środa, 29 lutego 2012
GROCHÓWKA Z POŁÓWEK

Grochówka z całego grochu już była (klik), a dzisiaj będzie z połówek, wychodzi gęstsza, bardziej zawiesista, taka, której resztki można wybrać pociągnięciem kromki chleba ;)

Grochówka to chyba jedyna zupa, w której od lat niczego nie zmieniam, bez względu na to czy gotuję ją z całego grochu czy z połówek, nie wyobrażam jej sobie bez majeranku, podsmażonej cebuli, czosnku, niewielkiego dodatku marchewki czy kawałków ziemniaków, być może coś się zmieni jak zakupię w końcu wędzoną paprykę lub wędzoną sól, tymczasem tradycyjnie :)

 

grochówka z połówek


Niektórzy łamanych strączków nie moczą, ja od pewnego czasu moczę wszystkie, może nie tak długo jak całe, ale warto je namoczyć chociaż na godzinkę, dzięki temu stają się lżejsze naszym żołądkom i szybciej się gotują. Połówki grochu możecie namoczyć na całą noc, ja nigdy nie pamiętam o tym dzień przed, a zupa z takiego grochu jest u mnie zupą awaryjną, w związku z tym moczę je w dniu gotowania przez ok godzinę lub trochę dłużej.

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(dla 4- 6 osób w zależności od apetytów i dokładek)

ok 400 g grochu w połówkach

1 średnia marchewka

6 średnich ziemniaków

1 średnia pietruszka

kawałek selera korzeniowego

sól, pieprz

3 listki laurowe

4 ziarenka ziela angielskiego

1 duża cebula

3 łyżki oleju

pełna łyżka majeranku

Wykonanie

Groch porządnie płuczę, zalewam wodą i odstawiam na godzinę lub nieco dłużej, wyrzucam na sitko, przepłukuję, wrzucam do szerokiego garnka o grubym dnie, zalewam 2 l wody (lub 2,5 jeśli wolicie rzadsze, ale konsystencję można wyregulować sobie później), zagotowuję, zbieram pianę z wierzchu (dzięki temu groch nam nie ucieknie podczas gotowania, a zupa będzie bardziej strawna), zmniejszam płomień na mały, kładę uchyloną pokrywkę.

Po ok 20 minutach dodaję starte na grubej tarce: marchewkę, pietruszkę i seler, pokrojoną i podsmażoną do zeszklenia (na 3 łyżkach oleju) cebulę oraz pokrojone w kostkę ziemniaki. Dodaję płaską łyżkę soli, kładę uchyloną pokrywkę i gotuję do miękkości ziemniaków (ok 25 min), w trakcie gotowania dorzucam listki laurowe i ziele angielskie, na ok 10 min przed końcem gotowania dodaję roztarty w palcach majeranek. Gdy warzywa są już ugotowane, wciskam przez praskę czosnek, mieszam, po chwili wyłączam gaz. Teraz doprawiamy zupę kilkoma szczyptami soli i zmielonym pieprzem. Jeśli zupa wyda się Wam za gęsta- dolewamy nieco wody i jeszcze odrobinę przyprawiamy. Zjadamy z kromką chleba.

Przepis dodaję do "Ministerstwa Zupy" :) prowadzonego przez Jadłonomię :)

 



PESTO Z CZARNYCH OLIWEK I SUSZONYCH POMIDORÓW

Z oliwkami tak już jest, że albo się je uwielbia, albo się ich nie cierpi.


pesto z czarnych oliwek i suszonych pomidorów

 

Gdy lata temu pierwszy raz spróbowałam zielonych, stwierdziłam, że to najbardziej paskudna rzecz jaka istnieje na tej planecie i nie mogłam się nadziwić, jak ludzie mogą się tym zajadać. Znajomy podpowiedział, że zaczęłam smakowanie w złej kolejności, najpierw warto skosztować czarnych. Jednak mając w pamięci swoje pierwsze wrażenie i świadomość tego, że oliwki nie są mi niezbędne do przeżycia, długo omijałam je szerokim łukiem, aż spróbowałam zielonych nadziewanych czosnkiem. Z zadziwieniem stwierdziłam, że to jest nie tylko jadalne, ale wręcz wciągające :)


