sobota, 29 grudnia 2012
BLOK OWSIANY

Nie wiem czy Wasze mamy robiły kiedyś coś takiego. Z tego co ja pamiętam w składzie było mleko, masło/ margaryna, cukier, kakao i płatki owsiane. Może mleko w proszku też tam było...? Gorącą masę powstałą z połączenia podgrzanych składników wylewało się do formy i kroiło po zastygnięciu. Mój blok- to nie do końca jest TO- ale przypomina smak dzieciństwa :)

Różne wersje tego bloku robię od czasu gdy dzięki Alicji odkryłam patent z daktylami rozgotowanymi w soku z pomarańczy, o którym pisałam przy okazji trufli (klik), daje wiele możliwości do przyrządzenia różnego rodzaju słodkości bez dodatku cukru stołowego.


blok owsiany


Do bloku- obok płatków możecie dodać lubiane połamane orzechy, migdały, podprażone pestki dyni, słonecznika, sezam itp. Dla rozluźnienia nieco zamulającej ;) konsystencji do masy dodaję w zależności od tego co mam pod ręką: ok 1/2 szklanki mleka roślinnego DIY, ok 3/4 szklanki pure dyniowego lub 1 większe zmiksowane awokado. Polecam jako słodki akcent imprezy (niekoniecznie) młodzieżowej czy deser na co dzień lub od Święta :)


blok owsiany

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

ok 150 g wypestkowanych suszonych niesiarkowanych miękkich daktyli (mogą być pół na pół z innymi suszkami jak figi, rodzynki, żurawina)

sok wyciśnięty z jednej niedużej pomarańczy (nie zaszkodzi, jeśli przy wyciskaniu do miseczki dostanie się trochę miąższu, byle pestek nie było)

3 czubate łyżki karobu lub kakao

3 szklanki płatków owsianych górskich (część płatków można zastąpić pokruszonymi orzechami, podprażonymi pestkami dyni, słonecznika itp)

spora szczypta soli

1/4 szklanki wrzątku

ok 1/2 szklanki mleka roślinnego lub 3/4 szklanki pure dyniowego lub zmiksowane duże awokado (dodatek "rozmulacza" ;) jest opcjonalny, ale polecany)

Wykonanie

Przepłukane daktyle wrzucam do małego garnka, zalewam wodą i sokiem z pomarańczy, zagotowuję, zmniejszam płomień na mały i podgrzewam co raz mieszając, aż płyn odparuje, a owoce zaczną się rozpadać (ok 10 min), miksuję na gładko z wybranym dodatkiem (mleko, awokado lub pure z dyni) i sporą szczyptą soli, przekładam do garnka i mieszam porządnie z przepłukanymi na sitku pod bieżącą wodą płatkami, dodaję karob i znowu szybko (ale dokładnie) mieszam. Macie teraz krótką chwilę na ewentualne doposażenie masy w dodatkowe przyprawy (chili, pieprz, chlust esencji waniliowej, dodatkowa szczypta soli, cynamon itp). Następnie przekładam masę do foremki wyłożonej folią spożywczą lub aluminiową (najlepiej dobrać taką, by boki bloku miały ok 2 cm wysokości), wyrównuję powierzchnię mocno dociskając tylną stroną łyżki lub zwilżonymi dłoniami, po przestudzeniu wkładam do lodówki na kilka godzin lub na całą noc, po wyjęciu kroję w niedużą kostkę. Smacznego :)

sobota, 22 grudnia 2012
CHAŁWA Z MARCHEWKI

Stęskniłam się za blogiem i za Wami! Za bardzo :) Ostatnie dni nabrały takiego tempa, że nie miałam zbyt wiele czasu na sen, o blogowaniu nie było mowy. Ale już wracam do żywych, do kuchni i do Was  :)

Jakiś czas temu robiłam imprezę dla młodzieży i postaram się w najbliższym czasie pokazać kilka ciekawych propozycji, którymi uraczyłam koleżeństwo mojej latorośli. Na początek chałwa z marchewki. Tak, z marchewki! Gotowanej :)))

