sobota, 27 października 2012
CHIPSY Z DYNI

Kolejny przepis dyniowy. Tym razem w postaci chrupiącej przekąski- chipsów! :) Od kiedy zrobiłam je pierwszy raz- córka nie daje mi spokoju: zrób chipsy, zrób CHIPSY, ZRÓB chipsy... ZRÓB CHIPSY ;)

 

chipsy z dyni

 

Jeśli ktoś spodziewał się jakichś cudownych technik cienkiego krojenia dyni nożem, będzie rozczarowany, mam mandolinę, a właściwie szatkownicę z różnymi wkładami, z których używam głównie tego do chipsów :) O ile buraki, marchew, ziemniaki czy pietruszkę da się pokroić cienko (jakieś 2 mm) nożem z zachowaniem wszystkich palców, to z dynią jest już gorzej.

 

mandolina

 

Do mandoliny załączony jest uchwyt, do którego wbija się kawałki warzyw, szatkuje się szybko i bezpiecznie.


będą chipsy


Jakie odmiany dyń będą najlepsze do chipsów? Takie, z którymi nie wiadomo co począć lub resztkami pod tytułem: zrobiłam/- em już zupę, risotto, curry, gulasz, kluski i co dalej z tą dynią? Uważałabym z odmianami ze skórą bardzo twardą- "drewnianą", w którą ciężko wbić nóż i w którą ma się chęć wjechać piłą ;) Chociaż robiłam chipsy i z takich odmian- jeśli się dobrze upieką- skóra nie przeszkadza bardzo. Dodam że chipsy z Hokkaido nie były najsmaczniejsze, chociaż zachowały ładny kolor :)

Do szatkowania za pomocą mandoliny- średnie dynie myjemy porządnie, kroimy na 4 części (lub więcej), pozbywamy się pestek i włókien, wbijamy w uchwyt i trzemy mocno dociskając do tarki.

 

atak dyni


Chipsy piekę w dużym wkładzie do piekarnika (ok 40cm x 33 cm), miło jest mieć kilka takich blach, ja nie mam. Smaruję ją oliwą/ olejem (na taką dużą blachę- powiedzmy 1 niepełna łyżka) , wykładam pojedyncze poszatkowane kawałki jedną warstwą i piekę w temperaturze 120- 130 st C. Po ok 30 minutach wybieram pierwsze kawałki, ciężko o równomierne upieczenie wszystkich skrawków w jednym czasie, te które są już całe suche i chrupkie są gotowe. Resztę piekę do skutku.


chipsy z dyńki

 

Warzywa bardzo kurczą się podczas pieczenia, z jednej dużej blachy wyjdzie zaledwie garstka. Po upieczeniu można chipsy przyprawić: sól, pieprz, chili, zioła, wędzona papryka, można też wymieszać oliwę z przyprawami przed pieczeniem i tak piec. Mojemu dziecku smakują bez przypraw, więc się nie wysilam :) Po kilku turach na nowo smaruję blachę oliwą. Najlepiej smakują zaraz po wyjęciu z piekarnika. Można też nimi posypywać kremowe zupy (niekoniecznie dyniowe), a gdyby u kogoś wyszła nadprodukcja chipsów, których nie da się zjeść od razu, można je zmielić w blenderze i używać jako przyprawy.

chipsy z dyni

 

Przepis dodaję do kolekcji przepisów Bei z dynią w roli głównej

dynie_banner2012



czwartek, 19 lipca 2012
PAKORA Z FASOLKĄ SZPARAGOWĄ

Z gatunku "pogryzanek" ;) do piwa, na imprezę lub po prostu jako dodatek do obiadu. Pakora to nic innego jak ciasto z mąki z ciecierzycy z lubianymi przyprawami kuchni indyjskiej lub z takimi, jakie macie na podorędziu. W cieście można smażyć wiele warzyw, tofu, tempeh, jadalne kwiaty czy zioła, osobiście bardzo lubię kalafior, ale i fasolka wypada bardzo dobrze, podobnie jak w tempurze (klik).