czarne oliwki


Potem robiąc sos pomidorowy i wzorując się na przepisach "alla putanesca", gdzie trzeba dodać i oliwki i kapary, wywnioskowałam, że jako przyprawa oddają niezwykły smak pomidorom, którego nie da się zastąpić solą i sokiem z cytryny ;), a kiedy ukręciłam pastę z czarnych oliwek, stwierdziłam, że to jest coś zarówno dla tych, którzy lubią oliwki, jak i dla tych, którzy za nimi nie przepadają. Miksowane mają naprawdę wyjątkowy smak, przekonajcie się sami :)


pesto z czarnych oliwek i suszonych pomidorów


Dzisiaj pesto z czarnymi oliwkami, suszonymi pomidorami i prażonym słonecznikiem. Polecam do kromki chleba, grzanek, polenty, tacosów, krakersów czy pieczonych warzyw.

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(na ok 1/2 szklanki pasty)

1/2 szklanki czarnych oliwek bez pestek

4 średnie suszone pomidory z zalewy

2 czubate łyżki uprażonego na suchej patelni słonecznika

odrobina oliwy

niewielka szczypta soli


pesto z czarnych oliwek i suszonych pomidorów

Wykonanie

Oliwki, pomidory i słonecznik wrzucam do blendera i miksuję drobno, ścierając drobinki z bocznych ścianek i dolewając tylko tyle oliwy by ułatwić miksowanie- łyżkę lub dwie. Pasty za bardzo przyprawiać nie trzeba, gdyż za przyprawę "robią" tu pomidory, ja dodałam niewielką ilość soli- małą szczyptę, ale możecie też zaostrzyć smak przeciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku.

Jeśli chcecie pesto przechowywać dłużej, przekładamy je do niewielkiego słoiczka i zalewamy oliwą. Smacznego :)

Z czarnymi oliwkami i suszonymi pomidorami robiłam również focaccię (klik), która również smakowała bardziej niż dobrze :)

pesto z czarnych oliwek i suszonych pomidorów

poniedziałek, 27 lutego 2012
KREM CURRY Z MARCHEWKI

Powrót zimy, powrót pożywnych, gęstych, rozgrzewających zup. Dzisiaj z marchewką w roli głównej, zaostrzona curry i imbirem z nieodzownym dodatkiem mleka kokosowego, które idealnie współgra ze smakiem zupy i odpowiednio łagodzi "jad" użytych przypraw. Idealnym uzupełnieniem będzie posypka z prażonych płatków migdałowych, możecie użyć też słonecznika czy pestek dyni, ale uważam, że migdały to idealny wybór :)


krem curry z marchewki

 

PRZEPIS WEGAŃSKI

 

Składniki

(dla 4 osób )

1 kg marchewki

1 średnia pietruszka

kawałek selera korzeniowego

kawałek pora lub mała cebula

2 średnie ziemniaki

1/2 płaskiej łyżki soli

płaska łyżka przyprawy curry w proszku

czubata łyżeczka startego na drobnej tarce korzenia imbiru

3 duże ząbki czosnku

3 listki laurowe

4 ziarenka ziela angielskiego

4 łyżki oliwy

po czubatej łyżce uprażonych na suchej patelni płatków migdałowych na talerz

przynajmniej po łyżce mleka kokosowego na talerz


Wykonanie

W szerokim garnku o grubym dnie rozgrzewam oliwę, wrzucam curry i prażę na niewielkim ogniu mieszając, dodaję imbir, mieszam, po chwili wrzucam obrane i pokrojone warzywa: marchew, pietruszkę, seler, mieszając podgrzewam ok 10 minut na średnim ogniu.

Wlewam wodę (1,5 litra), zagotowuję, dodaję pokrojone ziemniaki i por (ten ostatni w całości) oraz sól (pół płaskiej łyżki) i gotuję pod przykryciem na małym ogniu ok 25 minut, w trakcie dodaję listki laurowe i ziele angielskie. Teraz wyjmuję listki, ziele i por, wciskam przez praskę czosnek i miksuję zupę żyrafą na krem. Możecie teraz zdecydować czy doprawić jeszcze zupę.

