Blog > Komentarze do wpisu
KIEŁKI

Idzie wiosna, pora na kiełkowanie, do czego gorąco Was namawiam :)
Kiełki to koncentrat składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania naszych organizmów: enzymów, białek, węglowodanów, nienasyconych kwasów tłuszczowych, witamin i związków wspomagających walkę z chorobami i toksynami zatruwającymi nasz organizm.

kiełki rzodkiewki

Być może nie każdy z Was słyszał o lekarzach takich jak Dr. Ann Wigmore, założycielki instytutu leczącego ludzi z różnych dolegliwości surowym pożywieniem, w tym kiełkami właśnie.
Dodatkową zaletą jest radość z udanego kiełkowania, samo podglądanie ich rozwoju wprawia mnie w niezwykły nastrój, konsumpcja również :)
Metod kiełkowania jest kilka, ja jestem wierna metodzie słoikowej z kilku względów: jest tania, wygodna, jeszcze mnie nie zawiodła- są bardzo duże szanse na powodzenie w kiełkowaniu.
Używam zwykłych słoików, gumki i gazy, mam w planach zakup słoików z dziurkowanymi wieczkami, które widziałam u Bei, ale jakoś wciąż mi nie po drodze.
Pojawiły się też słoiki zwane "system 3 słoików", ale kwota 200 zł za 3 słoki z metalowymi dziurkowanymi nakrętkami, kawałkiem wygiętego (ale jakże pomocnego) drutu zwanego stelażem i podstawką jest dla mnie ceną hekhem..., niech będzie- śmieszną.
Montuję więc własny system 3 słoików i 2 misek ;)


metoda słoikowa


lub system 2 słoików i plastikowej "rynienki" w postaci pudełka po czekoladkach. Działa! ;) więc jest ok.


metoda słoikowa

Optymalnym ustawieniem słoika jest kąt 45 st tak by znajdował się on nad powierzchnią. Woda pozostała z płukania kiełków powinna swobodnie spływać do pojemnika. Kiełki potrzebują dotlenienia, co zapewnia gaza przepuszczająca powietrze i ustawienie słoika pod kątem. Pilnujemy by większe kiełki nie zasypały dostępu powietrza); wilgoci (nie mylić z zalaniem wodą), odpowiedniej temperatury- nie wyższej niż 25 st i półcienia, w żadnym wypadku nie należy kiełków wystawiać w nasłonecznionym miejscu, zagrzeją się i klapa murowana.
Najbardziej popularne kiełki to: słonecznik, brokuł, rzeżucha, lucerna, rzodkiewka, soja, ciecierzyca, fasolka mung, soczewica.
Początkujący powinni zacząć od łatwiejszych kiełków, np fasolka mung czy rzodkiewka (zawsze się udają) by nie zrazić się do dalszego kiełkowania.
Podstawą wartościowych kiełków są oczywiście nasiona. Do kiełkowania należy kupować nasiona do tego przeznaczone, najmilej jeśli pochodzą z upraw ekologicznych, nieskażonych środkami chemicznymi; nasiona przeznaczone do siewu gruntowego nie nadają się do kiełkowania- są zaprawiane środkami grzybobójczymi.
Z nasion takich jak słonecznik, dynia czy strączkowe ogólnie dostępne na półkach spożywczych również przy zapewnienionych dobrych warunkach kiełki powinny się udać. Nie polecam kiełkowania zbóż z półek sklepowych, jest duża szansa, że przy przerzucaniu przez maszyny, środek nasion uległ uszkodzeniu i nie zakiełkuje.
Najsmaczniejsze kiełki to kiełki kilkudniowe (2-3 dni od zakiełkowania), można kiełkować dłużej, ale nie przekraczać 8 dni, ze względu na procesy fotosyntezy, które zmniejszają wartość odżywczą kiełków. Kiełki spożywać należy na bieżąco lub schować do lodówki, ale również nie zwlekać zbytnio z konsumpcją- w lodówce kiełki dalej kiełkują, tylko wolniej. Pozostawienie ich w temperaturze pokojowej hamuje proces kiełkowania i tutaj pojawia się dylemt odnośnie kiełków gotowych kupowanych w marketach.
Czy znamy warunki i czas ich przechowywania po skiełkowaniu? Czy mamy pewność, że nie zostały zastosowane preparaty przeciw pleśni (Ci co kiełkują, wiedzą jak niełatwą sprawą jest skiełkowanie np. słonecznika bez pleśni, zwłaszcza jeśli kiełkujemy go dłużej niż 3 dni). Pomijam fakt, że niejednokrotnie już wizualna ocena jakości odstręcza od zakupu.
Owszem są dostawcy i sklepy, którym można zaufać, jednak zachęcam do domowych ogródków kiełkowych.


kiełki rzodkiewki

Nasiona na kiełki należy wypłukać i moczyć w przegotowanej letniej wodzie, po włożeniu do słoika płukać minim 2 razy dziennie, wytrząsnąć nadmiar wody. Podkreślę raz jeszcze- kiełki powinny mieć zapewnioną wilgoć, nadmiar wody wpływa na rozwój pleśni i gnicie.
Tak jak pisałam wyżej najsmaczniejsze są kiełki 2-3 dniowe, w dniach późniejszych kiełki, choć często nabierają bardziej dekoracyjnego wyglądu, to stają się też bardziej ostre, gorzkie w smaku, nie każdemu będzie to odpowiadało.

