środa, 16 stycznia 2013
WANILIOWO- KOKOSOWA JAGLANKA ŚNIADANIOWA

Śniadaniowo :) Na słodko- bez cukru i waniliowo i pysznie. Jaglanka w królewskim wydaniu! Rozgotowane daktyle z dodatkiem świeżo startego imbiru (opcja) zmiksowane z mlekiem kokosowym (możecie użyć innego, ale kokosowe IMO pasuje najlepiej) i laską wanilii, następnie wymieszane z ugotowaną jaglanką. Kolejne dodatki dowolne- u mnie garść połamanych orzechów włoskich (bardzo pasują) i świeżo zmielone siemię lniane (Omega 3), reszta zależy od Waszych gustów i zawartości szafek: mogą być dowolne ziarna, inne orzechy, przyprawy, np cynamon- ale niewiele- by nie zdominował smaku. Mus waniliowy możecie przygotować wieczór wcześniej- rano wystarczy ugotować kaszę i wymieszać.


waniliowo- kokosowa jaglanka śniadaniowa

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(dla 3 osób)*

garść miękkich wypestkowanych daktyli (powiedzmy 1/2 szklanki)

1 i 1/2 szklanki mleka kokosowego (lub innego niesłodzonego)

płaska łyżeczka startego na drobnej tarce korzenia imbiru (opcja)

laska wanilii

3/4 szklanki kaszy jaglanej

łyżeczka oleju

sól

garść połamanych orzechów włoskich

świeżo mielone siemię lniane

* jeśli chcecie przygotować śniadanie dla 4 osób- zwiększcie ilość kaszy do pełnej szklanki ) gotujemy ją później w wodzie w proporcji 1:2 (gdzie 1 to kasza) i mleka o ok 1/2 szklanki

waniliowo- kokosowa jaglanka śniadaniowa

Wykonanie

Daktyle płuczę, kroję na mniejsze kawałki, wrzucam do garnka razem z imbirem, zalewam 1/2 szklanki wrzątku, zagotowuję i gotuję przez kilka minut na wolnym ogniu mieszając aż woda wyparuje, a daktyle rozpadną się na "dżem" :)

Mleko przelewam do blendera, wanilię przecinam wzdłuż nożem, wyskrobuję ziarenka i wrzucam do mleka (laskę odkładam, dodam ją do gotowania kaszy, by wzmocnić waniliowy smak) i miksuję przez chwilę, dodaję daktyle, blenduję przez kilka minut.

Kaszę przelewam wrzątkiem na gęstym sitku i płuczę pod bieżącą wodą, przekładam do garnka, dodaję laskę, zalewam wodą (1 i 1/2 szklanki), zagotowuję, zmniejszam płomień na mały, dodaję sporą szczyptę soli i łyżeczkę oleju, gotuję z uchyloną pokrywką aż woda się wygotuje, a zawartość zaskwierczy (6-7 minut), kładę pokrywkę i daję kaszy dojść w objęciach pary (ok 10 minut). Teraz mieszam ją z przygotowanym musem i orzechami. Na wydaniu posypuję zmielonym siemieniem i dodatkową porcją orzechów. Smacznego :)

niedziela, 25 listopada 2012
KLUSKI JAGLANE

Moja młodzież uwielbia wszystkie możliwe kasze, wszystkie!- za wyjątkiem jaglanej. Dania z jagłami w roli głównej raczej odpadają, muszę bawić się więc w przemytnika i dodawać je w niewielkiej ilości do innych kaszowych dań, krupników itp. Jako ciekawostkę dodam, że małżonek z wszelkich możliwych kasz toleruje głównie jaglaną..... :) Także TAK TO! ;) Na szczęście ja sama jestem raczej wszystkożerna ;) jeśli chodzi o produkty niemięsne i nie muszę gotować trzech obiadów ;)

