czwartek, 03 stycznia 2013
BOCZNIAKI PO TATARSKU

Witajcie w lepszym roku :) Pewnie (prawie) każdy z Was ma już chęć na "normalne" dania, na pieczone ziemniaki, pomidorówkę i zupę z soczewicy na mleku kokosowym :) Jednak w tych boczniakach rozsmakowałam się tak bardzo, że muszę pochwalić się przepisem. Absolutny hit, zajadam się nimi od miesiąca, polecam do kromki chleba lub na imprezę jako przekąska.

Podstawa sosu to nerkowce, sok z kiszonych ogórków i dłuższe niż zwykle miksowanie namoczonych orzechów, możecie też próbować z migdałami, tylko nie wiem czy z nimi sos nie wyjdzie "wiórowaty", chociaż jak zobaczyłam śmietanę migdałową ukręconą blenderem przez Pinkcake (klik), stwierdziłam, że w kuchni roślinnej już chyba nic mnie nie zdziwi :)

 

boczniaki po tatarsku

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

500g boczniaków

szklanka nerkowców

szklanka soku z kiszonych ogórków + dodatkowy sok do namoczenia orzechów

10 średnich kiszonych ogórków lub więcej

większa cebula

szklanka mrożonego groszku (można użyć puszkowego, ja mam własny mrożony groszek i takiego używam)

3 czubate łyżeczki lubianej musztardy (używam Dijon)

opcjonalnie sól, pieprz do dosmaczenia

miłym dodatkiem będzie zielenina- natka, koperek- o tej porze roku z prywatnej mrożonki

4 łyżki oleju/ oliwy

Wykonanie

Nerkowce moczę przez noc w soku z kiszonych ogórków, następnego dnia płuczę i blenduję z 1/2 szklanki ciepłej wody, po 5 minutach dolewam kolejną porcję wody- 1/2 szklanki, po kolejnych 5 minutach 1/2 szklanki soku z kiszonych ogórków, po kolejnych 5 min dolewam znowu 1/2 szklanki soku z kiszonych ogórków i blenduję przez kolejne 5 minut. Miksowanie zajmuje mi ok 20 minut, ale tak naprawdę ramy czasowe to granica Waszej cierpliwości :) Co prawda nie uzyskałam masy ekstra- gładkiej, drobinki orzechów były widoczne w sosie, ale niewyczuwalne pod zębami :) Do sosu dodaję pokrojone drobno ogórki i cebulę (surową!) oraz ugotowany w niewielkiej ilości osolonej wody groszek, dosmaczam musztardą, można dodatkowo doprawić go solą, pieprzem, dodaję zieleninę.

Boczniaki płuczę, suszę papierowymi ręcznikami, kroję na cząstki "na raz" i smażę na rozgrzanym na patelni oleju aż puszczą sok, wchłoną go i lekko się zezłocą, co jakiś czas delikatnie mieszam, odstawiam do wystudzenia, mieszam z sosem i wkładam do lodówki na noc. Smacznego :)

wtorek, 27 listopada 2012
GRZYBY JAK RYBY ;)

Tak, to kolejny przepis z sekcji "armata z krawata" :), jednak tym razem nazwa nie jest moja, więc nie przyjmuję żadnych zażaleń na swoją klatę ;) Przepis poleciła Ala (klik), mistrz w wyszukiwaniu ciekawych przepisów :), oryginał pochodzi z Wielkiego Żarcia (klik). Czytałam jednak na wegedzieciaku, że potrawa nie każdemu przypadła do gustu, ale! Grzyby podsmażone BEZ panierki i marynowane w pomidorowo- octowej zalewie naprawdę smakują dobrze, spróbujcie koniecznie takiej wersji. Polecam włączenie dania do repertuaru potraw świątecznych lub jako przekąski na bardziej wyluzowaną imprezę.


grzyby jak ryby

Pieczarki zamieniłam na boczniaki podsmażone bez panierki i zmieniłam skład zalewy. Zamiast boczniaków możecie oczywiście użyć pieczarek, tak sobie myślę, że grillowane cukinie czy bakłażany też miło wypadłyby w tym zestawie.