pakora z fasolka szparagowa

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

ok 500 g świeżej fasolki szparagowej

szklanka mąki z ciecierzycy

niecałe 3/4 szklanki ciepłej wody

sól (niepełna płaska łyżeczka)

dodatkowe lubiane przyprawy, u mnie po sporej szczypcie curry, zmielonego kuminu i zmielonej kolendry

olej do smażenia

Wykonanie

Do miski sypię mąkę, wlewam powoli wodę mieszając trzepaczką/ widelcem by uzyskać konsystencję gęstej śmietany, dodaję przyprawy, mieszam.

Z oczyszczonej fasolki odcinam końce, wkładam partiami do ciasta i smażę na rozgrzanym na patelni oleju po kilka minut z obu stron. Fasolki wkładam do smażenia pojedynczo, by się nie posklejały, wykładam na papierowe ręczniki by osączyć je z nadmiaru tłuszczu. Gotowe można posypać dodatkową porcję soli, prażonym sezamem czy siemieniem lnianym, miłym dodatkiem będzie sos, np taki (klik) lub na bazie pomidorów. Taka fasolka najlepiej smakuje nieco przestudzona, smacznego :)

środa, 28 marca 2012
TOFU W PAPILOTKACH

Zamarynowane tofu, owinięte kawałkami papieru ryżowego, następnie podsmażone- bardzoooo lubimy :) W wersji świątecznej z dodatkiem kawałków nori, jeśli nie macie, nie lubicie, nie stosujecie alg- możecie je pominąć, ta wersja jest również popularna.

Tak przygotowane tofu możecie zjadać na ciepło, lub schłodzone- w tej wersji odpowiadają mi najbardziej, jako przystawka.


tofu w papilotkach



PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

na tofu

200 g tofu naturalnego

+ ulubiona marynata, u mnie: łyżeczka startego korzenia imbiru, łyżka soku z cytryny, duży ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę, 3 łyżki sosu sojowego, 2 łyżki oliwy/ oleju

papilotki

po jednym arkuszu papieru ryżowego na 1 kostkę tofu (po pokrojeniu tofu na kostki- liczymy i przygotowujemy tyle arkuszy- ok 16 sztuk)  lub po pół, ja wolę owijać podwójną warstwą, są wtedy bardziej chrupiące

kawałek arkusza nori (mniej niż pół)

kilka łyżek oleju do smażenia


Wykonanie

Mieszam składniki marynaty, wrzucam do niej pokrojone w kostkę tofu, zamykam, wstrząsam, wkładam do lodówki na kilka godzin, najlepiej na całą noc, od czasu do czasu warto przemieszać cząstki, by równomiernie pokryły się marynatą.

Arkusze papieru ryżowego łamię na pół ( nie musi być super- równo i arkusze mogą być miejscami połamane), kładę jeden na drugi, smaruję lekko pędzelkiem zamoczonym w wodzie, posypuję pociętymi/ porwanymi kawałkami nori (nie za dużo), kładę kawałek tofu blisko krótszego boku i zwijam wzdłuż dłuższego. Wolne końce zanurzam na chwilę w wodzie, zwijam je pod spód "zawiniątka" i układam na blacie złożeniem do dołu.

 

tofu w papilotkach

 

tofu w papilotkach

 

tofu w papilotkach

 

tofu w papilotkach

 

Następnie smażę tofu na rozgrzanych na patelni kilku łyżkach oleju z obu stron- do zarumienienia. Wykładam na chwilę na papierowy ręcznik, przekładam na talerz. Tak jak pisałam wcześniej- mi najbardziej odpowiadały schłodzone.


tofu w papilotkach

piątek, 28 października 2011
PIECZONE KASZTANY II

O pieczonych kasztanach pisałam w zeszłym roku (klik), tym razem upiekłam je tak, by zjeść w formie pogryzanki w miejsce "chipsów" :) Bardzo polecam, wyszły smakowite :)

