Blog > Komentarze do wpisu
PESTO Z CZARNYCH OLIWEK I SUSZONYCH POMIDORÓW

Z oliwkami tak już jest, że albo się je uwielbia, albo się ich nie cierpi.


pesto z czarnych oliwek i suszonych pomidorów

 

Gdy lata temu pierwszy raz spróbowałam zielonych, stwierdziłam, że to najbardziej paskudna rzecz jaka istnieje na tej planecie i nie mogłam się nadziwić, jak ludzie mogą się tym zajadać. Znajomy podpowiedział, że zaczęłam smakowanie w złej kolejności, najpierw warto skosztować czarnych. Jednak mając w pamięci swoje pierwsze wrażenie i świadomość tego, że oliwki nie są mi niezbędne do przeżycia, długo omijałam je szerokim łukiem, aż spróbowałam zielonych nadziewanych czosnkiem. Z zadziwieniem stwierdziłam, że to jest nie tylko jadalne, ale wręcz wciągające :)


czarne oliwki


Potem robiąc sos pomidorowy i wzorując się na przepisach "alla putanesca", gdzie trzeba dodać i oliwki i kapary, wywnioskowałam, że jako przyprawa oddają niezwykły smak pomidorom, którego nie da się zastąpić solą i sokiem z cytryny ;), a kiedy ukręciłam pastę z czarnych oliwek, stwierdziłam, że to jest coś zarówno dla tych, którzy lubią oliwki, jak i dla tych, którzy za nimi nie przepadają. Miksowane mają naprawdę wyjątkowy smak, przekonajcie się sami :)


pesto z czarnych oliwek i suszonych pomidorów


Dzisiaj pesto z czarnymi oliwkami, suszonymi pomidorami i prażonym słonecznikiem. Polecam do kromki chleba, grzanek, polenty, tacosów, krakersów czy pieczonych warzyw.

PRZEPIS WEGAŃSKI

Składniki

(na ok 1/2 szklanki pasty)

1/2 szklanki czarnych oliwek bez pestek

4 średnie suszone pomidory z zalewy

2 czubate łyżki uprażonego na suchej patelni słonecznika

odrobina oliwy

niewielka szczypta soli


pesto z czarnych oliwek i suszonych pomidorów

Wykonanie

Oliwki, pomidory i słonecznik wrzucam do blendera i miksuję drobno, ścierając drobinki z bocznych ścianek i dolewając tylko tyle oliwy by ułatwić miksowanie- łyżkę lub dwie. Pasty za bardzo przyprawiać nie trzeba, gdyż za przyprawę "robią" tu pomidory, ja dodałam niewielką ilość soli- małą szczyptę, ale możecie też zaostrzyć smak przeciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku.

Jeśli chcecie pesto przechowywać dłużej, przekładamy je do niewielkiego słoiczka i zalewamy oliwą. Smacznego :)

Z czarnymi oliwkami i suszonymi pomidorami robiłam również focaccię (klik), która również smakowała bardziej niż dobrze :)

pesto z czarnych oliwek i suszonych pomidorów

środa, 29 lutego 2012, wegetarinka

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/02/29 12:26:16
zrobię dziecku, oszaleje ze szczęścia :)
-
2012/02/29 15:42:40
moje nie szalało, ale jadło! ;)
-
2012/02/29 22:03:20
Uwielbiam wszystkie składniki :-)
-
2012/02/29 22:55:36
Piszesz: "Z oliwkami tak już jest, że albo się je uwielbia, albo się ich nie cierpi." Wiesz, dotyczy to nie tylko oliwek, ale też obecnych w Twoim przepisie suszonych pomidorów - ja je uwielbiam (zwłaszcza takie w oliwie), za to mój mąż ich nie cierpi! Jeśli chcę jakieś dodać do potrawy, muszę je dokładnie ukryć i nic o nich nie wspominać - wtedy istnieje szansa, że danie będzie mu smakować. Jeśli suszonego pomidora znajdzie, wtedy na pewno usłyszę "ble!"
-
2012/03/01 08:25:24
Edyta, zatem polecam pastę :)
hajduczku, a widzisz, o pomidorach nie pomyślałam, cały czas uczę się nie mierzyć ludzi własną miarą; sama uwielbiam suszone pomidory, choć nie używam ich zbyt często i nie przesadzam z jednorazową dawką :)
KONTAKT:przepisybajki@vp.pl

ZABAWKI DLA DZIECI: Zabawki dla dzieci

EMPATIA DLA ZWIERZĄT I BLOGI WEGE: empatia, dla zwierząt i wege blogi

BLOGI KULINARNE: Durszlak.pl