Kluski jaglane zrobiłam po raz pierwszy do kremu z dyni, wrzuciłam młodej niewielką ilość- "no risk, no fun" ;) spodziewając się kolejnego wyziewu negatywnych komentarzy typu: "ołesuuuuu, znowu TA kaszaaaaa!" i jakież było moje zdziwienie gdy zamiast tego usłyszałam: mamo, dorzuć więcej TYCH klusek! :))) YES, YES, YES!!!! Skoro więc przypadły do gustu jaglanemu niejadkowi, to z pewnością znajdą również amatorów wśród czytelników mojego bloga :)


kluski jaglane

Dzisiaj wersja śniadaniowa na słodko- z polewką cynamonowo- makową (ZAPAMIĘTAJ! :) mak, to mistrz wśród roślinnych źródeł wapnia), ale możecie śmiało zalać je mlekiem, bulionem, dodać do kremowej zupy, sosu, gulaszu itp. Porada dnia zatem brzmi: kupcie kaszę jaglaną, koniecznie w dużej ilości! :)

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(dla 3- 4 osób)

KLUSKI

3/4 szklanki kaszy jaglanej

sól

2 łyżki oleju/ oliwy

woda

/TAK! Tylko to! :))))))))/

POLEWKA

3 łyżki słodu ryżowego (lub innego)

3 łyżki wody lub nieco więcej

płaska łyżeczka sproszkowanego cynamonu
(lub nieco więcej)

łyżka maku

opcjonalnie szczypta soli dla przełamania słodyczy


kluski jaglane

Wykonanie

Kaszę przelewam wrzątkiem na drobnym sitku i płuczę pod bieżącą wodą, przekładam do garnka, zalewam wodą (1 i 1/2 szklanki), zagotowuję, dodaję pełną łyżeczkę soli, kładę pokrywkę i gotuję do wygotowania się wody- ok 7-8 minut. Zostawiam pod przykrywką ok 10 minut. Dodaję 2 łyżki oleju i rozcieram kaszę tylną stroną łyżki- to jest kluczowa czynność w całym procesie: roztarcie kaszy sprawia, że nabiera ona zupełnie innego wymiaru: odpowiednią kluskową konsystencję, smak! i zapach, który mi osobiście przywodzi na myśl kluski leniwe :)) ale być może to subiektywne. Nie musi być ekstra- gładko :) Masę można dosmaczyć dodatkową szczyptą soli, lubianymi przyprawami czy ziarnami, ale w tej prostej formie też wypadają bardzo OK.

Ja swoje kluski "formowałam" 2 małymi łyżkami zanurzanymi co jakiś czas w zimnej wodzie, możecie robić to zwilżonymi dłońmi lub pobawić się w wycinanki, tak jak przy polencie (klik). Wykładam je od razu na talerze, jeśli chcecie je dodać do zupy, sosu itp.- wrzucamy je do garnka z potrawą. Jeśli w trakcie masa zrobi się zbyt krucha- trzeba ją wyrobić ręką.

Sos. Słód wlewam do małego garnka, mieszam z solą i wodą, podgrzewam tylko tyle żeby był ciepły, wyłączam gaz, dodaję cynamon i mak, polewam miksturą kluski. Smacznego :)

czwartek, 20 września 2012
OWSIANKA NA SŁODKO DLA ZABIEGANYCH

Nieuchronnie zbliża się jesień, po niej zima, wszelkie "zbożanki" będą się więc tu pojawiały w miarę możliwości dość często. Dzisiaj wersja na słodko bez cukru- nie moja ulubiona, gdyż wolę wytrawne- ale "moi" ją lubią, więc może i Wam przypadnie do gustu?

Zaletą tej wersji jest to, że właściwie wszystko przygotowuje się wieczorem, rano w 5 minut będziecie mieli gotowe sycące, pożywne i nastrajające optymizmem /bo chyba nie tylko na mnie działa tak owsianka? ;)/ śniadanie.

 

szybka owsianka na słodko

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(dla 3-4 osób)

2 szklanki płatków (tym razem pół na pół: owsiane górskie i jęczmienne, nie używam "błyskawicznych)

3 czubate łyżki dowolnych niesiarkowanych suszonych owoców (np. żurawina i rodzynki)

płaska łyżeczka cynamonu w proszku (lub nieco więcej)

