środa, 27 stycznia 2010
CURRY Z DYNIĄ I SZPINAKIEM

Miska curry, której aromat wypełnia cały dom, działa na mnie magicznie. Dziś jestem w stanie wybaczyć nawet mroźnej zimie, której zdążyłam już posłać wszelkie przekleństwa, które znałam i których nie wiedziałam, że znam ;)

Dzisiaj curry z dynią otuloną korzenną masalą, z dodatkiem bezkonkurencyjnego (w moim prywatnym rankingu) szpinaku.


curry z dynią i szpinakiem

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

1 kg dyni obranej pokrojonej w kostkę

kilka łyżek oliwy

ok 500 g szpinaku (lub więcej)

2 średnie cebule

3-4 szklanki przecieru pomidorowego lub pomidory w puszce (dużej)

puszka mleczka kokosowego

kawałek imbiru (5-8 cm)

pełna łyżka przyprawy curry

po płaskiej łyżeczce zmielonych ziaren kolendry, zmielonego kminu i kardamonu

3-4 łyżki sosu sojowego

3 ząbki czosnku

dla bardziej ostrego efektu: pieprz zwykły, cayenne lub chili


Wykonanie

Na patelni rozgrzewam oliwę, wsypuję curry, kolendrę, kmin i kardamon, smażę na wolnym ogniu minutę- dwie, dodaję obrany i starty na drobnej tarce imbir, po chwili wrzucam pokrojoną cebulę, jak zmięknie dodaję dynię, po kilku minutach dodaję 3 szklanki przecieru (jeśli pomidory w puszce- warto je zmiksować z zalewą), przykrywam, gotuję 10- 15 minut (w zalezności od wielkości kawałków dyni), dynia powinna zmięknąć, ale pozostać nieco krucha.

Teraz dodaję umyte i poszatkowane liście szpinaku, wlewam mleczko kokosowe i dolewam w razie potrzeby przecier pomidorowy (jeśli całość wlanego poprzednio wchłonęła dynia), przyprawiam sosem sojowym, pieprzem, wciskam przez praskę czosnek, kilka minut dla połączenia smaków i gotowe :)

Szpinak jest tutaj opcją, choć bardzo przyjemną. Dodatkowo, można go przyrządzić oddzielnie (wrzucić na suchą patelnię lub z dodatkiem łyżki oliwy, dodać sól/ sos sojowy, pieprz, czosnek, ewentualnie gałkę muszkatołową, przykryć i trzymać kilka minut, aż zmięknie) i wrzucić do talarza na curry, nie mieszając- potrawa będzie wyglądała apetyczniej- mniej "papkowato", ja tego nie potrzebowałam ;)

niedziela, 24 stycznia 2010
PASZTET Z CZARNEJ FASOLI I DYNI

Kolejna pasztetowa wariacja wegańska. Pieczeń wyszła smakowita, o świetnej konsystencji- nieco wilgotnej, łatwej do krojenia jak również do smarowania, polecam. Jedyne co mi tu nie bardzo pasowało, to kolor masy przed zapieczeniem, użycie białej fasoli zapewne podniesie jej walory wizualne ;)


pasztet z czarnej fasoli i dyni

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

5 szklanek dyni startej na tarce jarzynowej
1,5 szklanki czarnej fasoli
1/4 szkl oleju
czubata szklanka kaszy manny
łyżeczka suszonego cząbru
czubata łyżka majeranku
czubata łyżka curry
łyżka soli, pieprz do smaku
1/2 szklanki przecieru pomidorowego
3 ząbki czosnku


Wykonanie

Fasolę moczę na noc, zmieniam wodę i gotuję do miękkości, pod koniec gotowania dodaję cząber i trochę soli, wrzucam ziarna do blendera, dodaję przecier pomidorowy i miksuję. Pisząc przecier, mam na myśli pulpę pomidorową, nie koncentrat.

