|
Blog > Komentarze do wpisu
ZUPA PEKIŃSKA Z TOFU I KIEŁKAMI
Gdy pierwszy raz robiłam tę zupę, kierowałam się różnymi przepisami na wietnamską "Zupę Pho", jednak nie jadłam żadnej z jej wersji, nie mając odniesienia- nie ośmieliłam się tak jej nazwać. Nazywam ją po prostu zupą pekińską lub chińską. Nie mam dostępu do "bok choi", w jej miejsce dodaję kapustę pekińską i nie dodaję chili, ze względu na dziecko, ale zachęcam do eksperymentów :) brak również tajskiej bazylii i kolendry, ale i bez tych dodatków zupa jest bogata i esencjonalna.
Kluczową rolę grają tu przyprawy: imbir, cynamon, czosnek, gwiazdki anyżu, opcjonalnie odrobina soku wyciśniętego z cytryny. Nie sądziłam, że lubię anyż, póki nie ugotowałam tej zupy, za pierwszym razem dodałam 1 gwiazdkę, teraz dodałam dwie, a następnym razem może znowu zwiększę ilość? Moja wersja jest wersją z tofu, jeśli go nie używacie, nie lubicie- możecie dodać podsmażone boczniaki (wtedy trzeba będzie zwiększyć ilości przypraw w samej zupie: imbiru i soli lub sosu sojowego), jednak uważam, że odejmie to nieco specyficznego charakteru zupie. Czy smakuje? Inaczej bym jej tu nie wstawiała, ale przyznam, że przy pierwszym podejściu, po spróbowaniu pierwszej i drugiej łyżki, pomyślałam "dziwna", "inna", ale w miarę dalszego zajadania, pomyślałam też "pyszna", naprawdę można się w niej rozsmakować, choć może nie będzie to miłość od pierwszego kęsa, zapraszam :) PRZEPIS WEGAŃSKI Składniki (dla 4 osób na 2 dni) 1,5 kg kapusty pekińskiej 2 średnie marchewki 1 średnia pietruszka kawałek selera korzeniowego średnia cebula 2 szklanki kilkudniowych (najlepiej domowych) kiełków fasoli mung 4 łyżki oleju/ oliwy 2 gwiazdki anyżu kora cynamonu 1 łyżeczka startego na drobnej tarce korzenia imbiru 100 g makaronu ryżowego 2 duże ząbki czosnku opcjonalnie łyżka lub dwie soku z cytryny opcjonalnie odrobina sezamu do posypania dodatkowo na tofu: 200 g tofu łyżeczka startego na drobnej tarce korzenia imbiru duży ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę łyżka sosu sojowego łyżka soku z cytryny 2 łyżki oleju/ oliwy Wykonanie Najpierw tofu: kroję je w niezbyt duże paski i wrzucam do pojemnika z wymieszanymi składnikami marynaty, zamykam, wkładam do lodówki na kilka godzin (najlepiej na całą noc). W szeroki garnku rozgrzewam olej, wrzucam anyż i cynamon i podgrzewam przez chwilę, następnie imbir, a po chwili warzywa: marchew, pietruszkę i seler pokrojone w pałki oraz grube części kapusty (kroję ją na pół, płuczę środki, wytrząsam nadmiar wody i ścinam po skosie by oddzielić białe grube części, które następnie kroję na mniejsze części, zielenina z kapusty przyda się potem), podgrzewam mieszając przez ok 10 min, dolewam wodę (ja dodałam 2 litry- trochę za mało- dodajcie 2 l + 2szklanki), zagotowuję, zmniejszam gaz na mały, kładę pokrywkę i gotuję 25- 30 minut, w trakcie dodaję przekrojoną na pół i przypaloną nad palnikiem lub na patelni teflonowej/ ceramicznej cebulę. Makaron wkładam do miski, zalewam 2 szklankami wywaru z gotujących się warzyw, przykrywam i trzymam przez 10 min, w połowie mieszam. Tofu wrzucam na rozgrzaną patelnię wraz z zawartością pojemnika i podgrzewam przez kilka minut mieszając, aż się lekko zabrązowi. Do zupy dorzucam wypłukane kiełki, makaron i tofu, podgrzewam jeszcze przez kilka minut, wciskam przez praskę czosnek oraz poszatkowane zielone części kapusty, wyłączam gaz, kładę pokrywkę, po 10 minutach dosmaczamy jeszcze zupę solą (łyżeczka- płaska lub więcej- wg gustu) i sokiem z cytryny. Jeśli macie natkę pietruszki- warto ją dodać, w talerzach posypuję sezamem. Smacznego :)
poniedziałek, 05 marca 2012, wegetarinka
TrackBack
Komentarze
e_d_y_s_q_a
2012/03/05 22:28:49
Bardzo lubię takie zupy i często robię podobne, jednak bez anyzu, nastepnym razem musze spróbować z jedną gwiazdką :-)
2012/03/05 22:51:06
Edyta, spróbuj koniecznie, daje fajny smak i aromat, na początek obowiązkowo z jedną ;)
Gość: mimik3, 89-68-161-205.dynamic.chello.pl
2012/03/06 16:15:17
ja się psychicznie przygotowałam :) do wykonania tarty ziemniaczanej, a Ty już takie wspaniałosci upichciłaś. :)Na pewno do wykonania!:)
2012/03/06 19:27:24
ooo, a za mną akurat chodzi jakaś azjatycka zupa, ale trafiłaś :D
2012/03/07 00:12:27
Zupa wygląda smakowicie. Spieszę donieść, że zrobiłam caldo verde z Twojego przepisu, choć z drobnymi zmianami, bo dałam wędzony tempeh i ograniczyłam warzywa. Było pyszne. A wędzone tofu w roli chorizo zachwyciło mojego męsko - mięsożernego męża, który w dodatku jest miłośnikiem portugalskiego przysmaku - chorizo.
2012/03/07 18:12:49
Dziewczyny, dziękuję za wizytę;
mimik, hehe, jak to zabrzmiało z psychicznym przygotowaniem :) tarta ma dobry, swojski smak, myślę, że Ci posmakuje, zupa- jak powiedział mąż "smakuje Chińczykiem" ;) Kinga, oooo, bardzo się cieszę, że zrobiłaś caldo verde z mojego przepisu :) nam też bardzo smakowała w wersji z tofu, jednak kolejne podejście dopiero za rok, nie miałam w tym roku jarmużu :/ |
|