 

pieczone kasztany

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

3 szklanki jadalnych kasztanów

4 łyżki oliwy

3 ząbki czosnku

kilka szczypt soli

 

Wykonanie

Kasztany myję, wrzucam do miski z wodą, wyrzucam te, które wypłyną na wierzch,  resztę suszę ściereczką, nacinam węższy koniec na krzyż  (do połowy kasztana). W miseczce rozcieram czosnek w oliwie, nacieram nią kasztany, posypuję kilkoma szczyptami soli, wykładam jedną warstwą na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Piekę w 200 st C ok 30 min, aż nacięte "dzioby" im się otworzą. Zjadamy ciepłe, a właściwie gorące, przestudzone tylko tyle by nie poparzyć sobie paluchów :)

wtorek, 06 września 2011
EDAMAME, ZIELONA SOJA

Edamame to był mój numer jeden (razem z młodą ciecierzycą) na top liście pt. "do skosztowania". Nigdzie nie mogłam jednak na nią trafić, choć spotykam informacje, że bywa dostępna w sklepach z żywnością azjatycką w postaci mrożonek. Ale co tam mrożonki, postanowiłam posiać soję u siebie i oto jest, zielona, młoda soja, tadam! Tym bardziej jestem zadowolona, że nie przykładałam się zbytnio do jej uprawy, zrobiłam rozsadę, od czasu do czasu podlałam i popieliłam wokół krzaczków, to wszystko :)

edamame

Każdy ze strączków zawiera po 2-3 ziarna, rzadko 4. Przed spożyciem, strąki należy gotować przez kilka minut w osolonej wodzie, a następnie zjadać jako przekąska (niekoniecznie) do zimnego piwa wydłubując ziarenka ze strąków lub dodać je do sałatki czy ukręcić pastę. Młoda soja jest bogata w roślinne białko, witaminy B1, B2 i C oraz błonnik. Ziarenka mają słodki smak z orzechowym aromatem, są pyszne! Córa zajadała, aż miło :)*

informacje na podstawie "Kuchnia japońska" K.Barber

Soję przygotowałam w najprostszy, minimalistyczny sposób, by poznać się z jej smakiem i z całą pewnością mogę powiedzieć, że kupiła mnie całą, od pierwszego ziarna :)

PRZEKĄSKA Z SOI

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

ok 400 g strączków młodej soi

sól

młoda soja

Wykonanie

Strączki płuczę, wrzucam do garnka wypełnionego gotującą się wodą (na tą ilość ok 1,5 l), dorzucam płaską łyżkę soli i od momentu zagotowania gotuję 6 minut (autorka książki, o której wspomniałam, pisze o 3-5 minutach, ja sprawdzając miękkość ziaren wydłużyłam ten czas do 6 min. Wyrzucam na sitko, przelewam zimną wodą, wytrząsam jej nadmiar. Przekładając do miseczki, posypałam ją jeszcze kilkoma słusznymi szczyptami soli.

poniedziałek, 27 grudnia 2010
PALUCHY SELEROWE I PASZTET Z SOCZEWICY

Nie miałam wiele czasu na przedświąteczne pichcenie, na szybko zmontowałam kilka potraw, w tym dwie, które szczególnie polecam. Hitem okazały się paluchy selerowe brane początkowo (ze względu na wygląd) za rybne. Inspiracją był przepis H. Szymanderskiej z książki "Kuchnia Polska. Potrawy regionalne" (bardzo polecam, jest pięknie wydana, znajdziecie w niej wiele inspiracji na regionalne potrawy wegetariańskie, które łatwo można przerobić na wegańskie) na selery w cieście piwnym, przerobiłam je na paluchy w wersji wegańskiej. Wszystkim smakowały poza moją córką /:(/, ale młoda jest, wybaczam ;) Dodam jeszcze, że panierki można użyć tradycyjnej, ale polecam wypróbowanie mojej, ma duże znaczenie dla smaku całości. Można też oczywiście dodać ulubione przyprawy, u mnie podstawowe.