CHAŁWA Z MARCHEWKI

Inspiracja pochodzi z "Kaszaprodżekt", jednego z tych wege- blogów, na które zaglądam z przyjemnością :) U mnie chałwa w wersji wegańskiej z zamianą masła na olej w zmniejszonej ilości, z mlekiem migdałowym DIY (klik), niewielkim dodatkiem słodu ryżowego zamiast cukru oraz dla wzmocnienia TEGO smaku- z dodatkiem zmielonego sezamu- wspaniałego źródła wapnia- zwłaszcza, jeśli użyjecie tego mniej urodziwego- nieoczyszczonego. Masa w postaci krojonych kostek nie do końca przemawiała do mojej córki, utoczyłam więc niewielkie kulki, które dodatkowo obtoczyłam podprażonymi, grubo zmielonymi pistacjami. Efekt smakowy i wizualny bardzo satysfakcjonujący. W miejsce mleka migdałowego możecie użyć każdego innego, a do obtoczenia kulek czy też kostek- innych orzechów, wiórków koko itp. Sezam również może być :) Pominęłam egzotyczne przyprawy ze względu na dzieci, ale jeśli lubicie kardamon czy kumin- nie bójcie się ich użyć :)

chałwa z marchewki

 

PRZEPIS WEGAŃSKI

 

Składniki

(na 20 kulek)

1 kg marchewki

4 łyżki oleju/ oliwy

3 szklanki dowolnego mleka roślinnego

2 łyżki słodu ryżowego (lub innego) lub nieco więcej

4 czubate łyżki sezamu lub więcej

szczypta soli (opcja, ale polecana- dla przełamania smaku)

dowolne orzechy lub wiórki do obtoczenia

Wykonanie

Obrane marchewki ścieram na tarce o drobnych (skośnych) oczkach, wrzucam na szeroką patelnię z rozgrzanym tłuszczem, podgrzewam mieszając przez kilka minut. Dolewam mleko, zagotowuję, zmniejszam płomień i podgrzewam co jakiś czas mieszając do momentu, aż mleko odparuje, a gęsta masa zacznie odstawać od patelni. Trwa to ok godziny lub dłużej. Zestawiam patelnię z ognia- dosmaczam słodem (jego ilość będzie zależna od tego- jakiego mleka użyliście i indywidualnego gustu oraz solą), mieszam, dodaję zmielony w młynku do kawy sezam, ale zanim dodacie sezam- koniecznie powąchajcie masę marchewkową :)- "czary- mary". Jak masa nieco przestygnie formuję z niej kulki wielkości orzechów włoskich i obtaczam w grubo mielonych orzechach /dwukrotnie, pierwsza warstwa szybko topiła się w masie ;)/. Trzymam w lodówce przed podaniem. Jeśli masa wyda się Wam zbyt luźna na formowanie- wstawcie ją do lodówki i dowolnie formujcie po zgęstnieniu. Jeśli preferujecie formę kostkową- włóżcie masę do niewielkiego pojemnika wyłożonego np folią spożywczą, wstawcie do lodówki i pokrójcie po stężeniu.

Jestem ciekawa czy przepis zaintryguje również kogoś z Was, nadchodzące Święta wydają się być dobrą okazją :)

wtorek, 16 października 2012
SZARLOTKA BEZ CUKRU

Na początek ogłoszenie- osoba, która podpisuje się na blogu jako gretka, wygrała gratisowe zakupy w ekowarzywniaku i do tej pory się nie odezwała :( Poczekam jeszcze 2 tygodnie i przeprowadzę losowanie ponownie, jeśli zwyciężczyni przez ten czas się nie odezwie.

Co do szarlotki... mówiłam, że upiekę :) Piekłam ją już wielokrotnie i to nie tylko ze względu na to, że to ulubione ciasto mojego męża, ale również dlatego, że najzwyczajniej rozsmakowałam się w niej sama :)

Szarlotka jest oczywiście bezcukrowa, patentem na wsad owocowy jest przemacerowanie suszonych owoców w jabłkach przez noc, jak w batonikach (klik), dzięki temu zabiegowi powstaje słodko- kwaśna, wilgotna masa.

