|
Blog > Komentarze do wpisu
KWIATY JARMUŻU
Wegetarianka wsiąkła całkowicie w pracach ogródkowych, a właściwie dyniowych :) Oszałałam absolutnie na punkcie dyń, mam nadzieję, że będę mogła pochwalić się tutaj owocami mojej pracy :) Kwiatowa akcja Pincake w pełni, miałam wiele planów, nie wszystkie zrealizuję, ale chciałam Wam koniecznie opowiedzieć o kwiatach jarmużu.
O jarmużu pisałam tu kilkakrotnie, jeśli macie kawałek ogródka- bardzo polecam uprawę, dla czteroosobowej rodziny wysztarczy kilka bardzo niewymagających roślin. Zimą można raczyć się zielonymi (lub fioletowymi) liśćmi wydobytymi spod warstwy śniegu, ja swoich krzaczków niczym nie przykrywałam, przetrwały wszystkie. Gdy śnieg ustąpił odcięłam końce drewnianych łodyg, a wczesną wiosną zaczęły na nowo obrastać młodymi liśćmi.
Rośliny w drugim roku są ok 2 razy wyższe niż w sezonie poprzednim, ich listki są drobniejsze, a na szczytach pojawiają się kwiaty...
dużo kwiatów... właściwie tyle co liści, niektórzy mogą być rozczarowani, ale zachęcam do konsumpcji kwiatów, można dodać je do sałatki, szczególnie pyszne są smażone z dodatkiem czosnku, zwłaszcza pączki jeszcze nierozwinięte :)
PRZEPIS WEGAŃSKI Składniki 2- 3 krzaki dwuletniego jarmużu (liście + kwiaty- bez twardych łodyg) 3- 4 łyżki oliwy 3 ząbki czosnku kilka szczypt soli + makaron w ilościach dowolnych /każdy wie ile zje :)/
, Wykonanie Liście i kwiaty płuczę i wytrząsam z nadmiaru wody, kroję (same kwiaty nie wymagają oczywiście krojenia, ale i kwiaty i liście były zmieszane). Na patelni rozgrzewam oliwę, wrzucam jarmużowe kwiaty i liście i smażę ok 5 minut, wciskam przez praskę czosnek, dorzucam 2-3 szczypty soli i mieszam z makaronem. Smacznego :)
czwartek, 26 maja 2011, wegetarinka
TrackBack
Komentarze
2011/05/26 21:42:35
No toś mnie zastrzeliła!
Nie dość, że od ponad 10 lat nie widziałam jarmużu, to u Ciebie jeszcze kwitnie! Bosko! :) Super! Mam nadzieję, że jednak większość planów uda Ci się zrealizować:) P.S. Ja mam cukinki na balkonie, mają sporo pączków;) 2011/05/27 00:15:53
Ala, jakbyś miała okazję z kwiatkami, to polecam, są pyszne :) nie mam jak pisać na razie zbyt często, ale postaram się :) dzięki!
pinkcake, już Ci cukinia pączkuje? Nieźle, nieźle... ja się zastanawiam nad wysiewem, kwiaty będę miała dyniowe, a owoce cukinii trochę nam się przejadły :/ 2011/05/27 08:47:48
No nareszcie znowu jesteś :D Nigdy nie myślę że jesteś chora, przy tak dobrym żywieniu, ale myślałam że może byłaś w dłuższej podróży za granicą, albo chciałaś mieć trochę czasu dla siebie... Własne dynie, to marzenie! Trzymam kciuki i czekam na zdjęcia :) Ciekawi mnie też jak zaplanowałaś działki (co obok czego posadzone itp) Ja też bym oszalała, własny ogródek z dyniami, cud i luksus :D I ten jarmuż, nigdy jeszcze nie jadłam, i nie wiem czy kiedykolwiek będę miała szansę :/ Ciekawe są takie odkrycia, ale u mnie wielkie miasto, i jakiekolwiek zieleniny zawsze są bardzo blisko jakiejś wielkiej ulicy, i tłumów ludzi, i psów... Zieleninę zbieram zwykle tylko z doniczek na parapecie :/
2011/05/28 21:25:03
Kasia, fajnie, że wpadłaś :) jeśli wszystko się powiedzie, oczywiście pokażę dyńki, ogródek nie mój, tylko teściów, ale lepsze to niż nic :) wolę trochę się natrudzić i wiedzieć czym żywię siebie i rodzinkę, te sklepowe warzywa zawsze wzbudzają niepokój
2011/05/31 10:37:55
Cześć. Wysłałem dzisiaj fotki na konkurs. Na moim blogu napisałaś, że też zgłosisz się jeśli ja to zrobię, więc trzymam za słowo :D. Pozdro
2011/06/09 20:29:47
Michuuuu, zupełnie wypadło mi to z głowy, zaraz luknę na terminy ;-)
2011/06/11 15:58:56
Uwielbiam jarmuż, ale kwiatów jeszcze nie miałam okazji jeść. Świetnie to wygląda i na pewno tak też smakuje :)
2011/06/14 19:45:21
Kasiu, bardzo polecam i liście i kwiaty, więc jak tylko będziesz miała okazję- skorzystaj z niej koniecznie
|
|
No wiem ,żeś nigdzie nie pojechałaś ,ale wiesz ja tęskniłam za twoimi wpisami