, dodaję imbir, mieszam i wrzucam dynię z burakami, smażę kilka minut mieszając by warzywa się nie przypaliły i wciągnęły aromat przypraw.

Dodaję pomidory, wrzucam czubatą łyżeczkę soli i gotuję na wolnym ogniu pod przykryciem ok 20 min, po 10 min dodaję odsączoną z wody soczewicę.

Teraz dolewam mleko kokosowe i już bez przykrycia gotuję jeszcze ok 20 min (+/-)- trzeba sprawdzać miękkość warzyw, dużo zależy od tego- jak je pokroiliście i z jaką odmianą macie do czynienia i jaką konsystencję lubicie- luźniejszą czy bardziej "spiętą" ;). Na koniec wciskam przeciśnięty przez praskę czosnek i garść posiekanej natki, mieszam i wyłączam gaz. Smakujemy i dosmaczamy, ja dodałam jeszcze sporą szczyptę soli i pieprzu. Zjadamy z kaszą, ryżem, ziemniakami lub kromką chleba.

 

Na koniec jeszcze jedna uwaga, od kilku dni "Kuchnia wegetariańska" bierze udział w programie Empatii "Weganizm, spróbujesz?"

weganizm, spróbujesz?

Akcja ma na celu promowanie blogów z przepisami wegańskimi. Jeśli chcecie na bieżąco śledzić aktualne przepisy na blogach, zaglądajcie tu (klik) lub na fejsbukowe konto akcji (klik). GO WEGE !!! :)

wtorek, 01 lutego 2011
CURRY Z TOPINAMBURA I SZPINAKU

Topinambury posadziłam u siebie po skonsumowaniu kilku maleńkich bulw, które zachwyciły mnie swym smakiem. W przeciągu kilku dni pojawiły się zielone łodygi, które odważnie pięły się w górę dochodząc nawet do ok 4 metrów wysokości. Musiałam je w trakcie podwiązywać by wichury nie zniszczyły mojej cennej uprawy. Kwitły bardzo późno (październik- listopad) małymi żółtymi kwiatkami. Poucinałam, a raczej porąbałam łodygi, wczesną zimą wykopałam bulwy. Przyznam, że topinambury okazały się dla mnie niezwykle imponujące, z tak małych sadzeniaków wyrosły ogromne łodygi, a pod ziemią bulwy rozmnożyły się i rozprzestrzeniły również bardzo ekspansywnie. Bulwa- matka rozwinęła korzeń, z którego rozmnożyły się dłuższe pędy, a na ich końcach urodziły nowe warzywa. To co mnie zadziwiło w pozytywny sposób, innym amatorom tego warzywa może przysporzyć kłopotów. Sadzenie topinambura musi się więc odbywać w sposób przemyślany, ze względu na wysokość zieleniny i ekspansywny rozrost korzeni, trzeba mu znaleźć w miarę odosobnione miejsce by nie zagłuszył innych upraw.

bulwy topinambura

Bulwy wykopałam wczesną zimą, wrzucałam je do dużego wiadra przesypując ziemią, następnie wiaderko włożyłam do wykopanego dołu i przykryłam gałęziami świerków, tak zimują. Polecam ten sposób przechowywania nie tylko tych, ale i innych korzeni, cały czas są jak świeżo wykopane.

Kulinarnie topinambur nieco mnie rozczarował, okazało się, że nie jest tak łatwy i przyjemny jak mi się wydawało. Pogryzany na surowo- owszem- ale w niewielkiej ilości i raczej te mniejsze sztuki, są smaczniejsze. W surówkach i sałatkach na surowo nie bardzo mi odpowiada, ani tarkowany ani krojony. Pieczony okazał się paskudny, prawdopodonie wynika to z braku mojej wiedzy, bulwy piekłam wyszorowane bez obierania, wysmarowane oliwą z dodatkiem solidnej dawki czosnku i posolone, nie polecam! Być może należy je najpierw podgotować, nie wiem gdzie tkwił błąd. Za to odkryłam, że frytki z topinambura choć nienajzdrowsze, to całkiem smakowite są :). Dzisiaj danie obiadowe- curry ze szpinakiem- strzał w dziesiątkę i pojawiło się światełko w tunelu, że topinambury mogą być jednak smaczne :)