Na patelni rozgrzewam olej, sypię curry, prażę minutkę, dodaję dynię, mieszając smażę ok 10 minut. Mieszam masę fasolową z dynią, dodaję majeranek, sól, pieprz, wciskam czosnek. Przerzucam do blaszki, wkładam do nagrzanego piekarnika, piekę ok godziny. Smacznego!

środa, 20 stycznia 2010
SZPINAK Z CIECIERZYCĄ I QUINOA

Dzisiaj talerz pełen samych smakołyków: szpinak, ciecierzyca i quinoa w jednym daniu, pyszne połączenie.

Quinoa (komosa ryżowa) smakowo i wizualnie przypomina ziarno zbóż, ale nim nie jest, to suszony owoc nie bez kozery nazywany "źródłem życia" czy "złotem Inków"; jest źródlem pelnowartościowego białka, zawiera komplet aminokwasów niezbędnych nam do życia. Ponadto dostarcza żelazo, potas, cynk, witaminy z grupy B i blonnik pokarmowy. Można ją stosować do plackow, kotletow, zapiekanek, zup i wypieków. Ma jedną poważną wadę- cena, ale warto sobie pozwolić czasami na odrobinę szaleństwa ;)

szpinak z quinoa

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

ok 1 kg liści szpinaku

szklanka ciecierzycy

1 średnia cebula

ok 3/4 szklanki quinoa

2-3 ząki czosnku

sól

pieprz

gałka muszkatołowa

kilka łyżek oliwy

2 średnie pomidory lub kilka łyżek przecieru pomidorowego

Wykonanie

Ciecierzycę moczę na noc, nastepnego dnia gotuję bez dodatku soli (około godziny). Komosę płuczę i gotuję w wodzie (proporcja 1:2, gdzie 1 to komosa) ok 15- 20 minut aż środek ziarna stanie się przeźroczysty, pod koniec dodaję trochę soli.

Na patelni rozgrzewam oliwę, wrzucam pokrojoną w kostkę cebulę, po zeszkleniu dorzucam wypłukany, pokrojony szpinak, solę, pieprzę, sypię startą gałkę (ok 1 plaskiej łyżeczki). Jak szpinak zmięknie, dodaję komosę, mieszam, dodaję pomidory (sparzone obarne ze skórki z odrzuconymi nasionkami i pokrojone w kostkę) lub kilka łyżek przecieru pomidorowego i ciecierzycę. Podgrzewam kilka minut calość, dorzucam przeciśnięty przez praskę czosnek, dosmaczam jesli trzeba i voila! Smacznego

piątek, 15 stycznia 2010
GULASZ Z SHIITAKE I MISO

Po raz kolejny przyszła pora na smaki, których jestem jedyną fanką w domu ;), ale ponieważ w każdym z nas chyba drzemie odrobina egoisty (lub przynajmniej we mnie drzemie...), a przyjemności trzeba sobie dawkować... połączyłam shiitake, wędzone tofu i warzywa w formę gulaszopodobną ;) idealną do ulubionej kaszy, ale również ryżu, makaronu czy ziemniaków.

Zarówno shiitake jak i miso mają dobroczynny wpływ na nasz organizm, jednak smaki nie będą odpowiadały dla każdego, podobnie zresztą jest z tofu, które ma chyba więcej przeciwników niż zwolenników, a które ja uwielbiam ;) zachęcam jednak do próbowania i smakowania.