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

ok 500 g boczniaków

4 łyżki oleju/ oliwy

3 małe cebule

6 średnich kiszonych ogórków

Zalewa

1 l przecieru pomidorowego (passaty) lub soku

3 czubate łyżki lubianych suszonych owoców (u mnie żurawina i rodzynki pół na pół)

3 liście laurowe

4 ziarenka ziela angielskiego

6 łyżek octu jabłkowego

ewentualnie sól i pieprz, ja już nie dodawałam, mam przecier domowy odpowiednio doprawiony

Wykonanie

Boczniaki przepłukują pod bieżącą wodą, odrzucam końce trzonków, suszę papierowymi ręcznikami, kroję na mniejsze kawałki, takie "na raz" :)

Na patelni rozgrzewam olej, wrzucam grzyby i smażę od czasu do czasu delikatnie mieszając aż się lekko zezłocą, odstawiam.

Do garnka wlewam przecier, zagotowuję, wrzucam liście laurowe, ziele angielskie i przepłukane, drobno pokrojone suszki, zmniejszam płomień na mały i gotuję z uchyloną pokrywką przez 10 minut. Dodaję ocet, mieszam.

Na dno naczynia w którym danie będzie serwowane (może być garnek czy słoik, potem można przełożyć) wykładam kolejno warstwami:

połowa grzybów

pokrojona w cienkie plasterki cebula

połowa pokrojonych w kostkę ogórków

połowa zalewy

pozostała część grzybów

pozostała część pokrojonych ogórków

reszta zalewy

boczniaki na zakąskę

Po przestygnięciu kładę pokrywkę i wkładam do lodówki na noc. Danie dobrze smakuje po przegryzieniu się, może stać w lodówce przez kilka dni, z każdym dniem jego smak dojrzewa. Dobrze smakuje z kromką chleba :)


grzyby jak ryby

 

 

sobota, 24 grudnia 2011
WESOŁYCH ŚWIĄT !

Kochani, życzę wszystkim, którzy do mnie zaglądają lub wpadną przypadkowo, spokojnych i radosnych Świąt, wszystkiego co najlepsze !

Na moim stole pojawi się wegetariański bigos (klik), czysty barszczyk na zakwasie buraczanym, pasztet selerowo- orzechowy, drożdżowe pierożki z pieczarkami i orzechami włoskimi, litewska "kasza jedwabna", cebula w oleju lnianym i kilka innych drobiazgów.

Dłuższe przepisy umieszczę w wolnej chwili, a dzisiaj 2 proste propozycje.

Pierwsza potrawa zainspirowana przepisem znalezionym w książce Hanny Szymanderskiej "Kuchnia Polska. Potrawy regionalne". Prosta, niewymyślna i absolutnie przepyszna! Bije na głowę (IMO oczywiście) groch z kapustą.

litewska kasza jedwabna

 

PRZEPIS WEGAŃSKI

 

Składniki

ok 500 g łuskanego grochu

1 kg ziemniaków

sól, pieprz

łyżeczka cząbru

1 duża cebula

4 łyżki oleju/ oliwy

Wykonanie

Groch płuczę, moczę przez kilka godzin (można zostawić na noc), następnie przepłukany zalewam nową wodą- ok 1,5 litra, zagotowuję, zmniejszam ogień, zbieram pianę, przykrywam częściowo pokrywką i gotuję do miękkości (w zależności od czasu moczenia grochu: 40- 60 minut). W połowie czasu gotowania grochu, dodaję podsmażoną do zeszklenia pokrojoną w kostkę cebulę, a po kolejnych 10 minutach łyżeczkę cząbru. Gdy groch zaczyna się częściowo rozpadać dodaję płaską łyżkę soli oraz obrane i starte na drobnej tarce (jak do placków ziemniaczanych) ziemniaki i gotuję mieszając już bez pokrywki jeszcze 10 minut. Po wyłączeniu gazu dosmaczam potrawę jeszcze solą i pieprzem.

litewska kasza jedwabna

Propozycja książkowa to polanie gotowej "kaszy" skwarkami, możecie użyć pietruszkowych (klik), ja swoją polałam po prostu olejem lnianym, pycha!