2 średnie słodkie jabłka

3 czubate łyżki podprażonych na suchej patelni orzechów włoskich, połamanych na mniejsze kawałki (mogą być laskowe, migdały itp)

opcjonalnie nieco soku z cytryny

po ok szklance na osobę dowolnego lubianego mleka roślinnego DIY lub kupnego (ilość płynu musicie sami sobie dopasować, jedni wolą rzadsze konsystencje inni gęstsze)

dowolne podprażone ziarna do posypania, u mnie tym razem siemię lniane, ale  może być słonecznik, dynia, konopie, len itp


owsianka na słodko dla zabieganych

Wykonanie

Wypłukane na sitku płatki wrzucam do zamykanego pojemnika, dodaję starte na drobnej tarce obrane jabłka, cynamon, orzechy oraz przepłukane pokrojone suszki (możecie nie kroić, moja córa nie przepada za napęczniałymi suszkami w całości, drobnica wchodzi bez problemu), wszystko porządnie mieszam, zamykam i wstawiam do lodówki. Następnego dnia warto spróbować i ewentualnie przełamać słodycz masy odrobiną soku z cytryny i/ lub szczyptą soli. Wykładam porcje do miseczek, zalewam podgrzanym przez chwilę (kilka minut- aby było ciepłe) mlekiem. Mieszamy, posypujemy lubianymi ziarnami. Smacznego!

owsianka na słodko dla zabieganych

piątek, 14 września 2012
OWSIANKA PODSTAWOWA

Coraz chłodniejsze dni, coraz większa potrzeba przytulenia ciepłej miski rano z porcją energii i optymizmu na następnych kilka godzin. Owsiankę przygotowuję na kilka sposobów, ale dzisiaj będzie o najprostszym z nich i moim ulubionym jednocześnie: płatki owsiane górskie, czasami z domieszką innych (orkiszowych, jęczmiennych itp), czasami z dodatkiem niewielkiej ilości kaszy jaglanej gotowane na wodzie (!) z dodatkiem soli, zalane zimnym (!) mlekiem roślinnym, domowym lub kupnym, to wszystko :) Oczywiście jest to baza, którą można doposażyć wg własnego gustu: starte jabłko czy gruszka, cynamon, imbir, banan, sezonowe świeże owoce, orzechy, owoce suszone, wanilia, masło orzechowe, budyń itp.


owsianka

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(dla 4 osób)

1,5 szklanki płatków owsianych górskich (lub mieszanki różnych)

3 szklanki wrzątku

sól

dowolne mleko roślinne

Wykonanie

Płatki płuczę na sitku, przekładam do garnka zalewam wrzątkiem, odstawiam pod przykrywką na ok 10 min. Następnie zagotowuję, dodaję pełną łyżeczkę soli i gotuję przez ok 10 min na małym ogniu. Zostawiam pod przykrywką na kolejnych 10 minut. Wykładam porcje na talerze, zalewam zimnym mlekiem, mieszam. Gotowe, smacznego :)

owsianka

sobota, 23 czerwca 2012
KOKTAJL TRUSKAWKOWO- BANANOWY

Pyszny, bez cukrowania, na śniadanie np :), kiedy nie chce się odpalać palników w kuchni- pożywny koktajl na dobry początek dnia. Kluczem smaku są dojrzałe owoce: maksymalnie czerwone /i wciąż jadalne ;)/ truskawki i brązowiejące banany- kupujemy po taniości z przeceny lub kupujemy maksymalnie żółte i pozwalamy im dojrzeć, a właściwie przejrzeć, przez kilka dni- w kuchni.

koktajl truskawkowo- owsiany

Koktajl składa się z 2 głównych składników: truskawki i banany, po zmiksowaniu dodajemy wg gustu: szklankę lubianego mleka, wodę zwykłą lub gazowaną, kostki lodu itp, u mnie dzisiaj namoczone płatki owsiane.

