|
Blog > Komentarze do wpisu
ORZEŹWIAJĄCY NAPÓJ CHABROWY
Zrobiłam tę miksturę z ciekawości koloru i smaku jaki oddadzą chabry. Wygląda powalająco, niezwykłe też były etapy nabierania tego odcienia. Na koniec płatki bławatka wyglądały jak miejscami zaróżowione, blado- liliowe pierze skąpane w zachodzących promieniach słońca. Niezwykle! Absolutnie! Przez 4 dni zacierałam łapki widząc jak lemoniada nabiera obiecującego odcienia, pachniało początkowo też dobrze, potem lekki ferment, dalej odrzucający wręcz i nie wyrzuciłam mikstury tylko dlatego, że żal było mi koloru, cudnego, współgrającego z zachodem słońca!
Lemoniadę zrobiłam na podstawie wpisu Łukasza Łuczaja (klik klik), zrobiłam go z syropem z agawy. Składniki 2 niepełne słoiki litrowe płatków chabrów (ciężko stwierdzić z ilu kwiatów, myślę, że było ok 500) 1,5 l wody ok 150 ml syropu z agawy 2 łyżki soku z cytryny
Wykonanie Płatki płuczę kilkakrotnie, wsypuję do szklanego słoja, zalewam wodą wymieszaną z agawą i sokiem z cytryny. Mieszam, zakręcam słój i stawiam przy nasłonecznionym oknie. Wg przepisu, płatki trzeba było dusić 9 dni, ja trzymałam 7. Po tym czasie przefiltrowałam dwukrotnie: najpierw przez gęste sito, potem przez złożoną kilkakrotnie gazę. Choć zapachowo lemoniada nie pasowała mi zbytnio, z dodatkiem dużej ilości lodu, limonką i odrobiną alkoholu, smakowała rewelacyjnie i orzeźwiająco w te palące dni. Polecam :)
wtorek, 13 lipca 2010, wegetarinka
TrackBack
Komentarze
2010/07/13 15:32:35
Cudowny! U mnie bławatki dały inny odcień, czyżby sok z agawy coś dodał? Szkoda, że Ci nie smakował:(
2010/07/13 17:14:38
jestem wege od 4 lat ale nigdy nie używałam kwiatów w kuchni. Napój wygląda znakomicie! chyba wybiorę się na łąkę:)
2010/07/13 20:56:06
Asieja, to prawda, magia!
pinkcake, jestem zatem ciekawa Twojego; agawa nie zmieniła koloru, raczej chodzi o warunki kiszenia chabrów IMO, może moje były bardziej nasłonecznione? Toż napisałam, że polecam, z duuużą ilością lodu, limonką i kapką alkoholu; chyba następnym razem zrobię nalewkę lub coś koło tego malwinno, polecam, na te upalne dni pogyoganno, spróbuj, może i Ty załapiesz bakcyla? 2010/07/13 22:43:39
Bardzo ciekawy pomysł, uwielbiam chabry, ale jednak zostawię je na łące :-)
2010/07/14 09:47:59
Ja nie kisiłam, tylko parzyłam, może dlatego uzyskałam taki zielonkawe cóś? Wino chabrowe też jest różowe i w sumie to ten mój kolor nie bardzie zdziwił.
2010/07/14 11:44:11
justmydelicious, ja również :)
edysquo, ja też tak myślałam, ale było ich takie zatrzęsienie na dobrym polu, że się skusiłam jednak justyna, prawda? pinkcake, to mamy rozwiązanie! 2011/06/13 08:52:11
A jak będę robić napój. Znaczy się zasypię cukrem kwiaty i zostawię to na kilka dni, później przecedzę, a kwiaty zaleję wrzątkiem, no i zmieszam na koniec te dwa płyny. Tylko, że to miało na zdjęciu w książce niebieskawy kolor, ale zobaczymy z co z tego wyjdzie :DDD
Miłego dnia! 2011/06/14 21:25:13
andiza, to zależy od czasu 'kiszenia' kwiatów, im dłużej tym kolor ciekawszy, smak to kwestia gustu :)
|
|
potrzeba mi dzisiaj takiego orzeźwienia