środa, 21 kwietnia 2010
SAŁATKA Z RUCOLĄ I ORZECHAMI WŁOSKIMI

Pyszna, gorąco polecam. Mąż osobisty, zwolennik konkretnych mięsnych dań, nie przepadający za zieleniną jakąkolwiek pochłonął znaczną jej część, tym bardziej polecam :) Robiłam również identyczną z młodymi listkami mniszka pospolitego, ale osobiście wolę jednak rucolę.


sałatka z listkami mniszka

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

3 garści listków rucoli

3 średnie marchewki

1 mała czerwona cebula

1 szklanka orzechów włoskich

3 łyżki oliwy

2 łyżki soku z cytryny

3 ząbki czosnku

kilka szczypt grubej soli

pieprz


Wykonanie

Rucolę płuczę, odstawiam do wyschnięcia. Do miseczki wlewam oliwę, wciskam czosnek i rozcieram łyżką, dolewam sok z cytryny, dorzucam kilka szczypt soli, pieprz do smaku, mieszam. Dokładam rucolę, mieszam dokładnie by listki dobrze połączyły się z sosem, lecz nieinwazyjnie by nie zabić liści ;)


sałatka z rucolą i orzechami włoskimi

Marchew kroję w słupki (najpierw w szerz na 3-4 równe części, potem wzdłuż na 3, następnie w słupki), wrzucam ją na rozgrzaną suchą patelnię na kilka minut, deliktatnie przypalam, ma nieco zmięknąć, ale posostać chrupka. Odstawiam, orzechy również prażę kilka minut na suchej patelni. Cebulę obieram, kroję w drobną kostkę. Dorzucam wszystko do sałaty, mieszam. Gotowe, smacznego :)

poniedziałek, 19 kwietnia 2010
GOŁĄBKI Z KASZĄ I ZIELONYM GROSZKIEM

Uwielbiam gołąbki wegetariańskie, choć nigdy nie przepdałam za mięsnymi. Najsmaczniejsze są te przygotowane przez moją mamę oczywiście, zawsze z pysznym bezmięsnym farszem. Czasami przygotowuję je również sama, szczególnie te, które dzisiaj prezentuję, z kaszą i zielonym groszkiem. Przepis podany przez Sowę lata temu na grupie prk, od której byłam swego czasu uzależniona (i od grupy i od przepisów Sowy). Gołąbki są przepyszne, polubiłam je od razu i chętnie do nich wracam, zwłaszcza w porze wiosennej. Dodaję do nich również suszone grzybki, jeśli mam. Można je zapiec w piekarniku lub ugotować w garnku, koniecznie z warzywami, natką i koperkiem. Dzisiaj zrobiłam je z kapustą włoską i zapiekłam i choć ta jest łatwiejsza w obróbce, to jednak smakowo dużo lepsze są z białą, byle nie kamienną, ciężko się z nią współpracuje w temacie gołąbków i zawsze wyjdą za twarde.


gołąbki z kaszą i zielonym groszkiem

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki (na ok 18 sztuk)

1 główka kapusty

1 szklanka 3 kasz /u mnie pół szklanki gryczanej, drugie pół: jaglana i jęczmienna średnia, choć może być po prostu gryczana i jaglana, to one są tu najważniejsze, pierwsza dla smaku, druga dla potęgi ;) )

1,5 szklanki mrożonego zielonego groszku (jeśli macie świeży, to proszę bardzo)

sól

2 łyżki oleju rzepakowego

2 większe suszone grzybki (opcjonalnie)

2 marchewki

mniejsza pietruszka

kawałek selera

3 listki laurowe

3 ziarenka ziela angielskiego

kilka ziarenek pieprzu ziarnistego

natka pietruszki, koperek (u mnie pęczek natki i kilka gałązek koperku)

można dodać również drobno pokrojoną podsmażoną na niewielkiej ilości tłuszczu cebulę

 

Wykonanie

Grzyby zalewam niewielką ilością wody. Z kapusty odrzucam zewnętrzne liście, wycinam głąb, liście wrzucam na kilka minut do gotującej się wody by zmiękły, przerzucam na sitko, studzę i suszę. Jeśli jest to kapusta biała, należy wyjąć ją z gotującej się wody, zdjąć zewnętrzne liście i znowu włożyć, czynność powtarzać do zdjęcia większych listków.