paluchy selerowe

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

1 duży seler (mój był ogromny, ważył ponad kilogram, myślę, że 1,2 kg)

ok 1,5 litry wody + mleko ryżowe, dodałam 3 szklanki (czytałam o dodawaniu mleka krowiego do gotowania selera w celu zachowania białego koloru; moim zdaniem wystarczy późniejszy dodatek soku z cytryny, ja mleko ryżowe dodałam z konieczności, gdyż termin mnie gonił, można ugotować go w samej wodzie)

niepełna łyżka soli

3 łyżki soku z cytryny

6 sporych łyżek mąki z ciecierzycy

gorąca woda (ok szklanki)

po 4 czubate łyżki płatków drożdżowych i wiórek kokosowych

2 czubate łyżki mąki kukurydzianej

sól, pieprz

olej do smażenia


Wykonanie

W garnku zagotowuję wodę z dodatkiem soli, wkładam wyszorowany szczoteczką korzeń, dolewam mleko, przykrywam i gotuję do miękkości ok 40- 50 minut, wyjmuję, przelewam zimną wodą, obieram i kroję w plastry grubości ok 1 cm, następnie w słupki, jak na frytki.

Do miski wsypuję mąkę z ciecierzycy i dolewam tyle gorącej wody by powstała masa o konsystencji rzadszego budyniu, wsypuję kilka szczypt soli i mieszam. Na oddzielnym talerzu mieszam płatki drożdżowe, wiórki kokosowe i mąkę kukurydzianą. Kawałki selera zanurzam najpierw w masie ciecierzycowej, następnie w panierce, wykładam na rozgrzany na patelni olej i smażę na złoto z obu stron. Wykładam najpierw na papierowe ręczniki, następnie do garnka, przesypując kilkoma szczyptami soli i pieprzu. Smakowały zarówno na zimno jak i na ciepło, można je przygotować na obiad, na ucztę świąteczną lub inną imprezkę; tak przygotowane selery można również dodatkowo zamarynować w sosie greckim i podać w miejsce ryby po grecku (klik klik)

Kolejna potrawa to klasyk, pasztet z soczewicy, świetne koło ratunkowe, zawsze wychodzi dobry, smakuje również 'mięsnej' części biesiadników. Ja robię go w różnych wersjach, zmieniam zestaw dodanych warzyw, bawię się proporcjami i doborem przypraw, czasami mieszam soczewicę zieloną z czerwoną, można do niego dodać podsmażone pieczarki lub prawdziwe grzyby. Dzisiaj prezentuję pasztet z dodatkiem curry, słodkiej papryki i kolendry, pycha, polecam!


pasztet z soczewicy

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(foremka o wymiarach 25 x 14 cm)

300 g zielonej soczewicy

1/2 szklanki oleju rzepakowego

1/2 szklanki kaszy manny

1 niepełna łyżka przyprawy curry (zwykłej najzwyklejszej)

1 płaska łyżka słodkiej papryki

1 płaska łyżeczka zmielonej kolendry

2 cebule

1 średnia marchew

kawałek selera korzeniowego

sól

Wykonanie

Soczewicę porządnie płuczę, jeśli macie czas, to ją namoczcie, wsypuję do garnka, zalewam wodą (ok 3 objętości ziaren), zagotowuję, wsypuję niepełną łyżkę soli, przykrywam i gotuję pod przykryciem na wolnym ogniu. Po ok 30 minutach podnoszę pokrywkę i mieszam intensywnie ziarna drewnianą łyżką by część się rozpadła /jeśli macie chęć można je przekręcić przez maszynkę, ja przy takiej ilości wolę  metodę łyżkową ;)/.