gulasz z shiitake i miso

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

ok 50 g suszomych kapeluszy grzybów shiitake

kostka wędzonego tofu

3 średnie cebule

1 większa marchewka

kawałek białej rzodkwi

soszone ziola, u mnie tym razem majeranek i rozmaryn

2 listki laurowe

3 ziarenka ziela angielskiego

2 większe ząbki czosnku

łyżka sojowej pasty miso

kilka łyżek oliwy


Wykonanie

Grzyby przelewam wrzątkiem i moczę w letniej wodzie (ok pół godziny). Na patelni lub w szerokim rondlu rozgrzewam kilka łyżek oliwy, wrzucam pokrojoną w krążki cebulę, smażę chwilę, dorzucam wyjęte z moczenia pocięte w paski grzyby, po paru minutach dorzucam pokrojone w kostkę tofu i smażę kilka minut całość. Dolewam przez gęste sitko wodę z suszenia grzybów, ustawiam płomień  na mały, przykrywam; po 10-15 minutach dodaję startą na drobnej tarce marchewkę i rzodkiew (jeśli nie macie, może być też pietruszka, kawałek selera), dodaję też listki laurowe, ziele angielskie i suszone zioła (u mnie sporo- ok 2 łyżek); jeśli trzeba podlewam wodę do poziomu ok 3/4 objętości składników, przykrywam i trzymam na ogniu kolejne 15 minut (co jakiś czas zaglądam by przemieszać i ewentualnie dolać wody), pod koniec dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek.

Po tym czasie nabieram trochę sosu do miseczki, w którym rozrabiam pastę miso, dodaję do potrawy, mieszam i zestawiam z ognia. Miso można dodać mniej lub więcej- wg uznania, dania po dodaniu pasty nie należy już gotować- pasta straci smak i wartości. Jeśli nie lubicie lub nie macie miso, całość można doprawić sosem sojowym.

środa, 13 stycznia 2010
ZUPA Z PIECZONEGO CZOSNKU

Kolejna zupa idealna na porę jesień- zima. Wariacji na temat zupy czosnkowej jest wiele, w tej wersji to taki wegetariański krupnik z przepysznym posmakiem i aromatem pieczonego czosnku wciągającym wręcz jak narkotyk ;)

pieczony czosnek

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

6- 7 większych główek czosnku (tak, aż tyle)

włoszczyzna (3 marchewki, pietruszka, kawałek selera)

ok 3/4 szklanki kaszy (u mnie średnia jęczmienna, może być też inna ulubiona)

ulubione suszone zioła (u mnie pełna łyżka majeranku + ok łyżki tymianku)

3 listki laurowe

3 ziarenka ziela angielskiego

sos sojowy

sól

pieprz

oliwa

Zupa z pieczonym czosnkiem

 

 

Wykonanie

Czosnek kroję w całości w poprzek na pół, kładę na blaszkę, polewam oliwą i wkładam do nagrzanego piekarnika, piekę niecałą godzinę 40-50 min aż nieco się przybrązowi. Taki czosnek jest dla mnie przysmakiem samym w sobie, można z niego zrobić pyszny dodatek do chleba (wtedy zawijam czosnek do pieczenia w folię aluminiową i oprócz oliwy posypuję grubą solą i wkładam kilka gałązek rozmarynu lub tymianku).

W czasie jak czosnek się piecze wstawiam w garnku 2,5 litra wody, wrzucam startą na tarce włoszczyznę, jak woda zaczyna się gotować dorzucam wypłukaną kaszę, listki laurowe, ziele angielskie, sypię łyżkę soli, po 15 minutach sypię suszone zioła (w tym wypadku majreanek i tymianek). Wyjmuję czosnek z piekarnika, ściskam za spód wyciskając zawartość do blendera (jeśli macie z tym problem, ząbki należy wyrzucać pojedyńczo), dolewam kilka łyżek płynu z zupy miksuję na jednolitą pastę. Dodaję ją do zupy, gotuję jeszcze kilka minut, dosmaczam całość sosem sojowym i pieprzem, na koniec dodaję kilka łyżek oliwy z oliwek.

Z pieczonym czosnkeim bardzo przyjemnie smakuje również zupa krem czy zupa z dodatkiem pomidorów.