Po wlaniu zupy do talerzy dodaję mleko kokosowe, posypuję migdałami, smacznego :)


krem curry z marchewki

 

Przepis dodaję do "Ministerstwa Zupy" :) prowadzonego przez Jadłonomię :)

 



czwartek, 23 lutego 2012
KOTLETY Z ZIELONEJ SOCZEWICY

Kotleciki obiecałam już jakiś czas temu, przepraszam za poślizg, ale zawsze było "coś", a ostatnie dni prawdziwej zimy wykorzystywałam z córą na lodowisku :) 

 

kotlety z zielonej soczewicy

 

Kotleciki wychodzą smaczne, ale same w sobie nieco "zamulające", wymagają sosu, może być pomidorowy, pieczarkowy czy szpinakowy, ja przygotowałam sos z prażonego słonecznika, do tego kasza jęczmienna i surówka z czerwonej kapusty i jabłka, polecam :)

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(na ok 14 sztuk )

1 szklanka zielonej soczewicy

1 większa cebula

ok 1/2 szklanki płatków owsianych górskich

6 czubatych łyżek kaszy manny lub innej drobnej

czubata łyżeczka przyprawy curry

4 łyżki oleju/ oliwy + dodatkowa ilość do smażenia kotlecików

sól, ewentualnie pieprz

3 większe ząbki czosnku

Wykonanie

Masę soczewicową warto przygotować wieczór wcześniej ze względu na moczenie ziaren i późniejsze chłodzenie masy. Soczewicę płuczę i moczę przez ok godz, ponownie przepłukuję, wrzucam do garnka, zalewam 2,5 szklanki wody, zagotowuję, kładę przykrywkę i gotuję ok 25 minut (woda nie powinna wygotować się całkowicie, soczewica powinna być miękka i wilgotna, w razie potrzeby dolewamy nieco wody i gotujemy dalej). W trakcie gotowania soczewicy, dodaję do niej płaską łyżeczkę soli i podsmażoną do zeszklenia na 3 łyżkach oleju cebulę.

Do gorących ziaren dodaję płatki owsiane, kaszą mannę, wyciśnięty przez praskę czosnek, sporą szczyptę soli (musicie popróbować ile Wam pasuje) oraz uprażoną przez minutę na łyżce oleju przyprawę curry. Wszystko porządnie mieszam i ugniatam tylną stroną drewnianej łyżki lub pałką, można sobie dopomóc "żyrafą", mi nie zależało na całkowitym rozbiciu ziaren. Kiedy uznacie, że macie dość- kładziemy pokrywkę, studzimy i wstawiamy masę do lodówki, na ok godzinę lub tak jak pisałam na początku, masę można przygotować wieczór wcześniej i smażyć kotlety następnego dnia.

Teraz odrywam nieduże porcje masy, formuję zbite kule, spłaszczam w dłoniach (IMO kotleciki mniejsze i bardziej spłaszczone są smaczniejsze) i smażę na rozgrzanym oleju do zrumienienia z obu stron.

Tak jak pisałam wcześniej, do kotletów warto przygotować sos, właściwie każdy- ulubiony :)

 kotlety z zielonej soczewicy

piątek, 17 lutego 2012
KLUSKI Z KASZY KRAKOWSKIEJ W POTRAWCE PIECZARKOWO- ORZECHOWEJ

Kasza krakowska, łamana gryka, jak się okazuje- do dostania nie tylko na bazarze w Krakowie ;) W mojej małej mieścinie otworzono sklep dla mnie ;) Są tam różne kasze, mąki, przyprawy, płatki różnej maści, a wśród nich kasza krakowska, dawno jej nie jadłam.

 

kluski z kaszy krakowskiej w potrawce pieczarkowo- orzechowej

 

Ta drobna kasza idealnie nadaje się do krupników, szybko się gotuje, dodana do niewielkiej ilości wody czy płynu tworzy coś na kształt "mamałygi", z której można zrobić "kluski" podobne jak te z polenty czy kaszy manny, świetnie nada się również jako "zlepiacz" do kotletów. W smaku- jak dla mnie- coś pomiędzy drobną kaszą jęczmienną a tartymi gotowanymi ziemniakami- bez związku z kaszą gryczaną- jak mogłoby się wydawać.

 

kasza krakowska

 

Zrobiłam ją na sposób znany- ugotowałam w bulionie, przyprawiłam, wylałam na zwilżony blat, po wystygnięciu pokroiłam. Tak pokrojoną kaszę możecie zalać "rosołem", barszczem, usmażyć lub bez smażenia zjeść z sosem. Kaszę można również ugotować w wodzie, ale tak jak przy polencie (klik) polecam przygotowanie szybkiego bulionu, kostka będzie lepsza w smaku i bardziej pożywna.