Kolejny pomysł, który bardzo przypadł moim kubkom smakowym, pochodzi od szwagra. Cebula w oleju lnianym, genialna!

cebula w oleju lnianym

Obraną cebulę kroję w piórka lub kostkę, solę, ugniatam widelcem lub ręką aż się lekko zeszkli, polewam olejem lnianym (cebula ma w nim pływać) i dodaję odrobinę soku z cytryny, na 2 duże cebule powiedzmy łyżka soku cytrynowego; zjadać możemy od razu lub wstawić w zamkniętym naczyniu do lodówki na godzinę. Przy okazji oleju lnianego- pamiętajcie, by po otworzeniu szybko go zużyć, gdyż łatwo się psuje. Smacznego!

wtorek, 18 października 2011
FENKUŁ DUSZONY W SOSIE SOJOWYM Z PIECZARKAMI

Z fenkułem (koprem włoskim) eksperymentowałam w tym roku w ogrodzie. Nie urosły mi tak okazałe bulwy, jakie można spotkać w marketach, ale trochę późno je posiałam i nie zdążyły nabrać okazałych zgrubień, a teraz musiałam je zebrać, by uchronić przed przymrozkami i gradobiciem. Tę fotkę pstryknęłam pod koniec sierpnia; warzywa, które zerwałam parę dni temu były podobnych rozmiarów.

młody fenkuł

Surowe- jak dla mnie odpadają- ale można je zaczarować w bardzo prosty sposób!
Udusiłam je na patelni z dodatkiem pieczarek i sosu sojowego, wyszły smakowicie, polecam :)

fenkuł duszony w sosie sojowym z pieczarkami

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

( jako dodatek do obiadu- dla 4- 6 osób)

ok 800 g bulw kopru włoskiego

ok 500 g małych pieczarek

4 łyżki oliwy/ oleju

4 łyżki sosu sojowego

3 duże ząbki czosnku

opcjonalnie kilka szczypt posiekanych liści kopru włoskiego

Wykonanie

Pieczarki myję, ścinam końce trzonków i suszę. Z fenkułów odcinam pozostałości korzenia i zielone łodygi, odrzucam również kilka pierwszych liści. Kroję je na pół, płuczę, potem kroję na ćwiartki (jeśli Wasze bulwy są bardzo grube, możecie dalej je kroić na mniejsze kawałki). Na szerokiej patelni rozgrzewam olej, wrzucam fenkuły, smażę na średnim ogniu 15 minut, mieszając, powinny się zeszklić i lekko przyrumienić. Dodaję pieczarki, mieszam starając się wsunąć je na spód patelni, podgrzewam pod przykryciem 10 minut (po 3-4 minutach mieszam). Dodaję sos sojowy i duszę pod przykrywką kolejnych 5 minut. Zdejmuję pokrywkę, przez chwilę odparowuję sos, wciskam przez praskę czosnek, dodaję koper, mieszam i po chwili wyłączam gaz. Tak przyrządzone fenkuły mogą być dodatkiem do obiadu czy przystawką (ciepłą lub zimną) na imprezce.

fenkuł duszony w sosie sojowym z pieczarkami

środa, 22 grudnia 2010
SMAŻONE TOFU W ZALEWIE OCTOWEJ

Powoli wracam do żywych, do normalności, do blogowania :) Ponieważ zbliżają się Święta, uraczę Was przepisem świątecznym. Jakiś czas temu pisałam o wegetariańskiej 'rybce' czyli wkładzie wege w tzw sosie greckim (klik klik). Dzisiaj znów o 'rybce' ;) Pomysł inspirowany przepisem na śledzie, które najpierw są smażone w panierce, następnie marynowane w zalewie octowej; osobiście takich śledzi nie jadłam, ale z powodzeniem goszczą w tej formie w wielu domach. Przyznam, że pomysł usmażonej bazy, którą marynuje się w zalewie octowej przypadł mi do gustu. Robiłam w ten sposób kotlety sojowe, ostatnio tofu i o ile tofu /jak zwykle w mojej suiektywnej opinii/ wygrywa smakowo, to panierka wypadła słabiej; do kotletów zrobiłam bardziej solidny pancerz, trzymał się w marynacie wzorowo, od tofu kołderka miejscami się odklejała, ale i tak wyszło smakowicie. Polecam jako zimną przystawkę na ucztę świąteczną czy imprezę lub po prostu dodatek do chleba.