Ciasto kruche zrobiłam podobne do tego z przepisu na ciasto z rabarbarem (klik), pominęłam proszek do pieczenia i cukier- gdy masa jest tak słodka, ciasto może pozostać wytrawne, banał, ale czasami do małych spraw człowiek dochodzi małymi krokami.


szarlotka bez cukru

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(na tortownicę o śr. 23 cm.)

ok 1,5 kg jabłek (u mnie pół na pół kwaśne i słodkie)

szklanka lubianych suszonych owoców (u mnie żurawina i rodzynki z przewagą żurawiny)

szklanka wyłuskanych połamanych na mniejsze kawałki orzechów włoskich

3 czubate łyżki kaszy jaglanej (może być manna lub inna drobna, ale polecam przemyt jaglanki)

1,5 szklanki mąki pszennej (650 lub 550)

1,5 szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej (lub innej dowolnej z tych szlachetniejszych)

czubata szklanka płatków owsianych górskich

2 czubate łyżeczki sproszkowanego cynamonu (lub więcej)

1/2 szklanki oleju + 2 łyżki

1/2 szklanki zimnej wody


szarlotka bez cukru

Wykonanie

Obrane jabłka ścieram na tarce o drobnych oczkach, dodaję przepłukane i (opcjonalnie) pokrojone suszki, przelaną na drobnym sitku wrzątkiem i przepłukaną jaglankę, orzechy oraz cynamon, mieszam i wstawiam do lodówki w zamkniętym naczyniu na noc. Następnego dnia próbujemy masę i decydujemy czy nie dodać nieco soku z cytryny.

Do miski wsypuję mąki, płatki, dodaję 1/2 szk oleju i wody, zagniatam szybko ciasto, dzielę na 2 nierówne części (powiedzmy 0,3 i 0,7), do mniejszego kawałka dodaję jeszcze 2 łyżki oleju i chwilę wyrabiam (dzięki temu wierzch nie będzie za twardy), zawijam w oddzielne folie i wkładam na 20 min do zamrażarki.

Po tym czasie wylepiam blaszkę kawałkami większej części ciasta (można ją wcześniej wysmarować lekko olejem, ja mam nieprzystającą), dociskam wyrównując powierzchnię, na nią wykładam masę owocową, wyrównuję, na koniec kruszę kawałki pozostałego ciasta.

Piekę w piekarniku nagrzanym do ok 200 st C przez ok 45- 50 min. Smacznego :)

szarlotka bez cukru

środa, 05 września 2012
TARTA ZE ŚLIWKAMI NA ZIEMNIACZANYM SPODZIE

"Chyba się starzeję", pomyślałam sobie wyciągając radośnie ten placek z piekarnika. Od zawsze miałam awersję do przetwarzanych owoców: gotowanie, smażenie, pieczenie... żadne dżemiki, kompoty, ciasta! Owoce- tak- ale tylko surowe. Wyjątkiem były truskawki, byle nie kompot czy ciasto. Zapach pieczonych jabłek wyganiał mnie z domu, podobnie zresztą jak smażonych powideł, ale jak widać, gusta się zmieniają, zamierzam niebawem upiec szarlotkę i kto wie- być może nawet wezmę się za powidła :)


tarta ze śliwkami na ziemniaczanym spodzie


Kiedy robiłam tartę na ziemniaczanym spodzie (klik) pomysłu Agnieszki (klik), zastanawiałam się jak sprawdziłaby się z farszem owocowym, niekoniecznie mocno- słodkim, ostatecznie padło na śliwki, ale to nie mój patent.


tarta ze śliwkami na ziemniaczanym spodzie


Taki placek funkcjonuje w kuchni śląskiej (tak, tak, tym razem na pewno śląskiej, bez pardonów) jako copa, o czym przeczytałam w książce Wery Sztabowej "KUCHNIA ŚLĄSKA czyli krupnioki, makówki i moczka". Po upieczeniu, autorka proponuje szczodre posypanie placka cukrem pudrem, ja zrobiłam polewę słodką z karobem i prażonymi orzechami swojego pomysłu.


tarta ze śliwkami na ziemniaczanym spodzie


Spód z tartych ziemniaków, na wierzchu zapieczone kwaśne śliwki polane słodką polewą: jak heretycznie by to nie brzmiało, oświadczam, że zjadłam /nie powiem ile porcji ;)/ ze smakiem! Mąż zresztą też, jedynie córka zdejmując z placka śliwki marudziła, że woli surowe ;) Cóż, w świetle mojej wieloletniej niechęci do poddanych obróbce cieplnej owoców, nie wypada nie podejść ze zrozumieniem :)


tarta ze śliwkami na ziemniaczanym spodzie

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(na formę o średnicy 28 cm)