Dzisiaj "kluski" z potrawką z pieczarek, suszonych grzybów i orzechów włoskich. Z podobnych składników przygotowałam farsz do świątecznych drożdżowych pierogów, tylko pieczarki i orzechy były drobniej pokrojone, ale do rzeczy :)

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

na bulion: 1 większa marchew, 1 mała pietruszka, kawałek selera korzeniowego, czubata łyżeczka soli, 2 listki laurowe, 3 ziarenka ziela laurowego, 4,5 szklanki wody, 1 średnia cebula

na kostkę

(dla  4 osób )

1,5 szklanki kaszy krakowskiej

1 łyżeczka oleju

czubata łyżka pokrojonego koperku (aktualnie z mrożonki)

dodatkowa sól- dodałam dwie spore szczypty

ponieważ swoją kostkę serwowałam z sosem nie dodawałam więcej przypraw, ale śmiało eksperymentujcie

na potrawkę pieczarkową

(dla  4 osób )

ok 700 g pieczarek

1 duża cebula

garść suszonych grzybów

1 łyżka suszonego majeranku

szklanka wyłuskanych podprażonych przez chwilę na suchej patelni orzechów włoskich

4 łyżki oleju/ oliwy

sól, pieprz

2 duże ząbki czosnku


Wykonanie

Suszone grzyby zalewam niewielką ilością wrzątku i szykuję kostkę- możecie ją przygotować wieczór wcześniej. Kaszę płuczę w misce, najlepiej kilkakrotnie- bez żalu wylewam to co wypływa na powierzchnię wody, wyrzucam ją na gęste sitko. Obieram marchew, pietruszkę i seler, kroję na mniejsze (ale nie na małe) kawałki, wrzucam do garnka, zalewam 4,5 szkl wody, zagotowuję, dodaję sól, cebulę w całości, kładę uchyloną pokrywkę i gotuję ok 30 min; w trakcie dodaję listki i ziele angielskie. Po tym czasie wyrzucam zawartość na sitko postawione na innym garnku, odciskam, stawiam garnek z powrotem na palnik, dodaję łyżeczkę oleju. Jak zawrze ponownie, zmniejszam gaz na jak najmniejszy, wsypuję stopniowo kaszę mieszając energicznie drewnianą łyżką. Podgrzewam masę stale mieszając łyżką ok 10 minut: powstanie bardzo gęsty "klej". Stawiam garnek na desce, dodaję koperek i dosmaczam solą- dodałam 2 spore szczypty. Wykładam masę na zwilżoną wodą deskę (można też użyć np. żaroodpornego naczynia) i wyrównuję dłońmi, trzeba je co jakiś czas nawilżyć wodą, wtedy z masą dobrze się dogaduje. Zostawiam do przestygnięcia.

Teraz potrawka. Na patelni rozgrzewam olej, wrzucam pokrojoną cebulę, mieszając smażę do zeszklenia, dodaję oczyszczone, z odciętymi końcami trzonków pokrojone na plasterki pieczarki, mieszam, kładę pokrywkę, duszę ok 10 minut na średnim ogniu, w połowie mieszam. Suszone grzyby wraz z wodą z moczenia wlanej przez gęste sito miksuję przez kilka minut w blenderze, dodaję do pieczarek, dolewam jeszcze ok 2 szklanek wody, płaską łyżeczkę soli, podgrzewam pod przykryciem 10 minut, w trakcie wsypuję roztarty w palcach majeranek, na koniec dorzucam lekko zblendowane lub połamane na mniejsze kawałki orzechy. Jeśli taka konsystencja Wam odpowiada- dodajecie wciśnięty przez praskę czosnek, mieszacie, wyłączacie gaz, jeśli wolicie bardziej gęstą strawę, podgrzewacie bez pokrywki kilka minut do odparowania części sosu i wtedy dosmaczacie czosnkiem. Po wyłączeniu gazu smakujemy- jeśli trzeba dodajemy jeszcze nieco soli i pieprzu.

