piątek, 07 września 2012
JARZYNKA Z OGÓRKÓW DO OBIADU

Mam nadzieję, że nikogo nie wkurzę tym wpisem :)) Choć od jakiegoś czasu ogórki się już kończą, to jednak cały czas są i są, przynajmniej u mnie. Takie ogórki są u mnie podstawą zupy ogórkowej, o której być może zdążę jeszcze w tym sezonie napisać. Podsmażanie wydobywa z nich (podobnie jak z ich siostry- cukinii) maślany smak, curry dodaje charakteru, a koperek- wiadomo- zawsze z ogórkami mile widziany :) Szybkie, proste, smakowite, zachęceni? Do dzieła :)


jarzynka z ogórków do obiadu

 

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(dla 2 osób)

ok 1,5 kg zielonych ogórków (mogą być przerośnięte)

2 łyżki oleju/ oliwy

pełna łyżeczka curry w proszku (dla tych co lubią bardziej ostro- czubata)

2 czubate łyżki posiekanego koperku

2 duże ząbki czosnku

sól do smaku

opcjonalnie kilka łyżek dowolnego mleka

Wykonanie

Ogórki obieram i ścieram na tarce o grubych oczkach miąższ bez pestek lub jak kto woli można je pokroić wzdłuż na ćwiartki, wyskrobać pestki i wtedy ścierać, ale pierwszy sposób jest dużo szybszy :)

Na patelni rozgrzewam olej, wsypuję curry i podgrzewam na małym ogniu przez ok minutę mieszając, dodaję ogórki (jeśli na dnie miski zdążyła się zebrać woda, to bez niej), podkręcam ogień na większy i podgrzewam przez ok 10 min (aż puszczą sok i w większości go wchłoną, ale pozostaną wilgotne) co jakiś czas mieszając. Wciskam przez praskę czosnek, po ok 2 minutach wrzucam koperek, mieszam i wyłączam gaz. Przyprawiam kilkoma szczyptami soli, można dolać nieco dowolnego mleka lub śmietanki dla rozluźnienia konsystencji. Smakują zarówno na ciepło jak i po wystudzeniu. Jeśli zrobicie na gęsto (bez mleka/ śmietanki), można używać jako "pasty"/ "masła" do chleba (serio!) :))


jarzynka z ogórków do obiadu

wtorek, 03 kwietnia 2012
SAŁATKA Z BURAKÓW I ANANASA ORAZ BLOGOWA PRZERWA

To już ostatnia moja propozycja, jaką możecie przygotować z okazji Świąt. Mam nadzieję, że trochę Wam pomogłam swoimi ostatnimi pomysłami, a buszując po zakamarkach bloga- znajdziecie ich dużo więcej :)

Sałatka- pewniak, pyszna, soczysta, łatwa w wykonaniu, zdecydowanie godna polecenia.


sałatka z buraków i ananasa

Składniki

1 kg niedużych buraków

1/2 średniego ananasa

duże kwaśne jabłko

szklanka orzechów włoskich

4- 5 łyżek oliwy

duży ząbek czosnku

2 łyżki octu balsamicznego

szklanka ściętych kiełków rzeżuchy (opcja)

średnia cebula

sól, pieprz

Wykonanie

Wyszorowane buraki wkładam do garnka, zalewam wodą do poziomu warzyw, zagotowuję, zmniejszam gaz na mały, kładę pokrywkę, gotuję do miękkości- sprawdzamy nożem.

Studzę, obieram, kroję w kostkę, mieszam z obranymi i pokrojonymi w kostkę owocami i cebulą.

Orzechy łamię na mniejsze kawałki, prażę przez kilka minut na suchej patelni, studzę. Do miseczki wlewam oliwę, wciskam przez praskę czosnek, rozcieram go, dodaję część kiełków (część warto zostawić do posypania sałatki), mieszam, dolewam ocet balsamiczny, łączę z  orzechami, mieszam. Zawartość miseczki przekładam do warzyw i owoców, mieszam, posypuję kilkoma szczyptami soli i odrobiną pieprzu. Sałatkę warto na kilka godzin wstawić do lodówki. Przed podaniem posypuję pozostałymi kiełkami.