SPÓD

2 kg ziemniaków

pełna łyżka kaszy manny lub mąki

czubata łyżeczka soli

odrobina pieprzu

7 łyżek oleju/ oliwy

dodatkowo odrobina oliwy do wysmarowania formy i otręby lub mąka do posypania

WIERZCH

1 kg śliwek węgierek

POLEWA*

4 łyżki słodu ryżowego (lub innego o neutralnym smaku, może być syrop z agawy lub miód)

2 czubate łyżki karobu (lub kakao)

łyżeczka sproszkowanego cynamonu (opcja, ale polecana)

1/2 szklanki obranych orzechów włoskich, połamanych na mniejsze kawałki i podprażonych przez kilka minut na suchej patelni

2 łyżki oliwy/ oleju lub nieco więcej, ewentualnie odrobina ciepłej wody

* ponieważ jestem osobą o niewielkim zapotrzebowaniu na słodkie- ukręciłam polewę, która tylko częściowo pokryje owoce, jeśli jesteście typowymi "słodziakami" ;) proponuję zrobić ją podwajając proporcje i pokrywając obficie cały placek


Wykonanie

Obrane ziemniaki ścieram na tarce o drobnych oczkach (jak na placki), dodaję sól, olej, kaszę, wkręcam nieco pieprzu i wkładam do wysmarowanej olejem i podsypanej otrębami formy. Na wierzchu ciasno układam połówki wypestkowanych, umytych i osuszonych śliwek- wciskając je w ziemniaczaną masę. Warto to zrobić w większej misce lub zlewie, gdyż z formy może pokapywać nieco wody z ziemniaków, jednak nie zalecam- po starciu warzyw- jej odlewania, gdyż przez to spód może wyjść zbyt suchy, szybko zastygnie i stwardnieje).

Wkładam do piekarnika nagrzanego do ok 200 st C i piekę przez ok godzinę. Wyjmuję formę i na szybko sporządzam polewę: do słodu dodaję karob i cynamon, mieszam wstępnie, teraz dorzucam orzechy i dolewam oliwę. Masa powinna być gęsta, ale dająca się rozprowadzić po owocach, w razie potrzeby dolać należy jeszcze nieco oliwy (łyżka- dwie) lub nieco ciepłej wody. Polewam owoce, posypuję jeszcze odrobiną orzechów. Kroję, jemy na ciepło- tak smakuje najlepiej, smacznego :)

tarta ze śliwkami na ziemniaczanym spodzie





poniedziałek, 25 czerwca 2012
WEGAŃSKIE LODY TRUSKAWKOWE

Obiecane lody truskawkowe, najprostsze do zmontowania w domowym zaciszu, bez cukrowania (a są słodkie), bez śmietankowania (a mają kremową konsystencję), wystarczą truskawki i banany. Pomysł podrzuciła Pinkcake (klik) i przyznam, że choć generalnie za lodami nie przepadam, tak te jadłam w tym sezonie już kilka razy. Potrzebne są zbrązowione banany i maksymalnie dojrzałe truskawki (lub inne owoce) i blender oczywiście, którego zadaniem jest nie tylko zmiksowanie oblodzonych owoców, ale i przeżycie ;) Po wyjęciu owoców z lodówki, warto odczekać kilkanaście minut lub nieco dłużej, by lód nieco puścił (tylko bez przesady- wszak mają być to lody), a przed włożeniem- pokroić na małe kawałki, ja truskawek nie kroję, ale wybieram mniejsze sztuki do zamrożenia, nieco większe można pokroić na pół.

Dobór proporcji (bananów i truskawek) jest sprawą indywidualną, ja na 1/2 kg owoców dodaję 2 większe banany, przy pierwszym razie można mieć pod ręką jeszcze 1 banana i dodać świeżego zmiksowanego, gdyby okazało się, że masa wyszła za mało słodka ze względu na niewystarczającą dojrzałość owoców np. Podobnie z dodatkami, poniżej przedstawiam bazę, którą dowolnie można urozmaicać: sól, inne przyprawy, prażone orzechy, zioła, śmietanki, inne owoce czy alkohol.

wegańskie lody truskawkowe

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(dla 3- 4 osób)