Wracamy do kaszy, można ją pokroić dowolnie, ja pokroiłam w romby, w dalszej części można je podsmażyć i zmieszać z sosem, poprzekładać sosem i wstawić na chwilę do piekarnika lub podgrzać z sosem w garnku, wybrałam ostatnią opcję.

kostka z kaszy krakowskiej


Na dno szerokiego garnka wykładam połowę sosu, następnie kostkę z kaszy i resztę sosu, delikatnie mieszam i podgrzewam przez kilka minut. To tyle, enjoy :)


kluski z kaszy krakowskiej w potrawce pieczarkowo- orzechowej

 

czwartek, 16 lutego 2012
KAPUŚNIAK Z SUSZONYMI ŚLIWKAMI I MUSZTARDĄ

Ostrzegam, że w najbliższych dniach będzie dużo kiszonej kapusty ;) Wcześniejsze syberyjskie mrozy wykurzyły sprzedawców z bazaru, a teraz, jak się nieco ociepliło, pojawiła się nieliczna grupa i moja ulubiona sprzedawczyni z beką pełną pysznej kiszonki :) Muszę się teraz nią nasycić!

Nie odkrywam Ameryki, ale pewne rzeczy lubię podkreślić- kapustę kiszoną robimy sami lub kupujemy z beczki na bazarze, gdzie można jej spróbować, w żadnym wypadku nie kupujemy kapusty sklepowej w woreczkach uwalniającej aromat kilkutygodniowej mokrej ścierki. Kapusta ma być pyszna i takie będą też dania przygotowane na jej bazie :)

Dzisiaj kapuśniak- pyszny- a jakże! :) z całą pewnością jeden z lepszych wege, z jakimi miałam do czynienia, spróbujcie koniecznie, jestem ciekawa Waszych opinii.

 

kapuśniak z suszonymi śliwkami i musztardą

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

( dla 4 bardzo głodnych osób)

1/2 kg dobrej kiszonej kapusty

5 suszonych niesiarkowanych śliwek

1 duża cebula

6 średnich ziemniaków

2 średnie marchewki

1 średnia pietruszka

kawałek selera korzeniowego

1 duży suszony kapelusz grzybowy

1 łyżka lubianej musztardy

3 listki laurowe

4 ziarenka ziela angielskiego

2 duże ząbki czosnku

4 łyżki oleju/ oliwy

sól


Wykonanie

Grzybka zalewam niewielką ilością wrzątku (ok pół szklanki) i odstawiam. Cebulę kroję w kostkę, wrzucam na rozgrzany na patelni olej, smażę do zeszklenia, dodaję pokrojoną kapustę (jeśli uznacie, że jest za kwaśna, należy odcisnąć z niej nieco soku, ale jak pisałam we wstępie- należy wybrać taką, która nam smakuje), mieszając podsmażam ok 10 minut. Zalewam wodą (ok 2,5 szklanki), dodaję śliwki (przepłukane i drobno pokrojone, choć to właściwie rzecz gustu, możecie wrzucić nawet i w całości, ja wolę posiekać) oraz grzybka wraz z wodą, w której się moczył (wlewam ją przez gęste sito), jak zacznie wrzeć zmniejszam ogień na mały, kładę uchyloną pokrywkę i gotuję na małym ogniu ok 30 minut, w trakcie dodaję listki laurowe i ziele angielskie.

W tym czasie przygotowuję pozostałe warzywa: po obraniu kroję je w kostkę, jeśli macie chęć- marchew, seler i pietruszkę można zetrzeć na tarce. Do szerokiego garnka wrzucam marchewkę, pietruszkę i seler, zalewam wodą (ok 2 l), zagotowuję, dodaję ziemniaki, wrzucam płaską łyżkę soli, zmniejszam płomień na mały, kładę uchyloną pokrywkę i gotuję na wolnym ogniu ok 30 minut.

Po tym czasie przerzucam całą zawartość patelni do garnka, gotuję razem jeszcze ok 10 minut; odlewam kilka łyżek wywaru, mieszam z łyżką musztardy /proponuję na początek płaską łyżkę, potem można "dowabić" ;)/, dodaję do zupy, wciskam przez praskę czosnek, mieszam, minutka- dwie i wyłączam gaz, to wszystko :)

Przepis dodaję do "Ministerstwa Zupy" :) prowadzonego przez Jadłonomię :)

 


wtorek, 14 lutego 2012
JAJECZNICA OWSIANA

Jeden z moich ulubionych sposobów na płatki owsiane- ugotowane na "klej" w wodzie, w wersji niesłodkiej z dodatkiem podsmażonej cebulki i innych drobiazgów nazywany przeze mnie "jajecznicą owsianą". Pewnie nie każdemu nazwa się spodoba, nie mam na to wpływu i oświadczam, że ma prawo się nie podobać, żyjemy w wolnym kraju, przynajmniej tak wszyscy mówią, więc pewnie tak jest ;)


jajecznica owsiana


Dzisiaj wersja walentynkowa ;), wszak ugotowana z sercem, jak zawsze zresztą! :)