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(dla 3- 4 osób)

ok 800 g maksymalnie dojrzałych truskawek

2 duże brązowiejące banany

1/2 szklanki płatków owsianych

w miejsce płatków może być szklanka lubianego mleka, schłodzona woda zwykła lub gazowana, kostki lodu itp

można dodać szczyptę soli

Wykonanie

Płatki zalewam szklanką wrzątku, mieszam i odstawiam pod przykryciem do zmięknięcia, a właściwie na tak długo jak mi pasuje: pół godziny, godzina czy dwie :) Następnie miksuję je w blenderze na "kaszkę", dodaję umyte, pozbawione szypułek truskawki i obrane /;)/, pokrojone banany. Gotowe, smacznego :)

koktajl truskawkowo- owsiany

piątek, 15 czerwca 2012
TRUSKAWKI Z MAKARONEM I ŚMIETANĄ KOKOSOWĄ

połączenia idealne, których nic nie jest w stanie zastąpić, jak pomidory i bazylia, ciecierzyca i szpinak, suszone pomidory miksowane z prażonym słonecznikiem, orzechy włoskie i ocet balsamiczny, bób z koperkiem i solą, facet i maks 9 podstawowych kolorów, truskawki ze śmietaną i makaronem. Korzystamy więc każdego dnia na śniadanie lub kolację, młoda życzy sobie "takie obiady" każdego dnia ;) Powracający smak dzieciństwa w nowej odsłonie :)


truskawki ze śmietaną kokosową i makaronem


Zamiast cukru- słód, aktualnie używam ryżowego, ale może być każdy inny- jaki preferujecie; brakujący "kleks" śmietany, bez którego to nie do końca jest "TO"- ubita śmietanka z puszki mleka kokosowego, dla ozdoby listki mięty, które uparcie są wydłubywane przez córkę i niegotującego ;), a mam ich sporo, więc sypię ;)

Puszka mleka (400 ml) starcza nam na kilka dni, na raz używam go niewiele, ale jest IMO konieczne.

Każdy ma swój patent, u mnie zasada jest taka: dominują truskawki (surowe, bez gotowania, lekko rozdrobnione, najlepiej widelcem, bez blendowania, masa nie może być za rzadka, a kawałki owoców muszą być wyczuwalne), bo i pora roku tego wymaga i krótki sezon truskawkowy, smak i przyzwoitość, śmietany niewiele, makaronu garść.

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(dla 3- 4 osób)

ok 800 g truskawek

puszka odstanego w lodówce mleka kokosowego (kupuję puszki 400 ml, ale jedna taka starcza nam do 4 "podejść")

2 łyżki preferowanego słodu (u mnie ryżowy), ewentualnie cukru; ilość "dosładzacza" będzie zależna od posiadanych truskawek- kultury ich uprawy oraz aury, a także od poziomu Waszej słodkości, także musicie sami wypracować ilość

makaron w ilości rozsądnej (wszak to truskawki ze śmietaną i makaronem, a nie odwrotnie), u nas uwielbiane przez młodą świderki

sól i woda do gotowania makaronu

listki mięty /pozdrawiam rodzinkę! ;)/ do dekoracji- opcja niekoniecznie pożądana ;)


truskawki ze śmietanką kokosową i makaronem

Wykonanie

Truskawki płuczę, szypułkuję i wyrzucam na sitko, jak nieco przeschną- przerzucam je partiami do miski i lekko ugniatam widelcem (można użyć ugniatacza do ziemniaków, ale wolę widelec). Makaron gotuję w osolonej wodzie wg przepisu na opakowaniu /;)/, przerzucam na sitko, przelewam zimną wodą. Z puszki mleka wybieram połowę grubej części wyraźnie oddzielonej od wody kokosowej (resztę chowam do lodówki- najlepiej w zamykanym pojemniku), dodaję 2 łyżki słodu i miksuję na śmietankę, do tego używam małego blendera- blenduję z przerwami, żeby nie zagotować masy, delikatnie mieszam z truskawkami. Na talerze wykładam po porcji makaronu, mieszam z masą kokosowo- truskawkową, teraz można ewentualnie dosłodzić; czasami posypuję szczyptą sproszkowanego cynamonu i/ lub świeżo zmielonym pieprzem, dekoruję listkami mięty /oczywiście! ;)/. Smacznego!

poniedziałek, 19 marca 2012
PASZTET BEZ PIECZENIA Z ZIELONEGO GROSZKU, Z ZIELONYM PIEPRZEM

Od dzisiaj zaczynam cykl inspiracji świątecznych :) Tuż przed Świętami nigdy nie ma czasu na zapiski blogowe, a po Świętach nie chce się wracać do tych potraw, zwłaszcza, że za chwilę będę cieszyć się prawdziwą wiosną z całym jej przybytkiem, ale to niebawem :)

 

pasztet bez pieczenia z zielonego groszku

 

Dzisiaj szybki, prosty i pyszny pasztet z zielonego groszku, którego słodycz przełamałam sporym dodatkiem zielonego pieprzu i czosnku. Pasztetu nie pieczemy, wystarczy po przyrządzeniu włożyć masę do szklanki, kubka, miseczki i schować do lodówki do zastygnięcia.