Kochani, jestem już jedną nogą w zupełnie innym miejscu, wyjeżdżam i ogłaszam przerwę w blogowaniu. Wszystkim Wam życzę przede wszystkim radosnego, zwolnionego czasu spędzonego w miłym gronie podczas dni wolnych. Tym, którzy obchodzą Święta- dodatkowo życzę udanych Świąt, wszystkiego co najlepsze!

niedziela, 01 kwietnia 2012
SAŁATKA Z BALSAMICZNYMI PIECZARKAMI, ORZECHAMI I FASOLĄ

Tym razem czas na sałatkę. Może wykorzystacie ją w trakcie nadchodzących Świąt lub podczas innego miłego spotkania z rodziną czy przyjaciółmi?

Pieczarki lubią ocet balsamiczny (klik), orzechy też (klik), które dodatkowo bardzo przyjemnie zgrały się z fasolką szparagową, więc i z użyciem suchej ugotowanej fasoli nie mogło wyjść nic niedobrego :), polecam!

 

sałatka z balsamicznymi pieczarkami, fasolką i orzechami


PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

1 szklanka niedużej fasoli (użyłam karłowego "Jasia")

ok 600 g małych pieczarek

1,5 szklanki wyłuskanych orzechów włoskich, połamanych i podprażonych przez kilka minut na suchej patelni

6- 7 łyżek oleju/ oliwy

3 większe ząbki czosnku

4 łyżki octu balsamicznego

sól, pieprz do smaku

szczypta suszonego cząbru do gotowania fasoli lub kawałek glona

większa cebula (użyłam białej, ale czerwona będzie bardziej cieszyła oko)


Wykonanie

Fasolę płuczę, zalewam wodą, zostawiam na noc, następnego dnia po wypłukaniu, zalewam 3 szklankami nowej wody, zagotowuję, zmniejszam płonień na mały, zbieram pianę, kładę uchyloną pokrywkę i gotuję ok 50 minut (do miękkości, ale nie rozpadania się), po ok 40 min gotowania dodaję płaską łyżeczkę soli i pół płaskiej łyżeczki cząbru (nie do końca wiem jak to jest z tym cząbrem, raz dodaję szczyptę tego zioła, innym razem kawałek glona, zawirowań nie ma, a na smaku nic nie traci, więc warto dodać to lub to). Jak fasolka miękka, odstawiam garnek do wystygnięcia.

Przepłukanym, wyczyszczonym pieczarkom odcinam końce trzonków, kroję na niezbyt cienkie plasterki. Na patelni rozgrzewam 3 łyżki oleju, wrzucam pieczarki, mieszam, kładę pokrywkę i na średnim ogniu podgrzewam ok 8 minut, w połowie mieszam. Dodaję 2 łyżki octu balsamicznego, podgrzewam dalsze 2 min, zdejmuję pokrywkę i odparowuję przez chwilę znaczną część sosu, wciskam przez praskę czosnek, mieszam i wyłączam gaz. Teraz dorzucam orzechy włoskie i odstawiam do przestygnięcia.