Warzywa myję, obieram, kroję w kostkę, wrzucam do garnka, zalewam 2-3 szklankami wody i gotuję 10-15 minut z dodatkiem soli, pieprzu, liści laurowych i ziela angielskiego.

Kaszę jaglaną przelewam wrzątkiem na drobnym sitku, płuczę, wrzucam do garnka z pozostałą kaszą, zalewam ok 1,5 szklanki wody i gotuję z dodatkiem soli do wchłonięcia wody. W trakcie gotowania dorzucam zielony groszek. Jak farsz nieco przestygnie, doprawiam, można wkroić trochę koperku, dodać 1-2 odciśnięte grzybki z moczenia lub pokrojoną cebulę podsmażoną na niewielkiej ilości oleju (nie trzeba wtedy dodawać samego oleju do farszu) samą lub z grzybami z moczenia, pieczarkami lub boczniakami.

Na liście wykładam po łyżce farszu, zwijam ciasno w gołąbki i układam w żaroodpornym naczyniu, jak już wszystkie gotowe zalewam bulionem wraz z warzywami, wrzucam pokrojoną natkę, koperek, grzybki wraz z wodą z moczenia przelaną przez gęste sito, dodaję łyżkę- dwie oleju i wkładam do nagrzanego piekarnika. Piekę 30-40 min., w połowie pieczenia odwracam je na drugą stronę.

gołąbki z kaszą i zielonym groszkiem

Jeśli są to gołąbki gotowane, na dno szerokiego rondla wykładam liście kapusty, które pozostały, następnie układam gołąbki, zalewam kilkoma szklankami (do ok 3-4 poziomu gołąbków), przekładam pokrojoną włoszczyzną (w tym wypadku pomijam oczywiście wcześniejsze podgotowywanie warzyw), wrzucam pozostałe składniki, zakrywam liśćmi kapusty i gotuję na wolnym ogniu ok 40 min (jeśli jest to kapusta biała nieco dłużej)

Idealnym uzupełnieniem będzie sos na bazie pomidorów lub grzybów (w tym pieczarek czy boczniaków). Smacznego!


czwartek, 15 kwietnia 2010
ZUPA Z POKRZYWY

Wybierając się na wiosenny spacer w okolice łąk czy lasów pamiętajcie o zabraniu ze sobą nożyka lub nożyczek i wiaderka na młode listki pokrzywy, sezon rozpoczęty! Najlepiej zrywać pokrzywę (wierzchołek rośliny) przed kwitnieniem (od marca do czerwca) w bezdeszczowe dni przed południem na terenach oddalonych od szos. Można ją dodać do sałatki, zupy, farszu naleśnikowego czy pierogowego, upiec smakowity pasztet. Gratka dla smakoszy szpinaku, przyrządza się podobnbie i podobnie również smakuje!

Jak się okazuje, pokrzywa zwyczajna wcale tak nie parzy jakby się wydawało. W kulinariach, medycynie i kosmetyce korzysta się z walorów całej rośliny. Wartościowe są nie tylko młode liście, ale również kwitnące ziele, owoce i korzenie.

Główne właściwości ziela pokrzywy (na podst. U. Buhring "Wszystko o ziołach"): pobudza przemianę materii, działa moczopędnie, jest stosowane w stanach zapalnych dróg moczowych oraz chorobach skóry. Działa wzmacniająco (w stanach wyczerpania) na nasz organizm, również na kondycję naszych włosów i skóry. Ze względu na wyjątkowo dobrze przyswajalne żelazo posiada również właściwości krwiotwórcze. Oprócz żelaza zawiera również mangan, potas, wapń, ponadto witaminy A, B2, B5, C, E, K, a także: kwasy organiczne (mrówkowy, octowy), nienasycone kwasy tłuszczowe, kwasy fenolowe, flawonoidy i chlorofil.

Mało? :) Pokrzywa ma również dobry wpływ na rośliny i warzywa w ogrodach i ich otoczenie: wspomaga wzrost roślin, poprawia jakość gleby, wzmacnia aromat ziół gdy rośnie obok nich, można z niej również przygotować naturalny nawóz przeciw szkodnikom i grzybom.

