Blog > Komentarze do wpisu
GOŁĄBKI Z KASZĄ GRYCZANĄ I GRZYBAMI

To jedne z moich ulubionych gołąbków :) Tym razem, w trakcie ich gotowania dodałam sos z kiszonych nerkowców (klik), co i Wam serdecznie polecam. Po zakiszeniu orzechów, zmieliłam je z 1/2 szk gorącej wody i pełną szklanką soku z ogórków, reszta jak w przepisie. Jeśli nie macie chęci na robienie tego sosu, dodajcie do gotujących się gołąbków po godzinie sok z kiszonych ogórków czy kiszonej kapusty lub garść kiszonej kapusty, dzięki temu uszlachetnicie ich smak. Po prostu niebo w gębie!

 

gołąbki z kaszą gryczaną i grzybami

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

na ok 20 bardzo nadzianych sztuk

większa główka białej kapusty

2 szklanki kaszy gryczanej

garść suszonych grzybów

1 duża cebula

1/2 kg pieczarek

łyżka sosu sojowego

4 łyżki oliwy

sól, pieprz

można dodać kilka drobno pokrojonych kiszonych ogórków

włoszczyzna do gotowania gołąbków: 2 średnie marchewki, 1 mała pietruszka, kawałek selera

sos z nerkowców przygotowany zgodnie z przepisem (klik)


Wykonanie

Grzyby zalewam 4 szklankami wrzątku, moczę przez ok godzinę. Po tym czasie wkładam je do niewielkiego garnka, zalewam wodą z moczenia przez gęste sito, zagotowuję, zmniejszam płomień na mały i gotuję z uchyloną pokrywką przez ok godzinę.
Z kapusty obrywam zewnętrzne liście, ostry nóż wbijam w kilku miejscach wokół głąba i nadkrajam ile mogę (ułatwi to znacznie stopniowe wybieranie liści). W szerokim garnku zagotowuję wodę do poziomu powiedzmy połowy wysokości główki kapusty, wkładam ją i gotuję obracając, co kilka minut wybieram po kilka liści, które są miękkie.

W trakcie obróbki kapusty przygotowuję farsz. Kaszę płuczę kilkakrotnie, za każdym razem wylewam wszelkie nieczystości, wrzucam do garnka, zalewam 3 szklankami wody, zagotowuję, dodaję płaską łyżeczkę soli i łyżkę oleju, zmniejszam płomień na mały i gotuję pod uchyloną pokrywką ok 10 min. Nakładam pokrywkę i odstawiam na 10 min.
Pieczarki płuczę, odrzucam końce trzonków, resztę dość drobno kroję. Na patelni rozgrzewam 3 łyżki oleju, wrzucam pokrojoną cebulę, smażę do zeszklenia, dodaję pieczarki, mieszam, kładę uchyloną pokrywkę i podgrzewam ok 10 min na średnim ogniu, w połowie mieszam. Dolewam łyżkę sosu sojowego, po kilku minutach dodaję kaszę gryczaną, zmiksowane z wodą z gotowania suszone grzyby (można też je pokroić, ja wolę zblendować), wszystko porządnie mieszam, zdejmuję z ognia, dosmaczam solą i pieprzem.

Z liści kapusty ścinam twarde nerwy, nakładam po 2-3 czubate łyżki farszu (farszu wychodzi dużo, więc go nie żałujcie, dzięki temu gołąbki będą pękate i pyszne) i ciasno zawijam (farsz układam na brzegu ze ściętym nerwem, zawijam raz, składam boki do środka i zawijam do końca liścia). Gotowe gołąbki układam ciasno w dwóch większych naczyniach żaroodpornych wyłożonych kilkoma liśćmi kapusty, podsypuję pokrojoną włoszczyzną, każde naczynie napełniam ok 2 szklankami wody wymieszanymi z łyżeczką soli, wkładam do rękawa piekarniczego (można też przykryć folią aluminiową) i piekę przez ok 2 godziny w piekarniku nagrzanym do ok 200 st C, w połowie dolewam sos nerkowcowy.
Gołąbki można też ugotować na gazie w szerokim garnku, który również trzeba koniecznie wyłożyć liśćmi z kapusty i przykryć nimi roladki.
Jak wszystkie dania kapuściane- również gołąbki z czasem jeszcze bardziej zyskują na smaku, lepsze będą następnego dnia, wtedy je odgrzewamy lub odsmażamy. Jeśli czujecie potrzebę polania ich sosem, można wywar, w którym roladki się gotowały zagęścić drobną kaszą lub mąką, ja je po prostu polewam czystym wywarem i włoszczyzną z gotowania.