1/2 kg truskawek

2 większe brązowiejące banany

kilka świeżych owoców do dekoracji

Wykonanie

Umyte, pozbawione szypułek i podsuszone truskawki wrzucam do zamrażarki w woreczku, obrane banany pokrojone na plasterki również, ja mrożę oddzielnie, ale można wrzucić do jednego worka, jak się zamrożą- wrzucam do blendera i miksuję do rozbicia owocowych kawałków. Tak jak pisałam we wstępie- nie sztuką jest uśmiercić maszynę, warto więc po wyjęciu owoców z lodówki odczekać kilkanaście minut. Gotowe :) Zjadamy od razu po przyrządzeniu, bo za chwilę zrobi się z nich mus :)

wegańskie lody truskawkowe

niedziela, 25 marca 2012
WEGAŃSKA PASCHA

Przepis znajduje się na moim nowym blogu Sojaturobię:

sojaturobie.blogspot.com/2012/03/weganska-pascha_25.html

środa, 21 marca 2012
TRUFLE DAKTYLOWO- POMARAŃCZOWE

Dzisiaj słodkie małe kuleczki, które ośmieliłam się nazwać truflami :) Bez dodatku cukru stołowego, więc z lżejszym sercem można je jeść i poczęstować dzieci, mojej córce bardzo przypadły do gustu!

Pamiętamy oczywiście, że w daktylach też jest zawarty cukier, jednak w przeciwieństwie do cukru stołowego, posiadają one również minerały i błonnik. Są też kaloryczne (ponad 200 kcal na 100g), ale spokojnie- kulek nie da się zjeść dużo na raz, są bardzo sycące i smaczne, proste i szybkie w wykonaniu, polecam jako słodki akcent na Święta i nie tylko :)

 

trufle daktylowo- pomarańczowe


Skąd pomysł? Na forum wegedzieciak (klik) Alicja poleciła rozgotowanie suszonych daktyli w soku pomarańczowym i użycia jako przekładanki do ciast. Skoro Ala poleca, to ja się na to piszę :) Myślałam, że wykorzystam ją do chleba czy przełożenia wafli, ale mam wciąż jeszcze sporo orzechów włoskich, nierozpoczęta paczka karobu prosiła o uwagę ;) i tak powstał pomysł, by utoczyć trufle.

 Przepis potraktujcie jako bazę, którą można dowolnie doposażyć. W wersji dla dorosłych możecie dodać kilka łyżek lubianego likieru czy ekstraktu z wanilii, można też wzbogacić ich smak lubianymi przyprawami jak sproszkowany imbir, cynamon, może kardamon (?) czy zaostrzyć dodatkiem zmielonego pieprzu lub chili :)


PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(na ok 30 szt)

ok 300 g wypestkowanych suszonych niesiarkowanych daktyli

sok wyciśnięty z jednej większej pomarańczy (nie zaszkodzi, jeśli przy wyciskaniu do miseczki dostanie się trochę miąższu, byle pestek nie było)

ok 6 czubatych łyżek karobu lub kakao

2 czubate szklanki wyłuskanych orzechów włoskich (lub więcej)

spora szczypta soli

1/2 szklanki wrzątku

Wykonanie

Daktyle płuczę, wrzucam do garnka zalewam wrzątkiem i sokiem z pomarańczy i podgrzewam na niewielkim ogniu, aż daktyle się rozpadną, a płyn odparuje (Alicja pisała o ok 20 min, u mnie od zagotowania- niecałe 10).

Orzechy prażę przez kilka minut na suchej patelni często mieszając, wrzucam do blendera, miksuję chwilę, dodaję masę daktylową, miksuje ponownie przez kilka minut. Dodaję szczyptę soli oraz 4 czubate łyżki karobu (dodawanie karobu czy kakao należy dopasować do własnego gustu, proponuję dodać na początek dwie czubate łyżki, wymieszać i stopniowo dodawać dalej, ja w sumie dodałam 4).

 

trufle daktylowo- pomarańczowe

 

Z masy formuję kuleczki wielkości małych orzechów włoskich, wstawiam do lodówki na 2-3 godziny, następnie otaczam w karobie (użyłam ok 2 czubatych łyżek), choć możecie użyć do tego zmiksowanych orzechów czy wiórek kokosowych. Smacznego!


trufle daktylowo- pomarańczowe

poniedziałek, 21 lutego 2011
NUTELLA Z AWOKADO

Nutella, to za dużo powiedziane- stwierdził małżonek- ale niezłe, a ja się pod tym podpisuję. Takie niby czekoladowe smarowidło, które można wykorzystać do chleba, jako nadzienie np. rogalików czy przekładankę do ciast lub ciastek. Podstawą jest dobrej jakości awokado. Powinno być lekko miękkie, takie, które bez oporu da się rozgnieść widelcem. Jeśli kupicie twardsze sztuki, dajcie im szansę i pozwólcie dojrzeć przez kilka dni. Dojrzałe awokado ma maślano- orzechowy smak i jest pyszne!