Jeszcze jedna ważna uwaga, topinambury ze względu na zawartość inuliny mogą powodować reakcje wiatropędne ;) ; czytałam o niwelowaniu tych niedogodności przez dodawanie do gotowania warzyw soku z cytryny i sody, niestety nie znam proporcji.

curry z topinamura i szpinaku

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(dla 3- 4 osób)

ok 700 g bulw topinambura

ok 400 g mrożonego szpinaku (jeśli świeży podwajamy ilość)

1 puszka mleko kokosowego

ok 1/2 szklanki bulionu warzywnego lub wody

2-3 łyżki soku z cytryny

4 łyżki oliwy/ oleju

po 1/2 łyżeczki zmielonej kolendru i kuminu

1 płaska łyżeczka garam masala

1 czubata łyżeczka przyprawy curry w proszku

ok 10 cm korzenia imbiru

2 ząbki czosnku

1 łyżeczka soli

Wykonanie

Mrożony szpinak rozmrażam. Topinambury porządnie myję, ścinam wszelkie odnogi (w nich kumuluje się piach) i mamy kilka opcji do wyboru: obrać, oskrobać lub wyczyścić szczoteczką, ja wybrałam metodę szczoteczkową: ładnie i szyko się czyszczą i część skórki odchodzi. Kroję je następnie w kilkumilimetrowe kawałki, mieszam z sokiem z cytryny.

Na patelni rozgrzewam olej, wrzucam kolendrę, kumin, curry i garam masalę, smażę na niewielkim ogniu przez kilka minut. Dorzucam starty na dronej tarce imbir, smażę chwilę i wrzucam topinambury, smażę mieszając ok 10 min, dolewam bulion i podgrzewam do wyparowania wody, sypię sól (proponuję najpierw dodać płaską łyżeczkę, potem można doprawić), dodaję mleko kokosowe (przed otworzeniem porządnie wstrząsnąć), mieszam, wrzucam odciśnięty z wody szpinak i trzymam na ogniu kilka minut. Na koniec wciskam przez praskę czosnek i wyłączam gaz. Gotowe, smacznego :)

wtorek, 26 października 2010
KOKOSOWA KASZA JAGLANA ZE SZPINAKIEM I DYNIĄ

Taką kokosową kaszę ze szpinakiem robię dość często, jest to świetny patent na szybki, pyszny i wartościowy posiłek, to mój ulubiony sposób na jaglankę. Podstawową recepturą można się zabawić, zrobić bardziej płynną lub odparowujęc płyn- bardziej gęstą, wyjdzie wtedy świetny farsz do warzyw, makaronu czy naleśników, z podobnej kombinacji (chociaż bez mleka) można upiec pyszny pasztet (klik klik). Dzisiaj baza wzbogacona o pieczoną dynię. Taką kaszę zjada chętnie również moja siedmioletnia córa, choć w tym przypadku dynia niestety była wyskubywana :/

kokosowa kasza jaglana ze szpinakiem i dynią

Przepis bierze udział w "Festiwalu dyni"

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

200 g mrożonego szpinaku lub podwójna ilość świeżego

3/4 szklanki kaszy jaglanej

2 łyżki oleju/ oliwy

1 łyżeczka żółtej pasty curry lub przyprawa curry w proszku

1/2 łyżeczki gałki muszkatolowej

1 puszka mleka kokosowego

1 duży ząbek czosnku

sól

kawałek pokrojonej w kostkę i wysmarowanej oliwą upieczonej dyni (u mnie hokkaido)

Wykonanie

Kaszę wrzucam na gęste sitko, przelewam wrzątkiem i płuczę, wrzucam do garnka, zalewam 1,5 szklanki wody, zagotowuję, zmniejszam gaz, dodaję ok 1/2 łyżeczki soli i gotuję do odparowania wody. Na patelni rozgrzewam olej, wrzucam pastę curry i rozcieram ją, dorzucam rozmrożony szpinak (jeśli świeży- drobno posiekany) i smażę parę minut mieszając. Zdejmuję na chwilę z ognia, dodaję mleko kokosowe (przed użyciem porządnie wstrząsnąć), kaszę, gałkę, przeciśnięty przez praskę czosnek, mieszam wszystko dokładnie (teraz trzeba doprawić, ja dodałam jeszcze kilka sczypt soli, ale można dodać również ulubione indyjskie przyprawy czy zaostrzyć smak pieprzem). Dodaję dynię i stawiam na ogień na kilka chwil by danie było ciepłe. Pycha, smacznego :)