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

( dla 3-4 osób)

1 i 1/2 szklanki płatków owsianych

2 szklanki wody

płaska łyżeczka soli lub wg uznania

2 średnie cebule

3 łyżki oleju

lubiane dodatki, u mnie tym razem: 3 części wyłuskanych pestek dyni, 2 części wyłuskanego słonecznika, 1 część sezamu (na tą ilość płatków 1 część= 1 łyżka), wszystko podprażone na suchej patelni, stopniowo, zaczynając od największego, czyli najpierw dynia, po chwili słonecznik, na koniec sezam

nie zaszkodzi dodać na koniec pokrojone jabłko czy gruszkę


Wykonanie

Płatki płuczę na gęstym sicie, wrzucam do niewielkiego garnka, wlewam 2 szklanki wrzątku, mieszam i przykrywam na ok 10 minut. Potem włączam gaz, zagotowuję, sypię płaską łyżeczkę soli i gotuję, aż powstanie gęsty klej- ok 5 min. Wyłączam gaz, kładę pokrywkę i szykuję cebulę: kroję ją w drobną kostkę, wrzucam na rozgrzany na patelni olej i mieszając smażę aż zmięknie i miejscami się zabrązowi. Mieszam ją z płatkami, dodaję uprażone ziarna, mieszam. Spróbjcie wersji bazowej- z samą cebulką, zdecydujcie jakie towarzystwo takim płatkom będzie odpowiadało, ja czasami jem tylko tą bazę, czasami dodaję ziarna, tak jak dzisiaj, czasami kawałek pokrojonego jabłka.


jajecznica owsiana

niedziela, 12 lutego 2012
SURÓWKI Z MARCHEWKĄ

Wstawienie jednego przepisu na prostą surówkę wydaje mi się czasami trywialne, ale warto zapisywać nawet te najprostsze przepisy; idąc tym tokiem zebrałam kilka przepisów surówkowych z udziałem marchewki i dzisiaj "polecę" hurtem ;)


marchewki


Surówki z marchewki są chyba u nas najbardziej popularne /obok tych z kapusty i buraków oczywiście ;)/, najczęściej w wersji najprostszej, ale pojawiają się również wariacje i dzisiaj chciałam się nimi z Wami podzielić :)

Wersja podstawowa /najprostsza- najlepsza? :)/, czyli marchewka i jabłko, standard, który zna chyba każdy, jednak zapewne w różnych proporcjach i z innymi dodatkami. Ta surówka to jednocześnie moja baza, którą stosuję do innych surówek.


SURÓWKA Z MARCHEWKI I JABŁKA


surówka z marchewki i jabłka

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(po uczciwej porcji dla 4 osób)

ok 500 g marchewki

2 średnie słodkie jabłka

3 łyżki soku z cytryny

4 łyżki oliwy/ oleju

spora szczypta soli


Wykonanie

Obrane jabłka ścieram na tarce o grubych oczkach, mieszam z sokiem z cytryny, dodaję startą na grubej tarce marchew, oliwę, sporą szczyptę soli, mieszam.

 

Kolejna surówka od poprzedniej różni się tym, że przed dodaniem oliwy do marchwi i jabłka, mieszam ją najpierw z musztardą- 1 czubata łyżeczka, reszta jak w przepisie powyżej. Musztarda- dowolna lubiana :)


SURÓWKA Z MARCHEWKI Z DRESSINGIEM MUSZTARDOWYM


surówka z marchewki z dressingiem musztardowym


Kolejna surówka bardziej rześka i soczysta od wersji podstawowej dzięki dodatkowi soku z pomarańczy i odrobiny startego imbiru, wzbogacona o element chrupiący w postaci pokruszonych orzechów włoskich. Zmniejszam ilość dodanego jabłka, ze względu na słodycz i soczystość jaką dodaje surówce sok pomarańczowy.