Łączę fasolę z pieczarkami, orzechami i pokrojoną w drobną kostkę cebulą, polewam dressingiem przygotowanym z oliwy (3-4 łyżki) wymieszanej z 2 łyżkami octu balsamicznego. Wkładam do lodówki na godzinkę lub dłużej. Smacznego :)

środa, 11 stycznia 2012
SAŁATKA OWOCOWA Z QUINOA I NERKOWCAMI

Dzisiaj coś imprezowego, pyszna sałatka z prażonymi nerkowcami, quinoa, ananasem i granatami.


sałatka owocowa z quinoa i nerkowcami


Połączenia quinoa, ananasa i nerkowców próbowałam swego czasu na ciepło w curry z mleczkiem kokosowym, jednak nie do końca mnie zachwyciło, w wersji sałatkowej wypada o niebo lepiej. Dodatek granatów dopełnił smak całości, sałatka wypadła idealnie, nie tylko w moim odczuciu :)

W miejsce granatów można użyć suszonej żurawiny i rodzynek (wypłukanych i zalanych np. podgrzanym sokiem z pomarańczy). Granaty są nie tylko smaczne i niezwykle dekoracyjne, ale uważane są również za bardzo zdrowe. Zawierają m.in witaminę C, błonnik, potas, warto zjadać nie tylko otoczkę, ale również twarde nasiona. Przeciwdziała procesom starzenia, zaburzeniom erekcji, powstawaniu i rozwojowi nowotworów. Zalecany jest również kobietom w ciąży, jako środek chroniący uszkodzeniom mózgu rozwijającego się płodu. To tylko niewielka garstka jego zalet, do głębszego poznania historii i właściwości granatów zapraszam do zapoznania się z obszernym artykułem (klik).

  Od kilku osób dowiedziałam się, że chciałyby włączać granaty do swojego menu, ale nie bardzo wiedzą jak się dobrać do rubinowych perełek, nie ubrudzić i nabawić ciężkich do pozbycia się plam. Oto prosta instrukcja:

-wybieramy owoce duże, intensywnie czerwone, miejscami brązowiejące, lekko miękkie- te będą najsmaczniejsze


granaty


- kroimy granaty na pół, następnie na ćwiartki /można też przejechać nożem wokół owocu lekko nacinając skórkę i próbować je przełamać, ale to trudniejsze ;)/ nie używając drewnianej deski- sok granatowy jest trudny do zmycia


granaty


- bierzemy drewnianą łyżkę i trzymając cząstki owoców nad większą miską wystukujemy perełki dość mocno uderzając w skórę jej tylną częścią, jeśli owoce są odpowiednio dojrzałe- większość nasion wypadnie bez problemu, pozostałość można wydobyć małą łyżeczką lub ręką po prostu, wyjmujemy białe części, które wpadły do miski, resztę przekładamy do zamykanego naczynia lub słoika i trzymamy w lodówce przez kilka dni (inna metoda to napełnienie miski zimną wodą i wyskubywanie palcami ziarenek z cząstek zanurzonych w wodzie skierowanych tak jak przy wyklepywaniu łyżką "twarzą" w dół, następnie zlewamy wierzch- dzięki czemu większość białych skrawków wypłynie od razu, wyrzucamy wyskubane środki na sitko, wybieramy resztę "farfocli" i przekładamy do miseczki/ słoika; ta druga metoda jest szybsza, jednak część mocarnych wartości jakie przypisuje się granatom wraz z wodą spuścimy do zlewu)


granaty


- teraz można czerpać do woli :) zjadamy prosto z miski, dodajemy do owsianki, granoli, jogurtów, sałatek (nie tylko owocowych, ale również warzywnych), surówek, do kaszy, ryżu, grzybów, warzyw, deserów, pełna dowolność!


granaty

 

Czas na sałatkę :)

 

PRZEPIS WEGAŃSKI

 

Składniki

1 średni ananas

1 średnia czerwona cebula

ok 1,5 szklanki surowych nerkowców

ok 3/4 szklanki quinoa

8 czubatych łyżek nasion granatu (lub więcej)

czubata łyżeczka curry

4 łyżki soku z cytryny

ok 8 łyżek mleka roślinnego (użyłam migdałowego) ewentualnie bulionu lub wody

1 łyżeczka musztardy

3 łyżki oleju/ oliwy

sól, pieprz

ewentualnie garstka posiekanej natki /mamy taką zimę, że moja dzielnie trzyma się na zewnątrz ;)/