kokosowa kasza jaglana ze szpinakiem i dynią

poniedziałek, 04 października 2010
MUTTAR TOFU

Muttar Paneer, to obok Palak Paneer, bardzo powszechne danie indyjskie z zastosowaniem sera, o którym było już trochę u mnie, np. tu i tu. Nie widzę nic przeciw temu, by paneer zastąpić tofu, a poniewać palak już u mnie był, zdecydowałam się na muttar. Dodam jeszcze tylko, że wersji tej potrawy jest wiele, jedni wolą bardziej gęsto, inni bardziej płynnie, mniej lub bardziej pikantnie, więc proszę nie odnosić poniższej receptury do oryginału, a potraktować jako swobodną inspirację do własnych wariacji.

muttar tofu

Danie wyszło aromatyczne, lekko ostre, słodycz groszku dorze zrównoważyła ostrość masali, a tofu? Idealnie dogadało się z resztą, polecam zdecydowanie eksperyment :)

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

dla 4 dość głodnych osób ;) zwłaszcza jeśli ma być to dodatek do ryżu czy makaronu

1 większa cebula

2 większe ząbki czosnku

łyżka startego na drobnej tarce korzenia imbiru

1 płaska łyżeczka garam masala

1 czubata łyżeczka przyprawy curry /takiej klasycznej/

1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku

4 łyżki oliwy

ok 200 g tofu naturalnego

ok 800 g czerwonych mięsistych pomidorów (lub duża puszka pelati)

ok 300 g mrożonego zielonego groszku

sól, ewentualnie sos sojowy

garść natki pietruszki lub kolendry

warto też przygotować ok szklanki bulionu warzywnego, ew. wody

dla bardziej odważnych: kawałek świeżej chilli (dosłownie- kawałek) lub na koniec doprawienie ulubionym pieprzem

muttar tofu


Wykonanie

Na patelni rozgrzewam oliwę, wrzucam przyprawy: garam masala, curry, papryka, prażę mieszając minutę, dorzucam 1 przeciśnięty przez praskę czosnek, dość drobno pokrojoną cebulę i starty imbir, mieszam i wrzucam pokrojone w niezbyt dużą kostkę tofu, mieszam tak, by wszystkie kostki dobrze pokryły się przyprawami. Dorzucam pomidory i trzymam na ogniu ok 15 minut- aż pomidory się rozpadną, a sos stanie się gęsty. Teraz groszek, prosto z woreczka, kilka szczypt soli i gotuję, ok 10 min. Na chwilę przed końcem wrzucam natkę i przeciśnięty przez praskę czosnek. To, jaka konsystencja całości wyjdzie- zależy od tego, jakich pomidorów użyliście, jeśli wyda się Wam za gęsta- należy dolać nieco bulionu lub wody. Doprawić i zjadać ze smakiem.


muttar tofu

środa, 02 czerwca 2010
INDYJSKA ZUPA Z CIECIERZYCĄ

Pyszna, aromatyczna, konkretna, rozgrzewająca!

indyjska zupa z ciecierzycą

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

2 szklanki suchej ciecierzycy

10 cm korzenia imbiru

1 płaska łyżeczka mielonej kolendry

1 płaska łyżeczka kuminu

1 czubata łyżeczka curry

1/2 łyżeczki kardamonu

2 listki laurowe

3 ziarenka ziela angielskiego

sól

1,5 l wody

ok 3 szklanek przecieru pomidorowego lub duża puszka pomidorów

3 marchewki

1 pietruszka

kawałek selera

natka pietruszki

3 ząbki czosnku

2 łyżki oliwy

można podać z makaronem, ryżem, kaszą, zwłaszcza w porze jesienno- zimowej, u mnie tym razem bez dopełniacza


Wykonanie

Ciecierzycę moczę na noc, następnego dnia gotuję w zmienionej wodzie ez soli, aż zmięknie- ok godziny. Marchew, pietruszkę, seler obieram, kroję, wrzucam do garnka, zalewam ok 1,5 l wody, zagotowuję, zmniejszam płomień, dorzucam 1/2 łyżki soli, ziele angielskie i listki laurowe.