SURÓWKA Z MARCHEWKI Z DRESSINGIEM POMARAŃCZOWYM



surówka z merchewki z dressingiem pomarańczowym

 

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(po uczciwej porcji dla 4 osób)

ok 500 g marchewki

1 średnie słodkie jabłko

3 łyżki soku z cytryny

sok wyciśnięty z połowy średniej pomarańczy

1 łyżeczka startego na drobnej tarce korzenia imbiru

2 łyżki oliwy/ oleju

garść obranych orzechów włoskich

spora szczypta soli

 

Wykonanie

Obrane jabłko ścieram na tarce o grubych oczkach, mieszam z sokiem z cytryny, dodaję startą na grubej tarce marchew. Oliwę mieszam z sokiem z pomarańczy (jeśli przy wyciskaniu wpadnie do niego trochę miąższu- to oczywiście nie zaszkodzi) i startym imbirem, dodaję do marchwi i jabłka, mieszam, dosmaczam solą, posypuję połamanymi orzechami.


Na koniec wersja z porem. Składniki jak w wersji podstawowej, do tego 1 większy por, a właściwie jego biała i jasnozielona część. Kroję ją na pół, płuczę, wytrząsam nadmiar wody, każdą połówkę przekrajam jeszcze raz na pół i kroję na cienkie paseczki. Polewam 4 łyżkami oliwy, posypuję szczyptą soli, mieszam. Reszta jak w surówce- bazie, już bez dalszego dodatku oliwy.


surówka z marchewki, jabłka i pora


Jest jeszcze ciekawa surówka z dodatkiem chrzanu, ale napiszę o niej innym razem :)

sobota, 11 lutego 2012
SOS Z KISZONYCH NERKOWCÓW

Mistrz! Podium w kategorii "niebo w gębie" :) Z orzechów ukiszonych w soku z kiszonych ogórków można przyrządzić smakowite serki kanapkowe, np. taki (klik) lub taki (klik), ale również sos, sos wyśmienity! Polecam do różnego rodzaju kotletów, gołąbków z farszem z kaszy i grzybów czy jako dip do warzyw grillowanych, smażonych w tempurze, do frytek czy placków (nie tylko) ziemniaczanych.


sos z kiszonych nerkowców

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

szklanka surowych nerkowców

2 szklanki soku z kiszonych ogórków

1/2 szklanki gorącej wody

2 łyżki oleju/ oliwy

1 średnia cebula

szczypta pieprzu

szczypta startej gałki muszkatołowej

łyżka posiekanego koperku (aktualnie z mrożonki)

Wykonanie

Nerkowce płuczę, zalewam 1 i 1/2 szklanki soku z kiszonych ogórków, zostawiam na noc. Następnego dnia przerzucam orzechy najpierw na sitko, potem do blendera, zalewam 1/2 szklanki gorącej wody i 1/2 szklanki soku z kiszonych ogórków i blenduję przez kilka minut. Przerzucam masę na gazę i porządnie wyciskam nad garnkiem, by oddzielić zmielone orzechy od sosu. Wytłoczyny można wykorzystać do różnego rodzaju farszów czy jako pastę do chleba z dodatkiem niewielkiej ilości oliwy, teraz potrzebny nam będzie płyn.

W niedużym garnku rozgrzewam olej, wrzucam pokrojoną drobno cebulę, smażę do zeszklenia, dodaję sos nerkowcowy, podgrzewam przez kilka minut, przerzucam do blendera, miksuję (tym razem chodzi o rozdrobnienie cebuli), przerzucam z powrotem do garnka, nastawiam mały ogień, dodaję koperek, szczyptę startej gałki i pieprzu, po chwili wyłączam gaz. Gotowe :)


sos z kiszonych nerkowców

czwartek, 09 lutego 2012
PALUSZKI Z POLENTY

Niezbyt często robię polentę, a to taki wdzięczny "materiał" :). Najbardziej przyjęła się u nas w formie chrupiących paluszków usmażonych po zastygnięciu masy. Dwie uwagi: polentę robię z gładkiej mąki kukurydzianej, a tą gotuję (czy raczej zaparzam) w bulionie; nie ponoszę odpowiedzialności za zastosowanie mojego przepisu z udziałem kaszy kuku, a co do bulionu- możecie użyć też wody, ale z bulionem- takim ugotowanym na szybko- wyjdzie dużo smaczniej. Jeśli będziecie gotować na wodzie, należy użyć proporcji: 1:2, gdzie 1 to mąka, a 2- woda, którą należy zagotować, dodać płaską łyżeczkę soli oraz łyżeczkę oliwy/ oleju i stopniowo dodawać mąkę energicznie mieszając rózgą lub drewnianą łyżką; dalsze etapy- jak w przepisie poniżej.


paluszki z polenty

 

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

na bulion: 1 większa marchew, 1 mała pietruszka, kawałek selera korzeniowego, pełna łyżeczka soli, 2 listki laurowe, 3 ziarenka ziela laurowego, 4,5 szklanki wody, 1 średnia cebula

na paluszki

(dla  4 osób )

1,5 szklanki gładkiej mąki kukurydzianej

1 łyżeczka oleju + olej do późniejszego smażenia

3 czubate łyżki wiórek kokosowych (ważne!)