nutella z awokado

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

1 duże awokado

4 łyżki syropu z agawy (lub więcej), ewentualnie cukier

2 czubate łyżki masła orzechowego

3 łyżki kakao (lub więcej)

szczypta soli

mile widziany dodatek startego cynamonu i innych lubianych dodatków (kawałki orzechów, wiórki kokosowe, bakalie, w wersji dla dorosłych ekstrakt z wanilii)

Wykonanie

Obrane awokado kroję i blenduję na gładką masę, dodaję posostałe składniki i mieszam. Dosłodzić należy wg własnego uznania, ja dodałam 4 łyżki syropu, po dodaniu kakao masa była mniej słodka, mnie odpowiadało, mąż 'kazał' ;) dosłodzić. Istotne jest również masło orzechowe, najlepsze jest domowe oczywiście lub kupione w Evergreenie, z dostępnych w sklepach stacjonarnych, najrozsądniejsze ma chyba Primavika (czytajcie skład!). Gotową miksturę przechowuję w zakręconym słoiku.

środa, 04 sierpnia 2010
WEGAŃSKI SERNIK Z JAGODAMI, BEZ CUKRU

Można, można, efekt bardzo przyzwoity i wartościowy, tylko trzeba pamiętać o porządnym umyciu jagód (bąblownica!). "Sernik" zrobiłam z silken tofu, dodatek agaru sprawił, że powstał delikatny deser na pograniczu jagodowego musu i sernika. Jeśli ktoś pragnie ciasta bardziej sernikowego powinien użyć tofu naturalnego twardego. Zabrakło mi weny i czasu na wierzch, gdybym robiła ciasto jeszcze raz upiekłabym na papierze kruszonkę wykonaną z połowy składników podanych niżej na spód z pominięciem proszku do pieczenia, posypałaym nią zastygającą w blaszce masę i być może polała kilkoma łyżkami zmiksowanych przetartych przez sito jagód. Efekt byłby jeszcze lepszy.


weganski sernik jagodowy z silken tofu

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

spód

szklanka mąki pszennej zwykłej

szklanka mąki pszennej 1850

1/2 szklanki oleju rzepakowego

1/2 szklanki płatków owsianych górskich

1 łyżka melasy (opcja, spód nie musi być słodki)

1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

2-3 łyżki zimnej wody

kilka szczypt soli

masa "serowa"

ok 600 g tofu silken

2 szklanki obranych migdałów moczonych całą noc w wodzie lub przynajmniej przez 4 godziny

1 szklanka wody

ok 150 g jagód (bardzo czubata szklanka)

ok 20 łyżek syropu z agawy lub cukru /tutaj proponuję dozować łyżki i sprawdzać poziom słodkości, ja dodałabym mniej, ale w przeciwieństwie do mnie rodzinka jest ardzo słodka i wtedy musiałabym pewnie sama konsumować ciacho ;)/

1 łyżeczka aromatu migdałowego

5 płaskich łyżeczek agaru

6 łyżek soku z cytryny

Wykonanie

Mieszam mąki z proszkiem do pieczenia i solą, dodaję płatki, olej, melasę i wodę, mieszam wszystko, zagniatam krótko kruche ciasto, formuję kulę i wkładam do lodówki na ok 30 minut.

Migdały miksuję w blenderze z 1 szklanką zimnej wody przez kilka minut, dodaję tofu, umyte porządnie jagody i miksuję dalej na gładką masę. Dodaję aromat migdałowy i syrop z agawy (tak jak pisałam wcześniej- u mnie poszło ok 20 łyżek), mieszam.

Ciastem wylepiam spód blaszki (można ją wysmarować lekko tłuszczem, w mojej nie ma potrzey) i piekę w piekarniku nagrzanym do ok 180 stopni ok 20 minut.