11:29, wegetarinka , ZUPA
Link Komentarze (11) »
wtorek, 12 stycznia 2010
ZUPA CURRY Z ZIELONĄ SOCZEWICĄ

Zima to okres /zapewne nie tylko dla mnie/, kiedy ma się chęć na konkretny talerz pożywnej, sycącej, rozgrzewającej zupy. I voila: gęsta, aromatyczna, odżywcza. Dzisiaj zielona soczewica- ziarno bogate w żelazo, miedź, kwas foliowy, o niskiej zawartości tłuszczu i niskim indeksie glikmemicznym. Zaleca się łączyć ją ze zbożami dla uzyskania białka kompletnego, m.in. z ryżem... proszę bardzo :), szczególnie, że to połączenie trafne nie tylko odżywczo, ale i smakowo.


zupa curry z zieloną soczewicą

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

1 szklanka zielonej soczewicy

1/2 szklanki ryżu (u mnie basmati)

włoszczyzna (3 marchewki, pietruszka, kawalek selera) lub bulion warzywny

2 średnie cebule

3 listki laurowe

3 ziarenka ziela

1 spora łyżka curry

niepełna płaska łyżeczka ziarenk kolendry

płaska łyżeczka ostrej przyprawy (u mnie mieszanka tandoori masala)

kawałek świeżego imbiru

łyżka soli

sos sojowy

3 łyżki oleju do smażenia


Wykonanie

Soczewicę i ryż płuczę (oddzielnie); ryż kilkakrotnie, aż woda w której jest zanurzony stanie się klarowna, przerzucam na sitko.

Na patelni rozgrzewam olej, wrzucam przyprawy: kolendrę (potłuczoną lub zmieloną młynkiem), curry, masalę i obrany, starty imbir. Smażę mieszając minutę; dodaję pokrojoną cebulę, za chwilę ryż z soczewicą i smażę razem ok 5 minut.

Do garnka wlewam 2-2,5 litra wody, wrzucam obraną i startą na tarce o grubych oczkach włoszczyznę, dorzucam listki laurowe, ziele angielskie, po kilku minutach dorzucam zawartość patelni, solę, zmniejszam płomień i gotuję pod przykryciem 20 minut. Po tym czasie dosmaczam zupę sosem sojowym.

10:16, wegetarinka , ZUPA
Link Komentarze (6) »
środa, 06 stycznia 2010
WEGAŃSKA SAŁATKA GYROS

Pozazdrosciłam moim mięsożernym przyjaciołom warstwowej sałatki mięsnej z przyprawą do gyrosa i zmontowałam jej własną wersję vegan, przypadła nam do gustu, robiłam już ją kilka razy, wcześniej używałam do niej kupnego majonezu wegańskiego, tym razem ukręciłam a'la majonez domowy: dobry w smaku, bez dziwnych dodatków, bardzo dobrze spełnia rolę lepu łączącego warzywa w sałatkach.


sałatka gyros

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

kostka wędzonego tofu

8 średnich kwaszonych ogórków

2 średnie czerwone cebule

puszka kukurydzy

mała kapusta pekińska

3 łyżki oliwy z oliwek

3 łyżki sosu sojowego

spora łyżka mieszanki przypraw gyros

MAJONEZ WEGAŃSKI

szklanka utłuczonych ugotowanych ziemniaków

4 łyżki sosu sojowego

5 łyżek oliwy z oliwek

łyżka octu lub więcej- wg upodobań (ja użyłam ryżowego)

2 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku

1/2 szklanki przegotowanej wody

można też wkroić zieleninę- koperek czy natkę pietruszki


Wykonanie

Tofu kroję w plasterki (mogą być również paski lub kostka), z oliwy, sosu sojowego i przyprawy robię marynatę, polewam nią ser przekładając go na talerzyk tak by wszystkie plasterki były dobrze pokryte. Wstawiam na kilka godzin do lodówki, co jakiś czas mieszam ser z marynatą.