1/2 łyżeczki startej na drobnej tarce gałki muszkatołowej (ważna!)

2 duże ząbki czosnku (ważne!)

listki z 3- 4 gałązek tymianku lub spora szczypta suszonego lub inne lubiane zioła- opcja :)

Wykonanie

Najpierw bulion: obieram marchew, pietruszkę i seler, kroję na mniejsze (ale nie na małe) kawałki, wrzucam do garnka, zalewam 4,5 szkl wody, zagotowuję, dodaję sól, cebulę w całości, kładę uchyloną pokrywkę i gotuję ok 30 min; w trakcie dodaję listki i ziele angielskie. Po tym czasie wyrzucam zawartość na sitko postawione na innym garnku, odciskam, stawiam garnek z powrotem na palnik, dodaję tymianek i łyżeczkę oleju. Jak zawrze ponownie, zmniejszam gaz na jak najmniejszy, wsypuję stopniowo mąkę mieszając energicznie drewnianą łyżką. Teraz podgrzewam masę stale mieszając łyżką ok 10 minut: powstanie bardzo gęsty budyń, który przy mieszaniu będzie odstawał od ścianek garnka. Dodaję startą gałkę, przeciśnięty przez praskę czosnek i wiórki, porządnie mieszam.

Wylewam gorącą masę na wysmarowaną zimną wodą stolnicę (można też użyć jakiegoś naczynia- żaroodpornego czy blaszki), warstwa masy powinna mieć grubość ok 1 cm, raczej nie grubsza. Przy rozprowadzeniu i wyrównaniu masy przyda się wałek zmoczony zimną wodą, można też to zrobić zwilżonymi dłońmi, ale z wałkiem będzie lepiej.

zastygająca polenta

Zostawiam masę w spokoju na pół godziny, można też ją przygotować dzień wcześniej i po przestudzeniu włożyć na noc do lodówki.

Teraz wycinam nożem paluchy, mogą być inne kształty i można je wyciąć szklankami, kieliszkami lub foremkami do ciastek- pełna dowolność :)

 

zastygnięta polenta

 

Smażę na niewielkiej ilości oleju rozgrzanego na patelni po kilka minut z obu stron na złoty kolor. Wykładam na chwilę na ręcznik kuchenny, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Takie paluchy możecie przygotować na imprezkę (najlepiej smakują na ciepło!), zjeść jako przegryzkę lub z dodatkiem sosu i surówki skonsumować na obiad :) U mnie tym razem wystąpiły na obiedzie właśnie, do tego sos warzywny z przecierem pomidorowym i soczewicą i surówka z kapusty, marchwi i jabłka, smacznego :)

paluszki z polenty

 
1 , 2
O autorze
Zakładki:
INNE BLOGI BEZMIĘSNE PL
NIEKONIECZNIE WEGE, ALE RÓWNIEŻ INSPIRUJĄCO
POMÓŻMY DZIECIOM
TUTAJ TEŻ ZAGLĄDAM
WARTO ZAJRZEĆ
WEGETARIAŃSKO ZA GRANICĄ
ZAGRANICZNE
Tagi
KONTAKT:przepisybajki@vp.pl
WAŻNE !!!!
Wszystkie zdjęcia oraz przepisy, w których nie podaję źródła inspiracji, są MOJĄ WŁASNOŚCIĄ i NIE ZGADZAM SIĘ NA ICH KOPIOWANIE BEZ MOJEJ ZGODY, zwłaszcza w celach komercyjnych! (USTAWA z dnia 4/02/1994 o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

ZABAWKI DLA DZIECI: Zabawki dla dzieci

EMPATIA DLA ZWIERZĄT I BLOGI WEGE: empatia, dla zwierząt i wege blogi

BLOGI KULINARNE: Durszlak.pl