 

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki


2 czubate szklanki mrożonego groszku

3 łyżki oleju

średnia cebula

1 czubata łyżka zielonego pieprzu w ziarnach

3 duże ząbki czosnku

5 czubatych łyżek uprażonego na suchej patelni słonecznika

2 czubate łyżki posiekanego koperku (aktualnie z mrożonki)

sól (ok 1 płaskiej łyżeczki)

3 czubate łyżki kaszy manny lub innej drobnej, ewentualnie mąki


 Wykonanie

Groszek wrzucam na sitko, przelewam wodą. Na patelni rozgrzewam olej, smażę na nim pokrojoną cebulę do zeszklenia, dodaję groszek, podgrzewam chwilę, wlewam 1/4 szklanki wody i podgrzewam 5 minut lub nieco dłużej- sprawdzamy groszek łopatką czy jest miękki.

Do blendera wrzucam słonecznik, miksuję chwilę, dodaję zawartość patelni /patelnię odstawiamy, nie myjemy ;)/ i miksuję, jeśli macie problem można kapnąć odrobinę wody, ale całość nie musi być zmiksowana jakoś ekstra gładko: niedomiksowane kawałki słonecznika przyjemnie chrupią, a kawałki groszku dodają całości uroku :) Zresztą groszek można rozgnieść widelcem, a słonecznik wrzucić do woreczka i ubić nieco wałkiem np.- to na wypadek gdybyście nie mieli blendera :)

Na patelnię wrzucam pieprz w całości (można go częściowo rozbić, ale ja wolę w całości) nie bojąc się ilości, podgrzany zielony pieprz jest super :), po chwili dodaję zmiksowaną pastę, płaską łyżeczkę soli, 2 łyżki wody i kaszę, porządnie wszystko mieszam podgrzewając przez kilka minut. Dodaję koperek i przeciśnięty przez praskę czosnek, mieszam, wyłączam gaz i zostawiam na ok 10 minut. Po tym czasie sprawdzamy czy smakowo wszystko jest ok, wg mnie było, więc zapakowałam masę do przelanej zimną wodą foremki- w tym wypadku szklanki i wstawiam do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na noc. Masę dorzucam stopniowo, dociskając wkładane warstwy łyżką lub dłonią.


pasztet z zielonego groszku, bez pieczenia

 

 Po zastygnięciu wystarczy pasztet obrysować nożem, odwrócić do góry nogami, potrząsnąć i zjadać :) w formie krojonej lub smarowanej.


pasztet z zielonego groszku, z zielonym pieprzem

 

 To tyle :) Smacznego!

 

pasztet z zielonego groszku, z zielonym pieprzem



Z ogromną przyjemnością dodaję przepis do zielonej akcji Pinkcake


sobota, 10 marca 2012
BATONY ŚNIADANIOWE

Dzisiaj zapraszam Was na batoniki, które podbiły podniebienie mojej córy, która dodatkowo twierdziła do tej pory, że nie lubi żurawiny ;) Proste w wykonaniu, satysfakcjonujące w "gębie", bardzo sycące. Chrupkie na zewnątrz, miękkie i wilgotne w środku.


batoniki śniadaniowe


Przepis potraktujcie jako bazę do własnych wariacji, możecie recepturę wzbogacić o orzechy, płatki migdałowe czy wiórki, można dodać lubiane przyprawy typu cynamon czy imbir, mieszać rodzaje płatków itp. Technikę, na której się oparłam podpatrzyłam u Ali (klik), która do keksu jabłkowego namoczyła suszki na noc w startych jabłkach, ja oprócz owoców- namoczyłam też płatki, dzięki temu wszystko było odpowiednio wilgotne i smakowite, następnego dnia wystarczy jedynie dodać pestki dyni, słonecznika i upiec. Proste? Bardzo polecam :)


batony śniadaniowe


PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(na 10-12 batoników)

piekłam w formie 30 cm X 12 cm, jeśli użyjecie większej, batoniki będą jeszcze lepsze, moje były trochę za wysokie, ale i tak smaczne :)