Na chwilę jeszcze o wersji z kotletami (chodzi o tzw proteinę sojową), kilka osób pytało mnie o bezjajeczną wersję na panierkę, mi posmakowała taka: 'kotlety' gotuję w niewielkiej ilości wody (na poziom kawałków sojowych) z dodatkiem pokrojonych warzyw (marchew, mała pietruszka, kawałek selera), soli, 2 listków laurowych, 3 ziarenek ziela angielskiego, wrzucam również niewielką cebulę i 2 ząbki czosnku (w obierkach, jedynie umyte). Wywar z warzywami i przyprawami gotuję najpierw ok 15 minut, wtedy dorzucam kotlety, kilka minut wspólnego gotowania i wyrzucam na sitko. Podkład zrobiłam z mąki z ciecierzycy i gorącej wody (na opakowanie kotletów zużyłam 6 łyżek mąki i ok szklanki wody), do miseczki należy wsypać mąkę i mieszając widelcem wlewać stopniowo wodę w takiej ilości by utworzyła się kleista masa. Sypnęlam do niej kilka szczypt soli. Panierkę zastosowałam jedną z moich ulubionych, pisałam o niej tu (klik klik) (płatki drożdżowe, wiórki kokosowe, w stosunku 1 :1 :1 ), tylko zmniejszyłam ilość mąki kuku o połowę. Ugotowane kotlety maczałam najpierw w masie ciecierzycowej, następnie w panierce i smażyłam na złoto z obu stron. Przestudzone poleciały do marynaty, o której za chwilę, jednak muszę podkreślić, że kotlety tak usmażone (jeszcze przed marynowaniem) to były jedne z lepszych jakie jadłam :)

Teraz o tofu

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

1 kostka tofu naturalnego

sos sojowy

kilka łyżek mąki z ciecierzycy lub innej, kukurydzianej lub ziemniaczanej

olej do smażenia

zalewa

2 szklanki wody

7 łyżek octu jabłkowego

łyżeczka soli

2 czubate łyżki suszonej żurawiny (można użyć rodzynek lub nieco cukru)

łyżeczka ziaren gorczycy białej

6 listków laurowych

8 ziarenek ziela angielskiego

3 małe cebule

smażone tofu w zalewie octowej

Wykonanie

Tofu suszę nieco, ściskając owinięte papierowym ręcznikiem. Kroję w kawałki (wg upodobań), każdy z nich zanurzam najpierw w sosie sojowym, następnie w mące ciecierzycowej i smażę na rozgrzanym oleju z obu stron, wykładam na papierowe ręczniki.

Do garnka wlewam wodę i ocet, dodaję sól i mieszam porządnie, zagotowuję, wrzucam pokrojoną cebulę (w plasterki lub piórka) i wyłączam gaz. Gdy marynata przestygnie w miseczce układam kawałki tofu przekładając je wypłukaną żurawiną (nie trzeba jej moczyć, wypłukać, ewentualnie pokroić), listkami laurowymi, ziarenkami ziela angielskiego, gorczycą i zalewając marynatą z dodatkiem cebuli. Przykrywam i wstawiam do lodówki na noc. To właściwie tyle, dodam tylko, że w miejsce tofu czy kotletów sojowych można użyć pieczarek czy kani lub warzyw, np selera korzeniowego, będę eksperymentować! :)

Przy okazji nadchodzących Świąt i Nowego (LEPSZEGO oczywiście) Roku, wszystkim którzy tu zaglądają lub wpadną przypadkowo, życzę wszystkiego co najlepsze, spełnienia marzeń, spokoju ducha i radości, cieszmy się z tego co mamy i czego nie mamy :)

wtorek, 02 listopada 2010
PIECZARKI FASZEROWANE TOFUCZNICĄ

Tofucznicą faszerowałam już kilka warzyw, tym razem pieczarki. Mogą stanowić dodatek do obiadu lub przystawkę na imprezkę.

pieczarki faszerowane tofucznica

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

ok 20 średnich pieczarek

180 g tofu naturalnego

sól

pieprz

czubata łyżka wiórek kokosowych

olej

czubata łyżeczka curry

ząbek czosnku

łyżka posiekanego koperku (może być też szczypiorek)

