|
Blog > Komentarze do wpisu
ROGALIKI MARCHEWKOWE
Tyle razy już miałam chrapkę na udział w Weekendowej Cukierni Polki, zawsze jakoś się nie składało, ale te rogaliki musiałam po prostu upiec i voila!
Gospodynią aktualnego wydania jest Pinkcake, która zaproponowała Rogaliki marchewkowe oraz ciasto buraczane. Rogaliki zrobiłam wytrawne i wegańskie, bardzo polecam, dają bardzo dużo możliwości, przyjemnie chrupią i mają bossski kolor :) Moje dziecko oszalało, mimo, że nie były słodkie, musiałam ją odganiać by nie pochłonęła zbyt dużej ilości na raz ;)
Dodatkowo, upiekłam 2 pieczenie na jednym ogniu, bo farsz zrobiłam tofu- arachidowy i przepis podłączam również do akcji "Oswajamy tofu" :D Wprowadziłam kilka modyfikacji w przepisie, oryginał znajdziecie u Pinkcake PRZEPIS WEGAŃSKI Składniki CIASTO 2 i 1/4 szklanki mąki pszennej zwykłej 1/2 szklanki oleju rzepakowego 200 g marchewki startej na tarce o drobnych oczkach (dałam 1.5 szklanki) 1/2 łyżeczki zmielonego kardamonu 1 płaska łyżeczka soli 1 łyżka masła orzechowego (bez soli i cukru) FARSZ* 150 g tofu naturalnego /lada dzień postaram się nie dodawać maniakalnie tofu do wszystkiego co tu prezentuję ;)/ 3-4 łyżki przecieru pomidorowego (lub soku) 4 czubate łyżki masła orzechowego (bez soli i cukru) 1 łyżka sosu sojowego sól do smaku * przyznam, że ilością farszu one nie grzeszą, można zwiększyć ilość składników o 50%, ja początkowo planowałam w ogóle ich nie faszerować lub przeciągnąć cienką warstwą masła orzechowego, ale musiałam wykończyć tofu Wykonanie Mąkę mieszam z przyprawami, dodaję marchewkę, masło orzechowe i olej, wyrabiam ciasto, tak jak pisała Pinkcake, ilość mąki jest uzależniona od soczystości marchewki, ja dodałam 2 i 1/4 szklanki, ale nie jest to ilość stała. Tofu rozdrabniam widelcem, dodaję masło, porządnie mieszam, sos sojowy i przecieru pomidorowego tyle, by odpowiadało smakowo a masa stanowiła formę smarownego 'serka'. Doprawiam kilkoma szczypatami soli (ma być odrobinę 'przeprzyprawione'). Ciasto dzielę na 2 części (można na 3, wyjdą wtedy mniejsze rogaliki), każdą formuję w kulę, rozplaszczam na placek i wałkuję tak by powstało coś na kształt okręgu (bez przesady co do precyzyji, mniej więcej).
Zgodnie z załączonym obrazkiem: przecinam 'okrąg' ;) na pół wzdłuż i wszerz, potem 2 razy w połowie ćwiartek. Farsz przy tych proporcjach warto podzielić na pół- będzie wiadomo ile wyłożyć na każdy okrąg. Ja, jak widać kładłam tylko przy najkrótszym boku po 1 łyżce, następnie zwijałam w rulonik, skleiłam końce i zgięłam w rogalik. Gotowe wyłożyłam na wyłożone papierem do pieczenia blaszki i piekłam ok 40 min w piekarniku nagrzanym do ok 200 st. (Pinkcake pisze o 30 min., moje piekły się dłużej, łatwo sprawdzić w trakcie czy nie są miękkie).
Przyznam, że z wielką przyjemnością je robiłam, ciasto miło się wałkuje i zwija, rogaliki wyglądają bardzo oryginalnie i szybko zostały pochłonięte ;) wtorek, 12 października 2010, wegetarinka
Tagi:
ciasto kruche
Rogaliki
z piekarnika
weekendowa cukiernia
oswajamy tofu
tofu naturalne
masło orzechowe
TrackBack
Komentarze
margot11
2010/10/12 18:47:31
aaa, znowu zapragnęłam przeprowadzki do ciebie i rogalików takich
2010/10/12 18:49:20
Bożżżż, jakie śliczne Ci wyszły!!! Patrzę i patrzę i nie mogę się napatrzeć! :) Takie równiutkie, takie śliczniutkie! Ach, och, ach!!! To ja swoich gnieciuchów już nie pokażę :P
Cudne! Dziękuję, że się przyłączyłaś:) A ja ciągle się przymierzam, żeby zrobić ciasto kruche na oleju i ciągle nie mogę się zebrać:) 2010/10/12 18:54:58
Wspaniałe! Jakie równe, gładkie śliczne :)
Piękny debiut w Weekendowej piękny. Dziękuję bardzo :) 2010/10/12 21:27:06
Ala, tak czarujesz, że rodzina na pewno Cię nie puści :)
dziewczyny, z tego ciasta nie dało się utoczyć innych, wyszło super gładkie, elastyczne, idealne, może dlatego, że wtłoczyłam mniej tłuszczu? no i farsz miałam bezpieczny :P 2010/10/12 22:35:53
A tarłaś na miazgę, czy na drobne wiórka? Bo mnie się nigdy nie chce na miazgę, więc ciasto ma "grubszą" strukturę. tak czy siak, wyszły Ci PRZEPIĘKNE! Odgapię patent następnym razem;)
2010/10/12 23:14:13
dzięki, Pinkcake, a marchew tarłam na drobnej skośnej tarce, powstały wiórki, które były widoczne w cieście
2010/10/13 15:12:21
dziewczyny, zróbcie je, nie ma czego się obawiać, kolor jest oryginalny, ale smakowo nie ma tu nic egzotycznego :)
|
|