Masę jagodową przekładam do garnka i podgrzewam, agar rozpuszczam w niewielkiej ilości wody, dolewam mieszając do masy. Masę należy podgrzać, nie gotować, jak zawrze zdjąć z ognia. Odstawiam ją na ok 30 minut (jeśli zastygnie za szybko, wystarczy ją znowu trochę podgrzać). Wylewam na upieczony spód, wykładam kilka jagód dla ozdoy i wstawiam do schłodzenia do lodówki. Gotowe, smacznego!

piątek, 14 maja 2010
WEGAŃSKIE CIASTO Z RABARBAREM

Ha, pełny sukces :) Nie mam  zbyt dużego doświadczenia z obrabianiem rabarbaru, zjadam na surowo, bez maczania (jak to w dzieciństwie bywało) w cukrze. Zamarzyło mi się ciasto, kruche, z chrupiącą kruszonką i kwaskowym posmakiem rabarbaru. To moje drugie podejście do takiego ciasta, tym razem udane. Będę do niego wracać z wariacjami (wanilia, aromat migdałowy, kokos...), jest tego warte! Tymczasem ciasto w wersji klasycznej, zrobiłam tylko jeden błąd, ale o tym za chwilę.


kruche ciasto z rabarbarem

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(na tortownicę o śr. 23 cm.)

1,5 szk mąki pszennej zwykłej

1,5 szk mąki pszennej razowej (1850)

1 czubata szklanka płatków owsianych

1/2 szk zimnej wody

1/2 szk oleju rzepakowego (lub innego neutralnego)

2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

3 łyżki płatków migdałowych

4 czubate łyżki cukru jasnego brązowego (można dać nieco więcej, osobiście nie lubię bardzo słodkich ciast)

ok 700 gram łodyg rabarbaru (lub nawet więcej)

6-7 łyżek syropu z agawy lub innego (ewentualnie cukier, jeśli cukier, należy zmniejszyć ilość, myślę, że 2-3 łyżki wystarczą)


kruche ciasto z rabarbarem


Wykonanie

Rabarbar myję, kroję, zalewam syropem (cukrem), mieszam i odstawiam. Jeśli zdarzy Wam się włóknisty można łodygi obrać. Mieszam sypkie składniki ciasta (oprócz płatków migdałowych), dodaję wodę, olej i wyrabiam kruche ciasto. Dzielę je na 2 nierówne części (u mnie nie była znaczna różnica i tu był błąd, przesadziłam nieco z kruszonką i choć w smaku wszystko grało, to utrudniało nieco krojenie, więc podzielcie ciasto rozsądniej niż ja, powiedzmy 0,3- 0,7). Do mniejszej części dorzucam rozkruszone płatki migdałowe. Formuję kule, każdą zawijam w folię spożywczą i wkładam do zamrażarki na 20 minut.

Po tym czasie wyjmuję większą część i odrywając kawałki (lub ścierając na tarce) wylepiam nimi formę (można ją uprzednio natłuścić, ja tego nie robiłam, mam nieprzystającą blaszkę). Spód wyrównuję dociskając palcami. Na to wrzucam rabarbar i nieco soku (niewiele! łyżkę, maks dwie), wyrównuję powierzchnię. Na rabarbar ścieram na tarce o grubych oczkach drugą część ciasta, skrawki powinny być równomiernie rozrzucone na rabarbarze. Wkładam do nagrzanego piekarnika (ok 200st C) na ok godzinę, do suchego patyczka. Gotowe, smacznego!


wegańskie ciasto z rabarbarem

 
1 , 2 , 3
O autorze
Zakładki:
INNE BLOGI BEZMIĘSNE PL
NIEKONIECZNIE WEGE, ALE RÓWNIEŻ INSPIRUJĄCO
POMÓŻMY DZIECIOM
TUTAJ TEŻ ZAGLĄDAM
WARTO ZAJRZEĆ
WEGETARIAŃSKO ZA GRANICĄ
ZAGRANICZNE
Tagi
KONTAKT:przepisybajki@vp.pl
WAŻNE !!!!
Wszystkie zdjęcia oraz przepisy, w których nie podaję źródła inspiracji, są MOJĄ WŁASNOŚCIĄ i NIE ZGADZAM SIĘ NA ICH KOPIOWANIE BEZ MOJEJ ZGODY, zwłaszcza w celach komercyjnych! (USTAWA z dnia 4/02/1994 o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

ZABAWKI DLA DZIECI: Zabawki dla dzieci

EMPATIA DLA ZWIERZĄT I BLOGI WEGE: empatia, dla zwierząt i wege blogi

BLOGI KULINARNE: Durszlak.pl