Z oleju przeznaczonego na pasztet odlewam kilka łyżek i smażę pokrojoną w kostkę cebulę, do zeszklenia, dorzucam startą na tarce marchewkę i seler i smażę chwilkę, dodaję do soczewicy. Na patelni rozgrzewam kolejnych kilka łyżek oleju, dodaję curry, paprykę i kolendrę, smażę ok 2 minut i dodaję do warzyw, mieszam, doprawiam solą, dodaję kaszę i pozostałą część oleju, mieszam i przerzucam do keksówki. Piekę ok godziny w nagrzanym do ok 200 st C piekarniku. Kroję po przestudzeniu.

niedziela, 24 października 2010
PANIEROWANE KRĄŻKI DELICATY

Lubię małe dynie, takie, których wielkość pozwala na zużycie całości do jednego lub dwóch dań.  O hokkaido pisałam wielokrotnie, dzisiaj będzie delicata. Idealnie nadaje się do zapiekania po nadzianiu farszem, jest niewielka, dobrze się kroi i obiera (jak na dynię), jest też bardzo słodka, co mojemu niesłodkiemu smakowi już nie bardzo odpowiada, ale są i na to sposoby. Poza tym delicata wygląda bardzo dekoracyjnie z ciekawym wybarwieniem i prążkami.

dynia delicata


Dzisiaj zrobiłam krążki obsypane wytrawną panierką, zupełnie niedyniowemu /;)/ małżonkowi smakowały, nawet bardzo, mnie również, więc polecam.

Przepis bierze udział w "Festiwalu dyni"

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

1 dynia delicata (moja ważyła ok 700g)

2 łyżki mąki kukurydzianej

2 łyżki wiórek kokosowych

2 łyżki płatków drożdżowych

1 płaska łyżeczka garam masala

ok łyżeczki soli

olej do smażenia

panierowane krążki delicaty

 

Wykonanie

Dynię kroję w ok 1 cm krążki, obieram i wydrążam nasiona (najlepiej to zrobić w ten sposób: położyć krążek na desce i wycinać środek łyżeczką lu nożem), gotuję na parze 10 minut (nie mam urządzenia do gotowania na parze; na palnik stawiam szeroki garnek, wlewam kilkucentymetrową warstwę wody, jak się zagotuje wkładam sito o szerokości zbliżonej, ale mniejszej do średnicy garnka, wykładam warzywa i przykrywam metalową miską).

Mieszam wszystkie składniki panierki (soli dodalam ok 1/2 łyżeczki), panieruję dynię, wciskając nieco panierkę w krążki i smażę po kilka minut z obu stron. Wykładam na chwilę na papierowe ręczniki, posypuję jeszcze kilkoma szczyptami soli. Proponuję zjadać zaraz po przyrządzeniu. Smacznego!

wtorek, 12 października 2010
ROGALIKI MARCHEWKOWE

Tyle razy już miałam chrapkę na udział w Weekendowej Cukierni Polki, zawsze jakoś się nie składało, ale te rogaliki musiałam po prostu upiec i voila!


marchewkowe rogaliki

Gospodynią aktualnego wydania jest Pinkcake, która zaproponowała Rogaliki marchewkowe oraz ciasto buraczane. Rogaliki zrobiłam wytrawne i wegańskie, bardzo polecam, dają bardzo dużo możliwości, przyjemnie chrupią i mają bossski kolor :) Moje dziecko oszalało, mimo, że nie były słodkie, musiałam ją odganiać by nie pochłonęła zbyt dużej ilości na raz ;)

Dodatkowo, upiekłam 2 pieczenie na jednym ogniu, bo farsz zrobiłam tofu- arachidowy i przepis podłączam również do akcji "Oswajamy tofu" :D


Wprowadziłam kilka modyfikacji w przepisie, oryginał znajdziecie u Pinkcake

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

CIASTO

2 i 1/4 szklanki mąki pszennej zwykłej

1/2 szklanki oleju rzepakowego

200 g marchewki startej na tarce o drobnych oczkach (dałam 1.5 szklanki)

1/2 łyżeczki zmielonego kardamonu

1 płaska łyżeczka soli

1 łyżka masła orzechowego (bez soli i cukru)

FARSZ*

150 g tofu naturalnego /lada dzień postaram się nie dodawać maniakalnie tofu do wszystkiego co tu prezentuję ;)/

