|
Blog > Komentarze do wpisu
KAPUŚNIAK Z SUSZONYMI ŚLIWKAMI I MUSZTARDĄ
Ostrzegam, że w najbliższych dniach będzie dużo kiszonej kapusty ;) Wcześniejsze syberyjskie mrozy wykurzyły sprzedawców z bazaru, a teraz, jak się nieco ociepliło, pojawiła się nieliczna grupa i moja ulubiona sprzedawczyni z beką pełną pysznej kiszonki :) Muszę się teraz nią nasycić! Nie odkrywam Ameryki, ale pewne rzeczy lubię podkreślić- kapustę kiszoną robimy sami lub kupujemy z beczki na bazarze, gdzie można jej spróbować, w żadnym wypadku nie kupujemy kapusty sklepowej w woreczkach uwalniającej aromat kilkutygodniowej mokrej ścierki. Kapusta ma być pyszna i takie będą też dania przygotowane na jej bazie :) Dzisiaj kapuśniak- pyszny- a jakże! :) z całą pewnością jeden z lepszych wege, z jakimi miałam do czynienia, spróbujcie koniecznie, jestem ciekawa Waszych opinii.
PRZEPIS WEGAŃSKI Składniki ( dla 4 bardzo głodnych osób) 1/2 kg dobrej kiszonej kapusty 5 suszonych niesiarkowanych śliwek 1 duża cebula 6 średnich ziemniaków 2 średnie marchewki 1 średnia pietruszka kawałek selera korzeniowego 1 duży suszony kapelusz grzybowy 1 łyżka lubianej musztardy 3 listki laurowe 4 ziarenka ziela angielskiego 2 duże ząbki czosnku 4 łyżki oleju/ oliwy sól Wykonanie Grzybka zalewam niewielką ilością wrzątku (ok pół szklanki) i odstawiam. Cebulę kroję w kostkę, wrzucam na rozgrzany na patelni olej, smażę do zeszklenia, dodaję pokrojoną kapustę (jeśli uznacie, że jest za kwaśna, należy odcisnąć z niej nieco soku, ale jak pisałam we wstępie- należy wybrać taką, która nam smakuje), mieszając podsmażam ok 10 minut. Zalewam wodą (ok 2,5 szklanki), dodaję śliwki (przepłukane i drobno pokrojone, choć to właściwie rzecz gustu, możecie wrzucić nawet i w całości, ja wolę posiekać) oraz grzybka wraz z wodą, w której się moczył (wlewam ją przez gęste sito), jak zacznie wrzeć zmniejszam ogień na mały, kładę uchyloną pokrywkę i gotuję na małym ogniu ok 30 minut, w trakcie dodaję listki laurowe i ziele angielskie. W tym czasie przygotowuję pozostałe warzywa: po obraniu kroję je w kostkę, jeśli macie chęć- marchew, seler i pietruszkę można zetrzeć na tarce. Do szerokiego garnka wrzucam marchewkę, pietruszkę i seler, zalewam wodą (ok 2 l), zagotowuję, dodaję ziemniaki, wrzucam płaską łyżkę soli, zmniejszam płomień na mały, kładę uchyloną pokrywkę i gotuję na wolnym ogniu ok 30 minut. Po tym czasie przerzucam całą zawartość patelni do garnka, gotuję razem jeszcze ok 10 minut; odlewam kilka łyżek wywaru, mieszam z łyżką musztardy /proponuję na początek płaską łyżkę, potem można "dowabić" ;)/, dodaję do zupy, wciskam przez praskę czosnek, mieszam, minutka- dwie i wyłączam gaz, to wszystko :)
Przepis dodaję do "Ministerstwa Zupy" :) prowadzonego przez Jadłonomię :)
czwartek, 16 lutego 2012, wegetarinka
TrackBack
|
|
Chyba Asiu zrobię kapusniak po Twojemu z musztardą bo nigdy tak nie robiłam i czekam na dalsze przepisy z kiszonką w roli głównej :-)