Majonez: do blendera wrzucam ziemniaki, sos sojowy (jeśli zależy Wam na jaśniejszym kolorze można przyprawić solą), oliwę, czosnek, ocet i miksuję na jednolitą masę, stopniowo dolewam wodę- taką ilość by uzyskać odpowiednią konsystencję- gęstą, ale smarowną.


majonez wegański

W przeźroczystej misce układam warstwy sałatki: tofu (wlewam również marynatę), na to ogórki pokrojone w kostkę (należy z nich wytrząsnąć sok by sałatka nie pociekła), następnie obraną i pokrojoną w kostkę cebulę, na to odsączona z zalewy kukurydza. Wyrównuję warstwy warzyw łopatką, na kukurydzę wylewam majonez (nie musi być idealnie rozsmarowany, polewam po prostu po całości ostatniej warstwy łyżką), na wierzch wrzucam poszatkowaną kapustę.

Wstawiam na kilka godzin do lodówki. Gotowe :)

Teraz odrobina przyjemności samochwały ;) W ostatnim numerze "Wegetariańskiego Świata" znalazły się przepisy mojego autorstwa, niewiele miałam czasu na przygotowanie się i myślę, że mogło wypaść lepiej, ale i tak jestem zadowolona :D



wegetarianski swiat

17:00, wegetarinka , SAŁATKI
Link Komentarze (21) »
piątek, 20 listopada 2009
ZUPA Z SUSZONYCH GRZYBÓW I WYRÓŻNIENIE

Ostatnio nie mam czasu na nic, okres świąteczny w mojej branży trwa już od miesiąca i czekam z utęsknieniem na Wigilię, kiedy będę mogła nareszcie się wyspać. Tymczasem jadę na maminym garnuszku, a mama jest czarodziejką w kuchni. Od kiedy nie jem mięsa mamy zupy nie są gotowane na kościach, choć tylko ja w rodzinie jestem wege :) i oto zupa grzybowa z suszonymi grzybami, włoszczyzną, ziemniakami i kaszą jęczmienną drobną.


zupa z suszonych grzybów

Z przypraw tylko sól (!!), żadnych listków i ziela angielskiego "bo zabiją smak grzybów", no trudno, ja bym zrobiła ją inaczej, ale niech będzie. Ach jaka była smaczna, aromatyczna i pachnąca lasem,  jak mi było po niej błogo :)

 

UPDATE z 06.01.2010, PRZEPIS NA ZUPĘ GRZYBOWĄ na życzenie :)

Powtórzę jedynie, że powyższa zupa to efekt kulinarny mojej mamy, ja- choć czerpię z dziedzictwa- gotuję inaczej; poza tym, z reguły korzystniej jest wpisać przepis na świeżo, czego nie zrobiłam.


Składniki
2 spore garści suszonych grzybów (prawdziwki, borowiki)
w wersji bogatszej (smakowo i kalorycznie) 2 średnie cebule
olej do smażenia
włoszczyzna (2-3 marchewki, pietruszka, kawałek selera)
ok szklanki kaszy (tutaj użyta została jęczmienna drobna, super pasuje pęczak, ale trzeba założyć poprawkę na jego dłuższe gotowanie)
4 średnie ziemniaki
z przypraw sól, ja dodałabym też 3 listki laurowe, ziarenka ziela angielskiego, pieprz, sos sojowy, suszone zioła: tymianek lub majeranek)