Wykonanie

Tofu rozdrabniam widelcem, dodaję kilka szczypt soli i pieprzu. Na 2 łyżkach oleju podgrzewam curry przez minutę, dodaję tofu i smażę kilka minut, odstawiam. Z oczyszczonych pieczarek odrywam ogonki, które drobno kroję i smażę na 3 łyżkach oleju do zezłocenia, dodaję do tofu z taką ilością oleju ze smażenia by masa była wilgotna, doprawiam ewentualnie solą, pieprzem, wciskam czosnek, dodaję wiórki i koperek, mieszam. Kapelusze pieczarek wykładam do wysmarowanego olejem naczynia żaroodpornego i piekę ok 15 minut w piekarniku nagrzanym do 200 st C. Wyjmuję, posypuję je odrobiną soli i wykładam farsz, dociskam łyżeczką i wkładam z powrotem do piekarnika na 10 minut (jeśli pieczarki są większe, będą potrzebowały nieco dłuższej obróbki). Gotowe posypałam pietruszką. Smacznego!

piątek, 28 maja 2010
PRZEPIS NA PYSZNE TOFU

Są tacy, którzy twierdzą że tofu jest fu ;) Dla mnie jest to fenomen. Można mu nadać smaki i formy jakich zapragniemy. Sprawdza się w daniach słodkich i wytrawnych, ciepłych i zimnych. Lubię z nim eksperymentować, jest dla mnie jak tlen, źle się czuję gdy mam tylko 1 kostkę w lodówce i nie wyobrażam sobie mojej kuchni bez tofu, niezwykłego tofu.

Dzisiaj przepis na proste, szybkie i smaczne danie. Może służyć jako dodatek do makaronu czy ryżu lub podane na imprezie jako przekąska wege. Jestem pewna, że miło zaskoczy nawet przeciwników tofu :)

tofu sojowo- agawowe

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

1 kostka tofu naturalnego- ok 300g

3 łyżki mąki kukurydzianej lub kaszy

sos sojowy

syrop z agawy (może być inny lub miód jeśli używacie)

kilka łyżek oleju lub oliwy do smażenia

podprażone na suchej patelni ziarna sezamu

kilka szczypt pokrojonego szczypiorku


Wykonanie

Tofu kroję w kostkę, nie odciskam z płynu, powinno być wilgotne. Panieruję w mące kukurydzianej, tak by każdy bok był nią dobrze pokryty. Wrzucam na rozgrzany na patelni tłuszcz i smażę po kilka minut z każdej strony do lekkiego zezłocenia. Wykładam na papierowy ręcznik.


tofu w mące kukurydzianej


Następnie każdą kostkę zanurzam najpierw w sosie sojowym, następnie w syropie (jeśli ma to być danie imprezowe, należy na chwilę położyć znowu kostki na ręczniku by nie upaćkać talerza). Już na talerzu posypuję kostki kilkoma szczyptami sezamu i szczypiorku. Jeśli lubicie sezam lub macie nadmiar- można kostki w całości uturlać w ziarnach. Gotowe, smacznego!


tofu sojowo- agawowe


sobota, 03 kwietnia 2010
WEGAŃSKA "RYBKA" W SOSIE GRECKIM

Sos zwany greckim, popularnie używany do smażonej ryby, która się w nim marynuje, następnie podawany jako przystawka na zimno, genialnie pasuje również do dań bezmięsnych, w tym wegańskich.

Ja zmontowałam krokieciki jaglane, w ich miejsce można użyć: kostki sojowej/ kotletów sojowych ugotowanych i usmażonych w panierce lub bez, tofu naturalnego, wędzonego lub marynowanego najchętniej usmażonego w mące kukurydzianej, polenty, ugotowanego i usmażonego w panierce selera (tak, tak, warzywa w warzywach ;) ale wege są do tego przyzwyczajeni), tempehu czy "mięsa" pszenicznego seitan... możliwości jest wiele, podstawą jej sos, w którym marynuje się wkład i przejmie jego smak.

Krokieciki jakie zrobiłam same w sobie zachwycające nie były, z tego względu, że nie przyprawiałam ich zbytnio, wiedząc, że marynata nada im odpowiedni smak. Wyszło GE-NIA-LNIE! (z przyklaskiem i przytupem!) polecam jako zimną przystawkę na Święta lub imprezkę.