Przejdźmy do zupy, jest przepyszna!

zupa z pokrzywy

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

kilka sporych garści szczytowych liści młodej pokrzywy (miejcie na uwadze, że tak jak inne świeże liście, pokrzywa również pod wpływem obróbki cieplnej straci bardzo na objętości)

2 większe marchewki

1 nieduża pietruszka

kawałek selera

4 małe ziemniaki

2 średnie cebule

1 łyżeczka gałki muszkatołowej

1/2 łużeczki kuminu

3 listki laurowe

3 ziarenka ziela angielskiego

3 ząbki czosnku

sól

pieprz

sos sojowy

2 łyżki oleju rzepakowego

dodatkowo 1/2 szklanki kaszy jaglanej (w jej miejsce możecie użyć innego lubianego dodatku: grzanek, makaronu, ryżu, płatków owsianych, polenty, klusek, innej kaszy lub ugotować zupę bez dodatków i zwiększyć o 1-2 ilość ziemniaków, ja miałam chęć na pożywny gęsty krem)


Wykonanie

Pokrzywę porządnie płuczę kilka razy, przerzucam na sitko i przelewam wrzątkiem (być może nie każdy się ze mną zgodzi w tym miejscu, liście młodej pokrzywy nie mają właściwości parzących, to prawda, jednak ze względu na nieznany mi rozwój mikro i makro ;) w otoczeniu pokrzyw, wolę jednak potraktować je niezbyt dużą dawką wrzątku).

Warzywa płuczę, obieram, kroję na kawałki (jakiekolwiek i tak będzie miksowanka), płuczę, wrzucam do garnka, zalewam 2 litrami wody i zagotowuję. Zmniejszam płomień dorzucam listki, ziele i niepełną łyżkę soli (jeśli zrezygnujecie z ziemniaków soli należy dodać mniej).

Gotuję ok 25 minut do miękkości warzyw (zależnie od wielkości kawałków). W tym czasie przelewam kaszę wrzątkiem, płuczę, wrzucam do garnka, zalewam wodą (szklanka) i gotuję z dodatkiem soli do miękkości.

Na patelni rozgrzewam 2 łyżki oleju, dodaję pokrojoną w kostkę cebulę, smażę do zeszklenia, dorzucam pokrojoną pokrzywę, smażę kilka minut, w trakcie dorzucam gałkę muszkatołową, kmin rzymski (to jest oczywiście propozycja, zestaw ulubionych przypraw mile widziany, curry jak najbardziej), wciskam przez praskę czosnek.

Z bulionu wyciągam przyprawy, wrzucam zawartość patelni i miksuję całość na krem. Teraz należy sprawdzić smak, ja doprawiłam jeszcze sosem sojowym i pieprzem. Podgrzewam krem przez chwilkę, dodaję ugotowaną kaszę i wyłączam gaz. Można zabielić, jeśli lubicie, ja dodałam niewielką ilość mleka sojowego (1/2 szklanki). Zupa pyszna, z powodzeniem może udawać szpinakową (choć wcale nie musi)  zanim sezon szpinakowy się zacznie :) Smacznego!

środa, 14 kwietnia 2010
SURÓWKA Z KISZONEJ KAPUSTY I KOPERKU

Bezwzględnie uwielbiam kiszoną kapustę, w każdej formie: pieczonej, smażonej, podgotowanej, również w tej najprostszej, wyjadanej prosto z wiaderka. Urozmaiceniem jest dodanie koperku i jabłka, w takiej postaci lubi ją moja córa.

 

surówka z kiszonej kapusty i koperku

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

500g kiszonej kapusty

pęczek koperku

1 twarde słodkie jabłko

olej lniany


Wykonanie

Kapustę kupuję przeważnie już z dodatkiem marchwii, jeśli jej nie ma dodaję 1-2 sztuki starte na tarce. Należy też sprawdzić czy odpowiada nam smakowo, jeśli jest za słona, należy ją nieco przepłukać i odcisnąć. Kapustę kroję na mniejsze kawałki, dodaję starte na tarce o grubych oczkach obrane jabłko i przepłukany drobno pokrojony koperek, mieszam dokładnie. Polewam odrobiną oleju tłoczonego na zimno i gotowe :)  Smacznego!

sobota, 10 kwietnia 2010
...