Imir obieram, ścieram na tarce o drobnych oczkach, wrzucam na rozgrzaną na patelni oliwę, dorzucam zmielone przyprawy: kolendrę, kumin, curry i kardamon. Smażę ok 2 minut mieszając. Dolewam przecier pomidorowy i ugotowaną ciecierzycę, podgrzewam parę minut, dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek. Przerzucam do garnka, gdy gotujące się w nim warzywa są miękkie. Gotuję parę minut, na koniec dorzucam kilka łyżek posiekanej natki. Teraz można doprawić zupę sosem sojowym lub solą, ja już tego nie roiłam, tak było ok. Gotowe, smacznego!

środa, 27 stycznia 2010
CURRY Z DYNIĄ I SZPINAKIEM

Miska curry, której aromat wypełnia cały dom, działa na mnie magicznie. Dziś jestem w stanie wybaczyć nawet mroźnej zimie, której zdążyłam już posłać wszelkie przekleństwa, które znałam i których nie wiedziałam, że znam ;)

Dzisiaj curry z dynią otuloną korzenną masalą, z dodatkiem bezkonkurencyjnego (w moim prywatnym rankingu) szpinaku.


curry z dynią i szpinakiem

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

1 kg dyni obranej pokrojonej w kostkę

kilka łyżek oliwy

ok 500 g szpinaku (lub więcej)

2 średnie cebule

3-4 szklanki przecieru pomidorowego lub pomidory w puszce (dużej)

puszka mleczka kokosowego

kawałek imbiru (5-8 cm)

pełna łyżka przyprawy curry

po płaskiej łyżeczce zmielonych ziaren kolendry, zmielonego kminu i kardamonu

3-4 łyżki sosu sojowego

3 ząbki czosnku

dla bardziej ostrego efektu: pieprz zwykły, cayenne lub chili


Wykonanie

Na patelni rozgrzewam oliwę, wsypuję curry, kolendrę, kmin i kardamon, smażę na wolnym ogniu minutę- dwie, dodaję obrany i starty na drobnej tarce imbir, po chwili wrzucam pokrojoną cebulę, jak zmięknie dodaję dynię, po kilku minutach dodaję 3 szklanki przecieru (jeśli pomidory w puszce- warto je zmiksować z zalewą), przykrywam, gotuję 10- 15 minut (w zalezności od wielkości kawałków dyni), dynia powinna zmięknąć, ale pozostać nieco krucha.

Teraz dodaję umyte i poszatkowane liście szpinaku, wlewam mleczko kokosowe i dolewam w razie potrzeby przecier pomidorowy (jeśli całość wlanego poprzednio wchłonęła dynia), przyprawiam sosem sojowym, pieprzem, wciskam przez praskę czosnek, kilka minut dla połączenia smaków i gotowe :)

Szpinak jest tutaj opcją, choć bardzo przyjemną. Dodatkowo, można go przyrządzić oddzielnie (wrzucić na suchą patelnię lub z dodatkiem łyżki oliwy, dodać sól/ sos sojowy, pieprz, czosnek, ewentualnie gałkę muszkatołową, przykryć i trzymać kilka minut, aż zmięknie) i wrzucić do talarza na curry, nie mieszając- potrawa będzie wyglądała apetyczniej- mniej "papkowato", ja tego nie potrzebowałam ;)

O autorze
Zakładki:
INNE BLOGI BEZMIĘSNE PL
NIEKONIECZNIE WEGE, ALE RÓWNIEŻ INSPIRUJĄCO
POMÓŻMY DZIECIOM
TUTAJ TEŻ ZAGLĄDAM
WARTO ZAJRZEĆ
WEGETARIAŃSKO ZA GRANICĄ
ZAGRANICZNE
Tagi
KONTAKT:przepisybajki@vp.pl
WAŻNE !!!!
Wszystkie zdjęcia oraz przepisy, w których nie podaję źródła inspiracji, są MOJĄ WŁASNOŚCIĄ i NIE ZGADZAM SIĘ NA ICH KOPIOWANIE BEZ MOJEJ ZGODY, zwłaszcza w celach komercyjnych! (USTAWA z dnia 4/02/1994 o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

ZABAWKI DLA DZIECI: Zabawki dla dzieci

EMPATIA DLA ZWIERZĄT I BLOGI WEGE: empatia, dla zwierząt i wege blogi

BLOGI KULINARNE: Durszlak.pl