3-4 łyżki przecieru pomidorowego (lub soku)

4 czubate łyżki masła orzechowego (bez soli i cukru)

1 łyżka sosu sojowego

sól do smaku

* przyznam, że ilością farszu one nie grzeszą, można zwiększyć ilość składników o 50%, ja początkowo planowałam w ogóle ich nie faszerować lub przeciągnąć cienką warstwą masła orzechowego, ale musiałam wykończyć tofu


Wykonanie

Mąkę mieszam z przyprawami, dodaję marchewkę, masło orzechowe i olej, wyrabiam ciasto, tak jak pisała Pinkcake, ilość mąki jest uzależniona od soczystości marchewki, ja dodałam 2 i 1/4 szklanki, ale nie jest to ilość stała.

Tofu rozdrabniam widelcem, dodaję masło, porządnie mieszam, sos sojowy i przecieru pomidorowego tyle, by odpowiadało smakowo a masa stanowiła formę smarownego 'serka'. Doprawiam kilkoma szczypatami soli (ma być odrobinę 'przeprzyprawione').

Ciasto dzielę na 2 części (można na 3, wyjdą wtedy mniejsze rogaliki), każdą formuję w kulę, rozplaszczam na placek i wałkuję tak by powstało coś na kształt okręgu (bez przesady co do precyzyji, mniej więcej).

marchewkowe rogaliki

Zgodnie z załączonym obrazkiem: przecinam 'okrąg' ;) na pół wzdłuż i wszerz, potem 2 razy w połowie ćwiartek. Farsz przy tych proporcjach warto podzielić na pół- będzie wiadomo ile wyłożyć na każdy okrąg. Ja, jak widać kładłam tylko przy najkrótszym boku po 1 łyżce, następnie zwijałam w rulonik, skleiłam końce i zgięłam w rogalik.

Gotowe wyłożyłam na wyłożone papierem do pieczenia blaszki i piekłam ok 40 min w piekarniku nagrzanym do ok 200 st. (Pinkcake pisze o 30 min., moje piekły się dłużej, łatwo sprawdzić w trakcie czy nie są miękkie).

marchewkowe rogaliki

Przyznam, że z wielką przyjemnością je robiłam, ciasto miło się wałkuje i zwija, rogaliki wyglądają bardzo oryginalnie i szybko zostały pochłonięte ;)

wtorek, 07 września 2010
ROLADKI Z BAKŁAŻANA

Uwielbiam bakłażany, choć nie w każdej formie. Najbezpieczniej jest je upiec lub zgrillować, smażone bakłażany lub duszone w sosie pochłoną każdą wilgoć /a przynajmniej znaczną jej część/ w towarzystwie której się znajdą, swego czasu bardzo mnie to irytowało- dolewanie płynu bez końca. I wciąż nie mogę bez odrobiny obawy nie solić bakłażana dla pozbycia się goryczki, ale daję radę, on też ;)

Dzisiaj grillowane bakłażany, a konkretniej roladki i 2 rodzaje pasty.

Przepis podłączam do akcji Zieleniny "NADZIEWAMY"  i Atrii "BAKŁAŻANY'


nadzienie do roladek

Zarówno jedną jak i drugą robię nie po raz pierwszy jako dodatek do warzyw- w takiej formie lub z odrobiną tofu naturalnego. Jeśli dodać do nich więcej oleju+ wyjdzie sos- pesto, z przeznaczeniem dowolnym: makarony, ryż, warzywa, chleb...

Z podanych ilości wyszła mi większa ilość, swobodnie można nią nadziać 3 bakłażany, ja przygotowałam dwa, resztę można użyć  do kromki chleba np.