Wykonanie

Cebulę kroję w piórka lub kostkę, mieszam z sokiem z cytryny, zamykam w pojemniku i wstawiam do lodówki. Quinoa płuczę na sitku, wrzucam do garnka, zalewam 2 szklankami wody, zagotowuję, wsypuję niepełną płaską łyżeczkę soli, zmniejszam płomień, kładę pokrywkę i gotuję do wygotowania wody (ok 12 min), wyłączam gaz i trzymam pod pokrywką ok 10 minut.

Na patelni rozgrzewam olej, sypię curry, prażę minutę, dodaję nerkowce i smażę na wolnym ogniu mieszając aż się przyrumienią. Zestawiam z palnika.

Z ananasa odcinam końce, stawiam go pionowo i odcinam partiami skórę, kroję wzdłuż na plastry, paski, a potem w kostkę odrzucając twardą część środka.

3 czubate łyżki nerkowców wrzucam do blendera, dodaję mleko i miksuję, dosmaczam musztardą i solą (można wcisnąć przez praskę ząbek czosnku).

Łączę składniki sałatki: ananasa, cebulę z sokiem z cytryny, nerkowce, posypuję szczyptą soli i pieprzu, mieszam z sosem nerkowcowym, dosypuję granaty i dosmaczam jeszcze jeśli trzeba. Posypuję natką pietruszki, smacznego :)

sałatka owocowa z quinoa i nerkowcami

środa, 04 stycznia 2012
KISZONY KALAFIOR

Gratka dla wielbicieli kiszonek :) Pomysł z kiszeniem kalafiora podpatrzyłam u Thiessy (klik), znajdziecie tam również przepis na zupę z kiszonych kalafiorów. Nie miałam kopru ani chrzanu, więc do kiszonki powędrowała tylko solanka i czosnek.

kiszony kalafior

Do zaprawy możecie użyć takich dodatków, jakich używacie do ogórków. Umyty kalafior należy podzielić na różyczki, ułożyć ciasno w słoiku lub butelce po mleku np., dodać przekrojony ząbek czosnku + ewentualnie inne dodatki, zalać przegotowaną solanką (1 nieczubata łyżka soli na litr wody), zamknąć i odczekać kilka dni. Warto metodą prób sprawdzać jaki stopień ukiszenia Wam pasuje, im dłużej tym będą mocniejsze :)

Pogryzać można je solo (jak dla mnie niekoniecznie, ale małżonek się nimi zajadał), zrobić sałatkę, ugotować zupę, mnie bardzo odpowiadały ugotowane na parze (5 minut)- zjedzone "prosto z miski" lub podane jako dodatek do obiadu.

Uprzedzam, mają jedną wadę- zapach jaki rozniesie się po mieszkaniu zaraz po otworzeniu kiszonki- "bezcenny" ;), ale mimo to polecam!

poniedziałek, 02 stycznia 2012
KAPUSTA PEKIŃSKA DUSZONA Z POREM

Jeśli kapustę pekińską znacie tylko w formie surówki, zachęcam do poznania jej smaku na ciepło, np. w postaci "jarzynki" do obiadu. Jest prosta i szybka w przygotowaniu, no i smaczna oczywiście :) w mojej subiektywnej opinii rzecz jasna, może i Wam przypadnie do gustu?

Dobrze komponuje się z daniami z dodatkiem ryżu czy kaszy różnego rodzaju, polecam.

kapusta pekińska duszona z porem

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(dla 3- 4 osób)

1 kapusta pekińska (kilogram lub nieco więcej) z zielonymi (nie żółtymi) liśćmi

1 duży por

4 łyżki oleju/ oliwy

sól, pieprz, odrobina sosu sojowego

1/4 szklanki wody

2 duże ząbki czosnku

Wykonanie

Z pora odrywam pierwsze liście, z reszty wybieram białą i jasnozieloną część, odcinam pozostałość korzenia, kroję wzdłuż na pół i płuczę porządnie pod bieżącą wodą, wytrząsam jej nadmiar  i kroję na cienkie półplasterki.