...

w pewnych sytuacjach słowa stają się zbędne lub jest ich po prostu brak, tak jest i teraz, gdy koszmar staje się jawą

...

swiatelko

18:00, wegetarinka , OD SIEBIE
Link Komentarze (2) »
piątek, 09 kwietnia 2010
CURRY Z BOCZNIAKAMI I ROSZPONKĄ

Obłędne!!! :) Całkiem niedawno robiłam boczniaki z roszponką na ciepło zaprawione curry, sokiem z cytryny i czosnkiem, pycha :), ale dodanie do tej potrawy mleczka kokosowego zwala z nóg i to taką wielbicielkę curry jak ja, która zna smak niejednej pysznej potrawy zaprawionej masalą ;)

Jeśli nie macie pod ręką mleczka koko, możecie użyc innego :)

curry z boczniakami i roszponką

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

500 g boczniaków

kawałek korzenia imbiru (powiedzmy 8cm)

1 łyżka (bardziej czubata niż płaska)  przyprawy curry

3 ząbki czosnku

100 g roszponki (jak będziecie mieli pod ręką 200 to też nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie)

1 szklanka (lub około) mleczka kokosowego

gruba sól do smaku lub sos sojowy

opcjonalnie (po 1/2 łyżeczki mielonego kminu i kardamonu + dla zaostrzenia pieprz lub chilli do smaku), niekoniecznie- curry zaczarowuje potrawę wystarczająco

2-3 łyżki oliwy do smażenia

Wykonanie

Grzyby czyszczę, kroję niezbyt drobno, roszponkę płuczę, odcinam i odrzucam korzonki.

Na patelni rozgrzewam oliwę, wrzucam curry + ewentualnie pozostałe indyjskie przyprawy i obrany, starty na drobnej tarce imbir. Prażę minutkę- dwie na wolnym ogniu mieszając. Dorzucam boczniaki, zwiększam ogień i trzymam od czasu do czasu mieszając około 10 minut, dorzucam listki roszponki, smażę kilka chwil, doprawiam kilkoma szczyptami grubej soli, dorzucam przeciśnięty przez praskę czosnek, dolewam mleczko kokosowe, mieszam, podgrzewam chwilę. Teraz należy sprawdzic czy nie wolicie bardziej ostro i doprawic ewentualnie. Gotowe, smacznego :)

czwartek, 08 kwietnia 2010
SURÓWKA Z BIAŁĄ RZODKWIĄ

Surówka do obiadu, inna niż znana mi sprzed lat rzodkiew ze śmietaną ;). Lubimy ją za skoncentrowanie smaku słonego, kwaśnego i słodkiego i za przyjemną odświeżającą wilgotnośc :) Może i Wam przypadnie do gustu?

surowka z biała rzodkwia

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

500 g białej rzodkwii

kawałek pora

1 małe twarde jabłko

1 większy ogórek wężowy

kilka gałązek koperku

odrobina soku z cytryny

3 szczypty grubej soli

Wykonanie

Warzywa obieram, płuczę, rzodkiew i jabłko ścieram na tarce o grubych oczkach, dodaję pociętego w paseczki pora i ogórek pokrojony w drobną kostkę (wycinam środek z nasionkami, ale nie jest to niezbędne), dorzucam pokrojony koperek, mieszam wszystko, dosmaczam solą, mieszam, skrapiam odrobiną soku z cytryny (1-1/2 łyżeczki). Zjadac zaraz po przyrządzeniu lub wstrzymac się z solą, inaczej popłynie :) Smacznego!


sobota, 03 kwietnia 2010
WEGAŃSKA "RYBKA" W SOSIE GRECKIM

Sos zwany greckim, popularnie używany do smażonej ryby, która się w nim marynuje, następnie podawany jako przystawka na zimno, genialnie pasuje również do dań bezmięsnych, w tym wegańskich.

Ja zmontowałam krokieciki jaglane, w ich miejsce można użyć: kostki sojowej/ kotletów sojowych ugotowanych i usmażonych w panierce lub bez, tofu naturalnego, wędzonego lub marynowanego najchętniej usmażonego w mące kukurydzianej, polenty, ugotowanego i usmażonego w panierce selera (tak, tak, warzywa w warzywach ;) ale wege są do tego przyzwyczajeni), tempehu czy "mięsa" pszenicznego seitan... możliwości jest wiele, podstawą jej sos, w którym marynuje się wkład i przejmie jego smak.