Pasta z suszonych pomidorów, bazylii i orzechów

Składniki

6 suszonych pomidorów z zalewy

2 ząbki czosnku (proponuję dać najpierw 1 i potem ewentualnie dodać drugi, ja lubię bardziej czosnkowo)

2 spore garście liści bazylii

1/2 szklanki wyłuskanych orzechów włoskich

oliwa

przyprawy nie są potrzebne ze względu na pomidory

pasta z suszonych pomidorów

Wykonanie

Pomidory wstępnie kroję na kawałki, wrzucam do blendera, dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek, bazylię i orzechy (uprażone wcześniej przez kilka minut na patelni lub nie). Miksuję kilka minut, teraz dolewam oliwę, należy dodawać ją stopniowo miksując by masa nabrała formy gładkiej smarownej pasty, w żadnym razie nie lejącej się. Gotowe!

Pasta orzechowo- pietruszkowa

pasta orzechowo- pietruszkowa

Składniki

1/2 szklanki orzechów włoskich

2 garście liści natki pietruszki

1-2 ząbki czosnku (uwaga jak wyżej)

sól

łyżka soku z cytryny

oliwa

łyżeczka płatków drożdżowych (opcjonalnie)


Wykonanie

Do blendera wrzucam orzechy (uprażone wcześniej przez kilka minut na patelni lub nie), natkę i czosnek. Miksuję kilka minut, teraz dodaję kilka szczypt soli, sok z cytryny, mieszam, dodaję oliwę, należy dodawać ją stopniowo miksując by masa nabrała formy gładkiej smarownej pasty, w żadnym razie nie lejącej się. Gotowe!

Roladki z bakłażana

Składniki

2 średnie bakłażany

oliwa

sól

ocet balsamiczny

Wykonanie

Z warzyw odcinam zielone końce, kroję wzdłuż na kilkumilimetrowe plastry (po ok 0,5 cm), odrzucam końcowe sztuki. Smaruję każdy z obu stron lekko oliwą, wykładam na rozgrzaną patelnię grillową (można też do miękkości upiec w piekarniku) i grilluję 3 min z jednej i 2 min z drugiej strony. Po wyjęciu smaruję bakłażany octem balsamicznym i posypuję niewielką ilością soli (ten etap można pominąć, jednak bardzo lubię dodatek octu balsamicznego do grillowanych warzyw, w tym bakłażanów właśnie) i zostawiam do przestygnięcia.

roladki z bakłażana

Pastę wykładam na grubszych końcach warzyw, zostawiając 1-2 cm wolnego miejsca i smaruję na powierzchni kilku centymetrów- powiedzmy-3-5, więcej nie radzę, bo będą za grube i gamołowate ;). Zwijam ciasno roladki, wykładam  na talerz końcówką roladki do dołu (koniec można spiąć wykałaczką, zwłaszcza jeśli w planach jest podgrzewanie zawiniątek, do podania na zimno nie będzie takiej potrzeby). Gotowe :) U mnie, ja pisałam- w formie zimnej przekąski, można je chwilę podgrzać w piekarniku lub na suchej patelni.

środa, 07 lipca 2010
PIECZONA NADZIANA SZKATUŁKA TOFU Z RUKOLĄ I SUSZONYMI POMIDORAMI

Takie tofu robię nie pierwszy raz, posmakowało :) Inspiracją był przepis na nadzianą kurę w którymś z programów kulinarnych TVN Style. Pierwotnie, w skład nadzienia wchodziły liście szpinaku, jednak z powodu nadmiaru rukoli, upycham właśnie ją do środka, wypada genialnie. Wcześniej robiłam z tofu wędzonym, ostatnio z naturalnym i jest nawet lepsze :) Gorąco polecam, jako przekąskę na imprezę, dodatek do obiadu lub kromki chleba. Używam tu rękawa piekarniczego, można go zastąpić folią aluminową, jednak polecam rozwiązanie z rękawem.

zapiekana szkatułka tofu

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

1 kostka tofu 300g

łyżka soku z cytryny

ok 10 listków świeżej szałwii (bazylia też będzie pasowała)