Z kapustą postępuję podobnie (odrzucam pierwsze listki, odcinam pozostałość korzenia, kroję wzdłuż na pół, płuczę i wytrząsam wodę), oddzielam listki od grubych łodyg- krojąc połówki ukośnie raz (łodygi szybciej "dojdą" przy obróbce, dlatego warto najpierw je wrzucić na patelnię, a potem liście). Teraz kroję moje połówki jeszcze raz na pół, a potem w poprzek na mniejsze kawałki, liście oddzielnie siekam dość drobno.

Na patelni rozgrzewam 4 łyżki oleju, wrzucam por, mieszając smażę chwilę, następnie dorzucam pokrojone łodygi kapusty i mieszając podgrzewam na średnim ogniu przez kilka minut, aż staną się szkliste, teraz dolewam wodę, sypię sporą szczyptę soli, dorzucam pokrojone listki, kładę pokrywkę i duszę ok 5 minut. Dodaję łyżkę sosu sojowego (lub więcej- wg upodobań), wciskam przez praskę czosnek, mieszam i podgrzewam jeszcze chwilkę, wyłączam gaz, przyprawiam w razie potrzeby pieprzem, ewentualnie dodatkową porcją sosu sojowego i kładę pokrywkę- dobrze jeśli kapusta postoi przez kilka minut przed konsumpcją.

niedziela, 16 października 2011
CARPACCIO Z SUROWYCH BURAKÓW

Carpaccio buraczane tu, carpaccio buraczane tam, carpaccio buraczane u mnie :) Byłam przekonana, że patent z surowymi burakami będzie mój, ale widziałam je już u "Kreacji w kuchni" (klik), więc nie jestem jedyną, której smak surowych, przemacerowanych w marynacie buraków odpowiadał. Pierwszy raz zrobiłam te buraczki przypadkowo, miały być chipsy, włożyłam pokrojone do marynaty, a potem musiałam zająć się czymś innym, zakryłam więc miskę ściereczką, a rano razem z córą pożarłyśmy je prosto z miski ;) Polecam eksperyment, buraki wychodzą chrupiące, słodziutkie i pozbawione ziemistego smaku surowych buraków. Dzisiaj wersja podrasowana, imprezowa, w towarzystwie rukoli, polecam zrobienie na początek połowy porcji, a potem, jeśli taka forma buraka będzie Wam odpowiadała, zróbcie pełną wersję i zaskoczcie (mam nadzieję pozytywnie) gości :)

carpaccio z surowych buraków

Tym przepisem dołączam się do różowej akcji Szarlotka

Rozowy tydzien zaproszenie

 

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(wersja imprezowa, jeśli ma być dodatkiem do obiadu dla 4 osób- składniki dzielimy na pół)

1 kg małych buraków

6 łyżek oliwy

4 łyżki octu balsamicznego

4 małe ząbki czosnku

2 spore szczypty soli

dodatki: 2 spore garście liści rukoli (100 g lub więcej), 2 garście uprażonych na suchej patelni orzechów włoskich

Wykonanie

Buraki myję, obieram i kroję na cieniutkie plasterki (ważne!). Możecie to zrobić szeroką obieraczką lub posługując się bocznym ostrzem stojącej tarki do warzyw, ja użyłam ostrego cienkiego noża. W szerokiej misce rozcieram czosnek w oliwie, dodaję ocet balsamiczny, mieszam, wrzucam buraki, posypuję solą (można też dodać sporą szczyptę roztartego w palcach tymianku), mieszam, przykrywam ściereczką i zostawiam na noc, co jakiś czas warto je zamieszać. Następnego dnia (na chwilę przed konsumpcją) wypłukane i wytrząśnięte z wody liście rukoli z odciętymi ogonkami mieszam z dwoma łyżkami marynaty z buraków i garścią potłuczonych orzechów, wykładam na duży talerz (jeśli nie macie wystarczająco dużego- użyjcie 2 mniejszych), na nich układam plasterki buraków, polewam 2 łyżkami marynaty, posypuję pozostałymi orzechami, można dodatkowo posypać solą. Smacznego :)