Wykonanie
Grzyby zalewasz gorącą wodą [moja mama zalewa zimną  ;)] i moczysz 30 min- godzinę.
Stawiasz na gaz, moja mama trzyma je do zagotowania i wylewa wodę z gotowania, wlewa nową (chodzi o pozbycie się nieczystości leśnych), stawia z powrotem na palnik i gotuje do miękkości.
Włoszczyznę obierasz, kroisz w kostkę, zalewasz wodą, po 10 minutach od zagotowania dodajesz pokrojone ziemniaki i kaszę (jeśli używamy tej drobniejszej, jeśli grubszej należy ją dodać wcześniej z warzywami). Jeśli używasz przypraw, dorzucasz listki, ziele, ziarenka pieprzu. Sypiesz sól i gotujesz, aż warzywa miękkie.
Jeśli wersja ma być z cebulą to na patelni na 2-3 łyżkach oleju smażysz cebulę, dodajesz wyjęte z wywaru i pokrojone w paski grzyby, smażysz kilka minut razem, wrzucasz do garnka z zupą, jeśli dodajesz suszone zioła to właśnie teraz- łyżkę i gotujesz razem parę minut, dodajesz wywar z gotowania grzybów (najlepiej przez gęste sitko).
Ja w tym miejscu doprawiłabym całość sosem sojowym. Jeśli masz chęć na zabielanie: śmietana, jogurt, mleko... wiadomo.
Można zrobić opcję chudszą beż smażenia: cebulę pokroić i wrzucić wprost do garnka lub w ogóle ją pominąć. Po ugotowaniu zupy dodać trochę tłuszczu tzw przyjaznego: olej lniany, oliwa z oliwek i też jest ok.

Tymczasem mój blog został wyróżniony przez Agę i Dziwnograjkę za (hekhem...) "pyszne wegetariańskie dania" i "za przygotowywanie wegetariańskich pyszności z niezwykłą pomysłowością" :D serce rośnie, bardzo dziękuję :)

UPDATE: dziękuję również za wyróżnienie Czcicielce soi :)


wyróżnienie


Zasady dalszej zabawy są takie:
1. opublikuj znaczek na swoim blogu z komentarzem zachęcającym i linkiem do osoby od której go otrzymałaś
2. przekaż go do 10 osób z prośba o opublikowaniu zasad.
3. osoby, które odbiorą znaczek proszone są o zostawienie komentarza.

Tylko 10 (!!!), w 50 może bym się wyrobiła, ale niech będzie. Wyróżnienie otrzymują:

1-2-3 Spaceage, Icantbelieveitsvegan i Azzahar za ogromny i nieoceniony poziom wegańskich inspiracji

4 Maciek i Gosia za różnorodność /przepisy i historie okołokulinarne, humor i kpina, podróże i ciekawostki/

5 Mama i Nula z Cud miłości, ona wie za co :)

 

6 Vivictoria, za niezwykły fach i blog, na który chętnie zaglądam, choć o szyciu mam blade pojęcie ;)

7-8 Cudawianki i Kasia, na tych blogach często gościłam jak nie miałam jeszcze własnego, choć nie są prowadzone przez wegetarianki :)

9 Beatka, wiadomo ;)

10 Buruuberii za klimat i oryginalność :)

11 Reszta blogów z zachowanej prawej belki na mojej stronie i tych, które podczas aktualizacji popłynęły przypadkowo w eter, ale wrócą jak tylko znajdę chwilę na ich ponowne wklepanie

sobota, 14 listopada 2009
KLUSKI Z MAKIEM I ORZECHAMI

Lubię kluski, lubię mak, ale niekoniecznie połączone słodkimi smakami. Kluski można zrobić z sezamem, siemieniem lnianym, zblendowanymi orzechami lub posiekanymi ziołami i podać niekoniecznie w takiej formie, ale np. z sosami warzywnymi, choć ta jest smaczna i z pewnością zaspokoi apetyt tych, którzy lubią smaki orzechowe i chrupiący pod zębami mak :)

kluski z makiem i orzechami



PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki
Ciasto na kluski
1,5 szklanki mąki pszennej zwykłej
3/4 szklanki mąki żytniej razowej typ 2000
(typy mąki można mieszać, w zależności od upodobań)
2 pełne łyżki oliwy z oliwek
szklanka gorącej wody
łyżeczka grubej soli
4 łyżki maku
Ponadto
5 łyżek oliwy z oliwek
2 szklanki orzechów
kilka łyżek posiekanej natki pietruszki (jeżeli dostępna)
3 łyżki sosu sojowego
2 średnie cebule