 

gołąbki z kaszą gryczaną i grzybami

poniedziałek, 19 marca 2012, wegetarinka

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/03/19 21:38:11
Gołąbki, są tą potrawą którą bardzo lubię robić :-)
-
2012/03/19 22:14:00
Ja tez , ja tez lubię robić (bo potem 2 czy 3 obiady z głowy i wszyscy mroczą z zachwytu przy obiedzie:D) i jeść gołąbki wege
A podobne mam na koncie ,ale zdjec takich to ja im bym nie dała rade zrobić , mega piękne
-
2012/03/20 14:31:08
Pięknie zwinięte te Twoje gołąbki! Ja wczoraj wieczorem też przygotowałam gołąbki z kaszą gryczną i pieczarkami, nie dawałam suszonych grzybów, za to eksperyment polegał na tym, że piekłam je w żurku. I jestem mega ciekawa jak to smakowo wyjdzie, zwłaszcza po tym ile się naczytałam o takich gołąbkach w żurku. Wprawdzie ochy i achy dotyczyły nadzienia mięsnego, ale z mięchem tak mi tak opornie idzie, więc moja ulubina wersja kaszowa. Ale widac coś w tym kwaśnym musi być, skoro sama piszesz o soku z kiszonych ogórków, kiwszonych nekowcach, czy o kiszonej kapuście. Jeśli wyjdą, to wstawię post.Pozdr.
-
2012/03/20 21:58:48
Edyta, ja też lubię, byle niezbyt często ;)
Ala, haha, właśnie, 3 obiady z głowy :) a im starsze tym lepsze!
Kinga, jestem przekonana, że wyjdą pyszne!
-
2012/06/02 13:35:45
Witam serdecznie. Raczkuję od grudnia w temacie wege...lepiej późno niż wcale :). Zawsze uwielbiałam gołąbki. W wieku 51 lat przestawić się na wegetarianizm to nie lada wyczyn...tym bardziej że zawsze lubiłam mięso. Wczoraj zrobiłam na przyjazd dzieci niby smalec z fasoli (są wegetarianami) pozwoliłam sobie skorzystać z przepisu ...wyszedł pycha :). Zrobiłam też pasztet z selera w/g własnej fantazji. Gołąbki postanowiłam upodobnić do mięsnych :), więc użyłam dla nadania smaku startej rolady ustrzyckej ...nie miałam oscypka :(. Mój farsz to ciemny ryż, przesmażone z cebulą pieczarki, starta surowa marchewka i rolada ustrzycka, dużo zielonej pietruszki i dwa jajka w celu delikatnego związania farszu. Przyprawy oczywiście każdy dodaje wg własnego smaku, ale ja dodałam oprócz tradycyjnych troszkę zmielonego kminku i suszonego czosnku. Aromat jaki roznosił się w mieszkaniu nie do opisania :)))
a smak???? polecam naprawdę przekonać się samemu. Pozdrawiam serdecznie i będę zaglądać w celu "kopiowania praw autorskich" do przepisów :))
-
2012/06/02 21:37:40
Babciu, witaj :) przepis na gołąbki brzmi pysznie! Zapraszam Cię serdecznie i życzę powodzenia w powziętych planach :) No i cieszę się, że "smalczyk" przypadł Wam do gustu, pozdrawiam!
-
Gość: anna57, aahb88.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/12/09 08:43:26
Ja robię takie gołabki z kapusty włoskiej - nie ma problemu z oddzielaniem liści, bo ona z natury jest luźniejsza. Też dodaję sok z kiszenia lub kapustę kiszoną, a moja mama takie gołabki robiła z liści kiszonej kapusty (na dno naczynia do kiszenia kapusty kładło się całe liście) - to była pycha!.
bardzo dobry pomysł z włoszczyzną i rękawem - wykorzystam.
Dodam, że obficie posypuję zmnielonym kminkiem z majerankiem (w równych częściach mielimy w młynku -wyśmienita aromatyczna przyprawa o polskej nucie smakowo-zapachowej)
Pozdrawiam
KONTAKT:przepisybajki@vp.pl
WAŻNE !!!!
Wszystkie zdjęcia oraz przepisy, w których nie podaję źródła inspiracji, są MOJĄ WŁASNOŚCIĄ i NIE ZGADZAM SIĘ NA ICH KOPIOWANIE BEZ MOJEJ ZGODY, zwłaszcza w celach komercyjnych! (USTAWA z dnia 4/02/1994 o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

ZABAWKI DLA DZIECI: Zabawki dla dzieci

EMPATIA DLA ZWIERZĄT I BLOGI WEGE: empatia, dla zwierząt i wege blogi

BLOGI KULINARNE: Durszlak.pl