carpaccio z surowych buraków

niedziela, 14 sierpnia 2011
OGÓRKI Z PIEPRZEM ZIOŁOWYM

Podobne ogórki, tylko do słoików robi moja teściowa. Od kiedy posmakowałam takich ogórków przed wrzuceniem do słoika, robię ich własną, nieco odmienioną wersję w formie surówki/ sałatki do obiadu. Zawsze robię większą ilość takich ogórków, a potem korzystamy z nich przez kilka dni, na pierwszy raz można zrobić z połowy podanych składników.

ogórki z pieprzem ziołowym

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

2 kg świeżych niedużych ogórków

700 g białej cebuli

1/2 szklanki oleju rzepakowego lub oliwy

1/4- 1/2 szklanki octu jabłkowego

2 płaskie łyżki pieprzu ziołowego

2 płaskie łyżki soli

to jest baza, którą można dowolnie doposażyć w lubiane dodatki (proponuję dodanie pokrojonej czerwonej papryki i posiekanej natki pietruszki)

Wykonanie

Ogórki obieram, kroję w plasterki (jeśli macie większe sztuki, można przekroić najpierw wzdłuż na pół), wrzucam do miski, dodaję pokrojoną w plasterki (lub półplasterki) cebulę, mieszam; zalewam wymieszanymi ze sobą składnikami marynaty (octu można początkowo dodać 1/4 szklanki, potem dolać trochę więcej, jego ilość zależała będzie od indywidualnego smaku każdego z Was), mieszam, przykrywam ściereczką na kilka godzin lub najlepiej na całą noc, od czasu do czasu warto przemieszać. Mnie najlepiej smakują po 2 dniach marynowania. Smacznego :)

wtorek, 29 marca 2011
BURACZKI W POMARAŃCZACH

Pomysł na buraki gotowane w soku wyciśniętym z pomarańczy autorstwa Isy Chandry Moskowitz z książki "Vegan with a vengeance". Absolutnie trafiony, wydobywający słodycz buraków. Ja przepis zmieniłam, nie dodałam skórki pomarańczowej ani syropu klonowego, ale dla zaostrzenia smaku korzeni i zbalansowania słodyczy, dodałam niewielką ilość imbiru, tymianku i czosnku. Bardzo polecam. Tak przygotowane buraczki możecie użyć na ciepło lub zimno do obiadu lub dodać je do sałatki (np z rukolą, pomarańczami i prażonymi orzechami włoskimi).

buraczki w pomarańczach

PRZEPIS WEGAŃSKI

Skladniki

(dla 4 osób)

6 małych buraczków (500 g)

1 szklanka soku wyciśniętego z 2 pomarańczy (2 większe sztuki)

1 łyżeczka startego na drobnej tarce imbiru

2 średnie ząbki czosnku

2 łyżki oliwy

sól (ok 1 łyżeczki)

pół łyżeczki (lub nieco więcej) suszonego tymianku

Wykonanie

Na początek sok, jeśli nie macie wyciskarki, kroimy owoce na ćwiartki i wyciskamy porządnie każdy kawałek do miseczki (kawałki miąższu w środku dozwolone, pestki i albedo nie, więc trzeba wydobyć).