2 szklanki płatków owsianych górskich (ja tym razem zmieszałam pół na pół owsiane z żytnimi)

100 g lubianych niesiarkowanych suszonych owoców (u mnie żurawina z rodzynkami, z przewagą żurawiny)

2 łyżki słodu ryżowego lub innego neutralnego (może być syrop z agawy czy miód)

1/2 kg słodkich jabłek (2 większe)

2 łyżki soku z cytryny

1 płaska łyżeczka soli

szklanka uprażonych ziaren: pestki dyni, słonecznik, sezam (pestek dyni najwięcej, najmniej sezamu- czubata łyżka)


Wykonanie

Obrane jabłka ścieram na tarce o drobnych oczkach, dodaję wypłukane i pokrojone rodzynki i żurawinę, sól, płatki, syrop i sok z cytryny, wszystko porządnie mieszam, nakrywam i wstawiam na noc do lodówki.

Następnego dnia dodaję uprażone ziarna dyni, słonecznika i sezam (prażę na wspólnej patelni dorzucając ziarna od największego: najpierw dynia, po kilku minutach słonecznik, na końcu sezam), mieszam. Przerzucam do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia, dociskam mocno zwilżoną ręką. Piekę w piekarniku nagrzanym do ok 200 st C przez ok 30 min. Zostawiam jeszcze na 10- 15 min w piekarniku. Kroję ostrym nożem na porcje (wyszło 10) w formie, na razie bez wyciągania i zostawiam do całkowitego wystygnięcia. Potem można przełożyć np. do zamykanego słoika, u mnie nie doczekały przełożenia, ale polecam, bo z czasem smakują coraz lepiej :)


batoniki śniadaniowe

środa, 29 lutego 2012
PESTO Z CZARNYCH OLIWEK I SUSZONYCH POMIDORÓW

Z oliwkami tak już jest, że albo się je uwielbia, albo się ich nie cierpi.


pesto z czarnych oliwek i suszonych pomidorów

 

Gdy lata temu pierwszy raz spróbowałam zielonych, stwierdziłam, że to najbardziej paskudna rzecz jaka istnieje na tej planecie i nie mogłam się nadziwić, jak ludzie mogą się tym zajadać. Znajomy podpowiedział, że zaczęłam smakowanie w złej kolejności, najpierw warto skosztować czarnych. Jednak mając w pamięci swoje pierwsze wrażenie i świadomość tego, że oliwki nie są mi niezbędne do przeżycia, długo omijałam je szerokim łukiem, aż spróbowałam zielonych nadziewanych czosnkiem. Z zadziwieniem stwierdziłam, że to jest nie tylko jadalne, ale wręcz wciągające :)


czarne oliwki


Potem robiąc sos pomidorowy i wzorując się na przepisach "alla putanesca", gdzie trzeba dodać i oliwki i kapary, wywnioskowałam, że jako przyprawa oddają niezwykły smak pomidorom, którego nie da się zastąpić solą i sokiem z cytryny ;), a kiedy ukręciłam pastę z czarnych oliwek, stwierdziłam, że to jest coś zarówno dla tych, którzy lubią oliwki, jak i dla tych, którzy za nimi nie przepadają. Miksowane mają naprawdę wyjątkowy smak, przekonajcie się sami :)


pesto z czarnych oliwek i suszonych pomidorów


Dzisiaj pesto z czarnymi oliwkami, suszonymi pomidorami i prażonym słonecznikiem. Polecam do kromki chleba, grzanek, polenty, tacosów, krakersów czy pieczonych warzyw.