Krokieciki jakie zrobiłam same w sobie zachwycające nie były, z tego względu, że nie przyprawiałam ich zbytnio, wiedząc, że marynata nada im odpowiedni smak. Wyszło GE-NIA-LNIE! (z przyklaskiem i przytupem!) polecam jako zimną przystawkę na Święta lub imprezkę.

 

krokieciki jaglane w sosie greckim

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

Sos grecki

1 duża puszka pomidorów pelati

1 szklanka przecieru pomidorowego (lub soku)

1 szklanka wody

3 duże cebule

3 większe marchewki

kawałek selera

1 pietruszka

1 czerwona papryka (niekoniecznie)

sól, pieprz do smaku

2 łyżki majeranku (niekoniecznie, ale mile widziane)

kilka łyżek posiekanej świeżej natki pietruszki (jak wyżej)

papryka w proszku

3 listki laurowe

4 ziarenka ziela angielskiego

3-4 ząki czosnku

Kostka jaglana

1 szklanka kaszy jaglanej

sól

1 łyżeczka curry

1 łyżka oliwy + trochę tłuszczu (olej, oliwa do wysmarowania formy)

kilka łyżek sosu sojowego

kilka łyżek mąki lub kaszy kukurydzianej


Wykonanie

Kaszę przelewam wrzątkiem, płuczę, wrzucam do garnka zalewam 3 szklankami wody, zagotowuję, zmniejszam płomień na mały i gotuję niecałe 10 minut, w trakcie dodaję trochę soli, sypię curry. Kasza powinna być wilgotna. Zestawiam z ognia, przerzucam do blendera, miksuję na budyń. Dodaję łyżkę oliwy, przezornie dodałam też 2 łyżki sosu sojowego martwiąc się brakiem wyrazistości w smaku, ale nie było to konieczne. Masę wylewam na wysmarowaną odrobiną tłuszczu formę (może to być duży talerz, naczynie żaroodporne, blaszka) i rozsmarowuję na grubość 1 cm, wyrównuję, wkładam do lodówki na kilka godzin (najlepiej na całą noc). Następnie wyjmuję i kroję w prostokąty (powiedzmy 2 x 6 cm), nie powinny być zbyt duże, każdy z nich maczam w sosie sojowym, następnie obtaczam w mące kukurydzianej i wykładam do lekko nasmarowanego tluszczem naczynia, a konkretnie naczyń. Następnie wkładam do nagrzanego piekarnika i piekę ok 30 minut.

W tym czasie przygotowuję sos. Obraną włoszczyznę myję, obieram i trę na tarce o grubych oczkach, cebulę kroję w talarki, paprykę w dość drobną kostkę. W szerokim rondlu rozgrzewam 2 łyżki oleju, wrzucam cebulę i smażę do zeszklenia,dodaję pozostałe warzywa i smażę chwilę mieszając. Dodaję szklankę wody i puszkę pomidorów wraz z zalewą. Gotuję pod przykryciem ok 30 minut do zmięknięcia warzyw. W międzyczasie drewnianą szpatułką rozgniatam pomidory, dorzucam ziele angielskie i listki, sól (z tym spokojnie, dosmaczyć można później), paprykę w proszku, 2 łyżki majeranku. Ponieważ miałam niedosyt sosu w sosie dolałam szklankę przecieru pomidorowego. Teraz wciskam przez praskę czosnek i dorzucam kiłka łyżek posiekanej natki. Mieszam, 2 minutki i wyłączam gaz, studzę.

Teraz trzeba ocenić ilość sosu, wkładu i formy jaką dysponujemy. Wkład powiniem mieć sos pod i nad sobą, by móc się z nim należycie zaprzyjaźnić.