Buraki myję, obieram, kroję na ćwiartki, następnie na cienkie półplasterki, wrzucam do garnka, zalewam sokiem z pomarańczy (rezerwując 3-4 łyżki na koniec), zagotowuję, zmniejszam płomień, przykrywam i gotuję ok 15- 20 minut. Zdejmuję pokrywkę, dorzucam kilka szczypt soli, starty imbir i tymianek, mieszam i gotuję jeszcze kilka minut. Do mieczki wlewam oliwę, rozcieram w niej przeciśnięty przez praskę czosnek, dolewam pozostałą część soku pomarańczowego, mieszam, polewam miksturą warzywa, wyłączam gaz. Przed podaniem posypuję jeszcze kilkoma szczyptami soli. Smacznego!

buraczki w pomarańczach

poniedziałek, 25 października 2010
ORZECHOWA SAŁATKA Z QUINOA I HOKKAIDO

Przyznam, że hokkaido, choć jest twarda, smakuje mi również na surowo :) ma fajny posmak świeżego zielonego groszku, a pieczona ma cudowny orzechowy posmak, nawet nie potrzebuje przyprawiania, wystarczy posmarowanie oliwą. Taką dynią można zajadać się bez końca, ale żeby nie było zbyt monotonnie- dzisiaj w towarzystwie quinoa wylądowała w sałatce. Zrobienie jej trwa tyle co upieczenie dyni, polecam!

Przepis bierze udział w "Festiwalu dyni"

orzechowa sałatka z quinoa i hokkaido

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

kawałek dyni hokkaido (powiedzmy połowa małej, ale jak upieczecie więcej to i tak się nie zmarnuje, upieczoną można pogryzać bez dodatków), może być też inna dynia o dość zwartym i dobrym (!) miąższu

3/4 szklanki quinoa

3/4 szklanki orzechów włoskich

1 czubata łyżka posiekanej natki

1 czubata łyżka posiekanego koperku

3 łyżki oliwy (+ oliwa do pieczenia dyni)

2 łyżki octu balsamicznego

1 duży ząbek czosnku

sól

1 łyżeczka uprażonego na suchej patelni maku (opcja, ale polecam)

Wykonanie

Dynię kroję w kostkę, smaruję oliwą i piekę w wyłożonej papierem do pieczenia blaszce ok 30 min w 200 st C.

Quinoa płuczę zalewam 1,5 szklanki wody, zagotowuję, zmniejszam płomień, dodaję ok 1/2 łyżeczki soli i gotuję do wyparowania wody. W tym czasie łamię orzechy i prażę przez kilka minut na suchej patelni, studzę. W oliwie rozcieram przeciśnięty przez praskę czosnek, dodaję ocet i zieleninę, mieszam z orzechami. Teraz łączę zaprawę orzechową z quinoa i dokładam dynię, na koniec całość posypuję uprażonym makiem. Gotowe, smacznego! :)

orzechowa sałatka z quinoa i hokkaido

 
1 , 2 , 3 , 4
O autorze
Zakładki:
INNE BLOGI BEZMIĘSNE PL
NIEKONIECZNIE WEGE, ALE RÓWNIEŻ INSPIRUJĄCO
POMÓŻMY DZIECIOM
TUTAJ TEŻ ZAGLĄDAM
WARTO ZAJRZEĆ
WEGETARIAŃSKO ZA GRANICĄ
ZAGRANICZNE
Tagi
KONTAKT:przepisybajki@vp.pl
WAŻNE !!!!
Wszystkie zdjęcia oraz przepisy, w których nie podaję źródła inspiracji, są MOJĄ WŁASNOŚCIĄ i NIE ZGADZAM SIĘ NA ICH KOPIOWANIE BEZ MOJEJ ZGODY, zwłaszcza w celach komercyjnych! (USTAWA z dnia 4/02/1994 o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

ZABAWKI DLA DZIECI: Zabawki dla dzieci

EMPATIA DLA ZWIERZĄT I BLOGI WEGE: empatia, dla zwierząt i wege blogi

BLOGI KULINARNE: Durszlak.pl