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(na ok 1/2 szklanki pasty)

1/2 szklanki czarnych oliwek bez pestek

4 średnie suszone pomidory z zalewy

2 czubate łyżki uprażonego na suchej patelni słonecznika

odrobina oliwy

niewielka szczypta soli


pesto z czarnych oliwek i suszonych pomidorów

Wykonanie

Oliwki, pomidory i słonecznik wrzucam do blendera i miksuję drobno, ścierając drobinki z bocznych ścianek i dolewając tylko tyle oliwy by ułatwić miksowanie- łyżkę lub dwie. Pasty za bardzo przyprawiać nie trzeba, gdyż za przyprawę "robią" tu pomidory, ja dodałam niewielką ilość soli- małą szczyptę, ale możecie też zaostrzyć smak przeciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku.

Jeśli chcecie pesto przechowywać dłużej, przekładamy je do niewielkiego słoiczka i zalewamy oliwą. Smacznego :)

Z czarnymi oliwkami i suszonymi pomidorami robiłam również focaccię (klik), która również smakowała bardziej niż dobrze :)

pesto z czarnych oliwek i suszonych pomidorów

wtorek, 14 lutego 2012
JAJECZNICA OWSIANA

Jeden z moich ulubionych sposobów na płatki owsiane- ugotowane na "klej" w wodzie, w wersji niesłodkiej z dodatkiem podsmażonej cebulki i innych drobiazgów nazywany przeze mnie "jajecznicą owsianą". Pewnie nie każdemu nazwa się spodoba, nie mam na to wpływu i oświadczam, że ma prawo się nie podobać, żyjemy w wolnym kraju, przynajmniej tak wszyscy mówią, więc pewnie tak jest ;)


jajecznica owsiana


Dzisiaj wersja walentynkowa ;), wszak ugotowana z sercem, jak zawsze zresztą! :)

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

( dla 3-4 osób)

1 i 1/2 szklanki płatków owsianych

2 szklanki wody

płaska łyżeczka soli lub wg uznania

2 średnie cebule

3 łyżki oleju

lubiane dodatki, u mnie tym razem: 3 części wyłuskanych pestek dyni, 2 części wyłuskanego słonecznika, 1 część sezamu (na tą ilość płatków 1 część= 1 łyżka), wszystko podprażone na suchej patelni, stopniowo, zaczynając od największego, czyli najpierw dynia, po chwili słonecznik, na koniec sezam

nie zaszkodzi dodać na koniec pokrojone jabłko czy gruszkę


Wykonanie

Płatki płuczę na gęstym sicie, wrzucam do niewielkiego garnka, wlewam 2 szklanki wrzątku, mieszam i przykrywam na ok 10 minut. Potem włączam gaz, zagotowuję, sypię płaską łyżeczkę soli i gotuję, aż powstanie gęsty klej- ok 5 min. Wyłączam gaz, kładę pokrywkę i szykuję cebulę: kroję ją w drobną kostkę, wrzucam na rozgrzany na patelni olej i mieszając smażę aż zmięknie i miejscami się zabrązowi. Mieszam ją z płatkami, dodaję uprażone ziarna, mieszam. Spróbjcie wersji bazowej- z samą cebulką, zdecydujcie jakie towarzystwo takim płatkom będzie odpowiadało, ja czasami jem tylko tą bazę, czasami dodaję ziarna, tak jak dzisiaj, czasami kawałek pokrojonego jabłka.


jajecznica owsiana

 
1 , 2 , 3 , 4
O autorze
Zakładki:
INNE BLOGI BEZMIĘSNE PL
NIEKONIECZNIE WEGE, ALE RÓWNIEŻ INSPIRUJĄCO
POMÓŻMY DZIECIOM
TUTAJ TEŻ ZAGLĄDAM
WARTO ZAJRZEĆ
WEGETARIAŃSKO ZA GRANICĄ
ZAGRANICZNE
Tagi
KONTAKT:przepisybajki@vp.pl
WAŻNE !!!!
Wszystkie zdjęcia oraz przepisy, w których nie podaję źródła inspiracji, są MOJĄ WŁASNOŚCIĄ i NIE ZGADZAM SIĘ NA ICH KOPIOWANIE BEZ MOJEJ ZGODY, zwłaszcza w celach komercyjnych! (USTAWA z dnia 4/02/1994 o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

ZABAWKI DLA DZIECI: Zabawki dla dzieci

EMPATIA DLA ZWIERZĄT I BLOGI WEGE: empatia, dla zwierząt i wege blogi

BLOGI KULINARNE: Durszlak.pl