 

krokieciki jaglane w sosie greckim

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

Sos grecki

1 duża puszka pomidorów pelati

1 szklanka przecieru pomidorowego (lub soku)

1 szklanka wody

3 duże cebule

3 większe marchewki

kawałek selera

1 pietruszka

1 czerwona papryka (niekoniecznie)

sól, pieprz do smaku

2 łyżki majeranku (niekoniecznie, ale mile widziane)

kilka łyżek posiekanej świeżej natki pietruszki (jak wyżej)

papryka w proszku

3 listki laurowe

4 ziarenka ziela angielskiego

3-4 ząki czosnku

Kostka jaglana

1 szklanka kaszy jaglanej

sól

1 łyżeczka curry

1 łyżka oliwy + trochę tłuszczu (olej, oliwa do wysmarowania formy)

kilka łyżek sosu sojowego

kilka łyżek mąki lub kaszy kukurydzianej


Wykonanie

Kaszę przelewam wrzątkiem, płuczę, wrzucam do garnka zalewam 3 szklankami wody, zagotowuję, zmniejszam płomień na mały i gotuję niecałe 10 minut, w trakcie dodaję trochę soli, sypię curry. Kasza powinna być wilgotna. Zestawiam z ognia, przerzucam do blendera, miksuję na budyń. Dodaję łyżkę oliwy, przezornie dodałam też 2 łyżki sosu sojowego martwiąc się brakiem wyrazistości w smaku, ale nie było to konieczne. Masę wylewam na wysmarowaną odrobiną tłuszczu formę (może to być duży talerz, naczynie żaroodporne, blaszka) i rozsmarowuję na grubość 1 cm, wyrównuję, wkładam do lodówki na kilka godzin (najlepiej na całą noc). Następnie wyjmuję i kroję w prostokąty (powiedzmy 2 x 6 cm), nie powinny być zbyt duże, każdy z nich maczam w sosie sojowym, następnie obtaczam w mące kukurydzianej i wykładam do lekko nasmarowanego tluszczem naczynia, a konkretnie naczyń. Następnie wkładam do nagrzanego piekarnika i piekę ok 30 minut.

W tym czasie przygotowuję sos. Obraną włoszczyznę myję, obieram i trę na tarce o grubych oczkach, cebulę kroję w talarki, paprykę w dość drobną kostkę. W szerokim rondlu rozgrzewam 2 łyżki oleju, wrzucam cebulę i smażę do zeszklenia,dodaję pozostałe warzywa i smażę chwilę mieszając. Dodaję szklankę wody i puszkę pomidorów wraz z zalewą. Gotuję pod przykryciem ok 30 minut do zmięknięcia warzyw. W międzyczasie drewnianą szpatułką rozgniatam pomidory, dorzucam ziele angielskie i listki, sól (z tym spokojnie, dosmaczyć można później), paprykę w proszku, 2 łyżki majeranku. Ponieważ miałam niedosyt sosu w sosie dolałam szklankę przecieru pomidorowego. Teraz wciskam przez praskę czosnek i dorzucam kiłka łyżek posiekanej natki. Mieszam, 2 minutki i wyłączam gaz, studzę.

Teraz trzeba ocenić ilość sosu, wkładu i formy jaką dysponujemy. Wkład powiniem mieć sos pod i nad sobą, by móc się z nim należycie zaprzyjaźnić.

Na dno formy wykładam część sosu, teraz warstwa moich krokiecików, następnie sos, kolejna warstwa krokiecików i reszta sosu. Do lodówki na kilka godzin i gotowe. Jest z tym trochę zabawy, choć nieuciążliwej i zaręczam, że warto, pyszności! Smacznego :)


Kochani, życzę Wam zdrowych , wiosennych (nareszice!) i rodzinnych Świąt! Wszystkiego dobrego!

O autorze
Zakładki:
INNE BLOGI BEZMIĘSNE PL
NIEKONIECZNIE WEGE, ALE RÓWNIEŻ INSPIRUJĄCO
POMÓŻMY DZIECIOM
TUTAJ TEŻ ZAGLĄDAM
WARTO ZAJRZEĆ
WEGETARIAŃSKO ZA GRANICĄ
ZAGRANICZNE
Tagi
KONTAKT:przepisybajki@vp.pl
WAŻNE !!!!
Wszystkie zdjęcia oraz przepisy, w których nie podaję źródła inspiracji, są MOJĄ WŁASNOŚCIĄ i NIE ZGADZAM SIĘ NA ICH KOPIOWANIE BEZ MOJEJ ZGODY, zwłaszcza w celach komercyjnych! (USTAWA z dnia 4/02/1994 o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

ZABAWKI DLA DZIECI: Zabawki dla dzieci

EMPATIA DLA ZWIERZĄT I BLOGI WEGE: empatia, dla zwierząt i wege blogi

BLOGI KULINARNE: Durszlak.pl