Na dno formy wykładam część sosu, teraz warstwa moich krokiecików, następnie sos, kolejna warstwa krokiecików i reszta sosu. Do lodówki na kilka godzin i gotowe. Jest z tym trochę zabawy, choć nieuciążliwej i zaręczam, że warto, pyszności! Smacznego :)


Kochani, życzę Wam zdrowych , wiosennych (nareszice!) i rodzinnych Świąt! Wszystkiego dobrego!

czwartek, 01 kwietnia 2010
PASZTET JAGLANO- SZPINAKOWY

Mój pierwszy pasztet wegański bez dodatku kaszy manny czy płatków owsianych. Cudny, wiosenny i bardzo szpinakowy. Konsystencja krojona lub smarowna /to lubię!/ i przyjemnie wilgotna. Zdarzają mi się przepisy bardziej lub mniej trafione, lubię kombinować i nie często wracam do raz wymyślonych potraw, ale tym pasztetem zajadamy się od 2 tygodni /kombinacje w proporcjach/,  jedzą wszyscy: duzi i mali :), drugorzędną sprawą jest to, że muszę pozbywać się zapasów nagromadzonych w zamrażarce i że odkryłam plusy w pieczeniu małych form: szybko zjadamy, nie przejadamy się i tęsknimy za danym smakiem. Pasuje do kromki chleba, z sosem na bazie chrzanu czy czosnku, ja wyjadam go solo :)

Trio nadające smak i formę: szpinak, nad którym nie będę się teraz rozwodzić (uwielbiam, choć wiem, że jest kochany lub nienawidzony), kasza jaglana: najpotężniejsza z kasz i migdały moczone i zblendowane. Trzeci składnik jest bardzo istotny i ma niezwykłą potencję dla potraw wegetariańskich, zwłaszcza wegańskich, choć mam nadziej,ę że nie tylko. Moczone migdały czy orzechy, następnie blendowane i przyprawione wg własnych gustów, tworzą formę, posmak smarownego serka do kromki chleba, czy dipu do warzyw. Jest to również wspaniała baza do ciast, deserów, czy "serników", niebawem zabiorę się za "vegamisu" wegański deser "tiramisu", którego bazą będą moczone orzechy :)

pasztet jaglano- szpinakowy

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(na formę o średnicy 16 cm)

1 szklanka migdałów (najchętniej bez skórki, ale mogą być z)

3/4 szklanki kaszy jaglanej

ok 800 g mrożonego szpinaku lub podwójna ilość świeżego

sól, pieprz do smaku

1 łyżeczka gałki muszkatołowej

1 łyżeczka curry

3 duże ząbki czosnku

2 łyżki oleju rzepakowego

 

Wykonanie

Migdały moczę na noc, płuczę i blenduję. Kaszę przelewam wrzątkiem, płuczę, zalewam wodą w proporcji 1:3, gdzie 1 to kasza, zagotowuję, zmniejszam płomień na mały i gotuję z dodatkiem niewielkiej ilości soli 7-8 minut (kasza ma być ugotowana i mokra), przerzucam do blendera i miksuję na budyń.

Szpinak rozmrażam, na drobnym sitku odciskam nieco wodę (ma być zwarty, ale wilgotny), wyrzucam na rozgrzany na patelni olej, smażę chwilkę, sypię gałkę, curry, przeciśnięty przez praskę czosnek, sól (ok łyżeczki), zestawiam z ognia. Mieszam z kaszą i migdałami, w tym miejscu w razie potrzeby należy masę doprawić, powinna być lekko przeprzyprawiona. Wkładam do lekko natłuszczonej formy i piekę w nagrzanym piekarniku- 40 min. (+/-), trzeba sprawdzać patyczkiem czy po wbiciu w masę pozostanie suchy. Kroję po wystudzeniu. Smacznego!

O autorze
Zakładki:
INNE BLOGI BEZMIĘSNE PL
NIEKONIECZNIE WEGE, ALE RÓWNIEŻ INSPIRUJĄCO
POMÓŻMY DZIECIOM
TUTAJ TEŻ ZAGLĄDAM
WARTO ZAJRZEĆ
WEGETARIAŃSKO ZA GRANICĄ
ZAGRANICZNE
Tagi
KONTAKT:przepisybajki@vp.pl
WAŻNE !!!!
Wszystkie zdjęcia oraz przepisy, w których nie podaję źródła inspiracji, są MOJĄ WŁASNOŚCIĄ i NIE ZGADZAM SIĘ NA ICH KOPIOWANIE BEZ MOJEJ ZGODY, zwłaszcza w celach komercyjnych! (USTAWA z dnia 4/02/1994 o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

ZABAWKI DLA DZIECI: Zabawki dla dzieci

EMPATIA DLA ZWIERZĄT I BLOGI WEGE: empatia, dla zwierząt i wege blogi

BLOGI KULINARNE: Durszlak.pl