1 łyżka sosu sojowego w przypadku tofu wędzonego lu 2 dla naturalnego

1 łyżeczka mazeiny (skrobii kukurydzianaj) lub mąki ziemniaczanej

2 łyżki oliwy

2 ząbki czosnku

ok 20 listków rukoli

ok 10 suszonych pomidorów w oliwie

Wykonanie

Podstawowa sprawa to dobre wykrojenie kawałka tofu ze środka, nie musi być super precyzyjnie, ale nie trudno o zepsucie szkatułki kiedy wjedziemy nożem w środek z jednej strony, a z drugiej wyjedziemy bokiem ;) Ja robię to tak: stawiam kostkę krótszym bokiem na desce, odrysowuję nożem kształt, który ma być wycięty, a kiedy biorę się za krojenie, przykładam kolejną deseczkę do dłuższego boku (mamy teraz dwie deski, prostopadłe względem siebie), wbijany nóż również opieram o tą deskę i jadę w dół, przy każdym boku to samo.

Robię marynatę: do miseczki wlewam oliwę, wciskam przez praskę czosnek i rozcieram go w dziewicy, wrzucam pokrojone w paseczki listki szałwii, jeszcze chwilę rozcieram, dodaję sok z cytryny i sos sojowy, mieszam. Smaruję nią każdy bok i środek tofu.

zapiekana szkatułka tofu

Wycinam z rękawa kawałek 2-3 razy dłuższy niż tofu, by swobodnie spiąć szkatułkę; spinam klipsem jeden koniec, wrzucam tofu łącznie z marynatą, zamykam i wstawiam do lodówki. W tym czasie przygotowuję farsz.

Listki rukoli z odrzuconymi grubszymi łodyżkami i pomidory kroję, dość drobno (jest to istotne, by przy krojeniu upieczonej kostki nie było problemu z wypadającym farszem), 1/3 wykrojonej części tofu rozcieram drobno widelcem, pozostałą część można użyć do zagęszczenia pasty czy zupy, nie zużywajcie tu całego wyciętego kawałka, gdyż łącznie z rukolą i pomidorami, farszu będzie za dużo i upchana nim szkatułka popęka.

Z marynaty odlewam 3 łyżki samego płynu, dodaję łyżeczkę mazeiny, mieszam, dorzucam rozkruszone tofu (jeśli macie chęć, warto całość rozetrzeć na gładko), dodaję do pomidorów i rukoli, mieszam całość.

Teraz wrzucam farsz do tofu, raz z jednej raz z drugiej strony, lekko dociskając, bez upychania na siłę, tak by kostka nie pęczniała, na koniec rozmasowuję szkatułkę by farsz dobrze rozłożył się w środku. Zapinam rękaw drugim klipsem, nacinam wierzch w 2-3 miejscach, wkładam zawiniątko do naczynia żaroodpornego i piekę w nagrzanym do 180 st 30-40 minut. Wyciągam "pieczeń" i kroję ostrym nożem po wystudzeniu.

Polecam, soczyste i pyszne, nic na to nie poradzę, mimo że to wciąż tofu ;-)

 
1 , 2 , 3
O autorze
Zakładki:
INNE BLOGI BEZMIĘSNE PL
NIEKONIECZNIE WEGE, ALE RÓWNIEŻ INSPIRUJĄCO
POMÓŻMY DZIECIOM
TUTAJ TEŻ ZAGLĄDAM
WARTO ZAJRZEĆ
WEGETARIAŃSKO ZA GRANICĄ
ZAGRANICZNE
Tagi
KONTAKT:przepisybajki@vp.pl
WAŻNE !!!!
Wszystkie zdjęcia oraz przepisy, w których nie podaję źródła inspiracji, są MOJĄ WŁASNOŚCIĄ i NIE ZGADZAM SIĘ NA ICH KOPIOWANIE BEZ MOJEJ ZGODY, zwłaszcza w celach komercyjnych! (USTAWA z dnia 4/02/1994 o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

ZABAWKI DLA DZIECI: Zabawki dla dzieci

EMPATIA DLA ZWIERZĄT I BLOGI WEGE: empatia, dla zwierząt i wege blogi

BLOGI KULINARNE: Durszlak.pl