Wykonanie
Mieszam mąki, mak i sól. Dolewam stopniowo wodę (ważne jest by była gorąca, jeśli macie problem- w początkowej fazie ciasto można siekać nożem), wyrabiając ciasto. Nie należy nigdy się trzymać proporcji mąki do wody, tylko zakończyć dozowanie jednego lub drugiego składnika aż ciasto nabierze odpowiedniej- plastycznej konsystencji. Gdy ciasto elastyczne, dolewam oliwę i jeszcze chwilę wyrabiam.
Na patelni rozgrzewam oliwę, dodaję pokrojoną dość drobną cebulę i smażę chwilę, następnie dodaję posiekaną natkę i orzechy , smażę kolejne 2-3 minuty, dolewam sos sojowy, mieszam i wyłączam gaz. Powstałym sosem należy przekładać w żaroodpornym naczyniu kluski.
Z ciasta, na podsypanym mąką blacie, wałkuję cienkie arkusze i wycinam dowolne kształty: mogą to być trójkąty, romby, kwadraty, nitki, wstążki. W garnku zagotowuję wodę, solę i wrzucam po kilka sztuk gotując kilka minut od wypłynięcia. Po wyjęciu wrzucam na sitko i przelewam zimną wodą, przekładam do przygotowanych w międzyczasie orzechów z oliwą. Każdą dodaną porcję należy wmieszać w orzechy, by się nie posklejały w trakcie przygotowania posiłku. Gdy całość już gotowa, wstawiam naczynie na kilka minut do piekarnika by podgrzać przed podaniem.


czwartek, 12 listopada 2009
CZEKOLADOWE CIASTO Z CZARNEJ FASOLI

Ciasto niezwykłe pod wieloma względami: jego skład jest pozbawiony jajek, mąki, cukru i tłuszczu; konsystencja po upieczeniu jest przyjemnie wilgotna, a receptura oparta na składnikach nietypowych jak na ciasto, zachęcam Was do eksperymentów. W internecie jest wiele inspiracji na desery z użyciem różnego radzaju fasoli, to jest moja kombinacja:

czekoladowe ciasto z czarnej fasoli

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki
(na małą blaszkę- keksówkę)
1 szklanka czarnej fasoli
2 mocno dojrzałe banany (najlepiej z brązowiejącą skórką)
2 średnie słodkie jabłka
4 łyżki syropu z agawy
szklanka orzechów włoskich
czubata łyżeczka cynamonu
łyżeczka gałki muszkatołowej
3 łyżki kakao
łyżeczka ekstraktu waniliowego
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
odrobina oleju do wysmarowania blaszki



Wykonanie

Fasolę moczę na noc, następnego dnia gotuję do miękkości. Wrzucam do blendera z obranymi pokrojonymi jabłkami i bananami. Dolewam syrop z agawy, należy dolać go tyle by masa była nieco za słodka (ilość jego dodania będzie zależna od tego jak słodkich użyjemy owoców) i wanilię. Oddzielnie mieszam proszek z kakao, cynamonem i gałką, dodaję do masy, porządnie mieszam, dodaję pokruszone orzechy, mieszam.
Przelewam masę do wysmarowanej tłuszczem blaszki i piekę w nagrzanym piekarniku (180- 200 stopni) ok 50 minut, należy testować wykałaczką czy po wbiciu w ciasto nie zostaną na niej drobinki.
Ze składnikami można kombinować, dla uzyskania bardziej zwartego ciasta można dodać więcej fasoli czy zmiksowane płatki owsiane lub większą porcję orzechów i zblendować część z nich. Można dodać też nieco zaparzonej kawy, dodać inne ulubione bakalie.


13:27, wegetarinka , NA SŁODKO
Link Komentarze (22) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18

LICZNIK ODWIEDZIN OD 12.06.2009

Zabawki dla dzieci

Zagłosuj na mój blog

wyróżnienie