Również przy dłuższym kiełkowaniu na korzeniach mogą wykształcić się włośniki, które dzięki białemu "meszkowi" bywają mylone z pleśnią. Jeśli rozwojowi kiełków nie towarzyszy niemiły zapach, włoski są na korzonkach, koloru białego bez zielonych/ niebieskich elementów, to znaczy, że to włośniki właśnie, nie pleśń, jeśli jest inaczej- kiełkowanie należy przerwać i uprawę w całości wyrzucić :(
Kiełki przed spożyciem należy płukać, wiele z nich warto spożywać na surowo, jako dodatek do sałatki, pasty do chleba. Kiełki strączkowe warto poddać obróbce termicznej- choćby kilkuminutowe gotowaniu na parze. Poprawia to ich walory smakowe i pozbywa toksyn, które mogą prowadzić do zatrucia organizmu.

W wielu źródłach, oprócz opisanych optymalnych warunków rozwoju kiełków, jako środek przeciwdziałający rozwojowi pleśni-podawane jest dorzucanie nasion rzodkiewki.

Oczywiście, jak każdy fenomen, kiełkowanie ma swoich przeciwników, krzykaczy próbujących doszukać się niekorzystnych stron spożywania kiełków. Szczególnie dostaje się lucernie /niestety/, były akcje z salmonellą, toksynami, ostatnio z toczniem. Ile w tym prawdy? Nie wiem, na wszelki wypadek nie kiełkujcie lucerny.

W tym miejscu była tabelka moczenia i kiełkowania poszczególnych nasion, jednak blox mnie z nią nie wpuścił w tym wpisie, pojawi się w następnym.



Żródła informacji:

B. Cyran, "Odnowa na talerzu"

strona rawfood.com

więcej znajdziecie na stronach:

kiełki

i u Beatki

czwartek, 11 marca 2010, wegetarinka

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/03/11 17:13:19
Posadziłam rzeżuchę, pietruszkę i bazylię a teraz właśnie mam zamiar zabrać się za kiełkowanie. Zawsze robiłam to w słoiczku tak po prostu, najczęściej ziarna zbóż.
Mam pytanie jakie kiełki są najsmaczniejsze (delikatne i słodkawe), które najzdrowsze?
-
2010/03/11 17:40:29
Kiełki są super. Ja używam plastikowego "kiełkatora" piętrowego (można zobaczyć tu oraz tu), który też bardzo dobrze się sprawdza.
-
2010/03/11 17:48:15
Ha, właśnie, również posadziłam bazylię, czy to nie za wcześnie? Zapowiadają znowu śniegi :(
Co do kiełków, trudno mówić o ich słodkości, chociaż nastawiłam właśnie kukurydzę, myślę, że będzie trochę słodka wlaśnie. Osobiście najbardziej lubię słonecznik- 2-3 dniowy, fasolkę mung, ciecierzycę i rzodkiewkę, ta ostatnia nie ma nic wspólnego ze słodkością ;); co do zdrowotności, każde kiełki zawierają wiele dobrego, ich wybór zależy od tego czego potrzebujesz Ty, Twój organizm.
-
Gość: Muscat, ipu10.internetdsl.tpnet.pl
2010/03/11 18:33:26
Bardzo ciekawe! Mnie kiełki nie wychodzą, spróbuję więc Twoich sposobów. Rzeżuchę to sieję normalnie, na gazę i wystawiam na parapet - po tygodniu odcinam od korzonków i jem - MNIAM :D
-
2010/03/11 18:39:48
zadziwiająca ta Twoja hodowla..
-
2010/03/11 19:31:19
Wspaniala hodowla! Cieszy mnie, ze coraz wiecej osob sie kielkami interesuje :)
A co do lucerny, to my jemy ta kielkowana od lat i z pewnoscia nie przestaniemy ;)

Pozdrawiam!
-
2010/03/11 20:18:37
u mnie właśnie kiełkuje brokuł i rzeżucha :)
-
2010/03/11 20:54:52
Bardzo pomysłowe urządzenia :) Niby o wszystkim wiem, ale przeczytałam Twój tekst z przyjemnością :) Najtrudniej kiełkowała mi cebula, z tego co pamiętam, Bea też o tym wspominała.
-
2010/03/11 21:46:19
Ja całą zimę robię kiełki w kiełkownicy :-) Pycha są i jakie zdrowe.
-
2010/03/11 22:17:31
bez kiełków to jak bez ręki :) ja swoje produkuję na kiełkownicy , a najbardziej lubię pszenicę
-
2010/03/12 00:11:39
wiosna idzie i pomysły słoikowe do ściągnięcia jak najbardziej :))))

hm , ja lucernę lubię najbardziej :) nie jadam jej często , ale bardzo lubię te kiełki
-
2010/03/12 00:46:21
Ja kupuję kiełki brokuła i rzodkiewki. Mniam :)
-
2010/03/12 10:47:54
pozdrawiam wszystkich kiełkomaniaków ;)
Asiejko, do takich opinii przywykłam
quinoamatorko, a ja jeszcze cebuli nie kiełkowałam, zamierzam to nadrobić
a co do lucerny- na wszelki wypadek nie kiełkuję
-
2010/03/12 15:46:56
Skielkowana cebula jest pyszna! Por z reszta tez :))
-
2010/03/12 17:46:12
oj wierzę Beatko, z cebulą mam zamiar nadrobić wkrótce, być może z porem też się uda :)
-
2010/03/14 07:59:57
Ja też kiełkuję ale w plastikowym naczyniu do kiełków - to ułatwia czas i pracę:)
Ale muszę przyznać, że jesteś bardzo pomysłową osóbką!
-
2010/03/14 13:56:57
ula, każdy ma swój sposób, osobiście wolę słoiki, czuję, że mam lepszą kontrolę nad kiełkującymi ;)
-
Gość: Doro, 84-38-16-243.metrolink.pl
2012/05/15 22:53:11
Witam
O co chodzi z tą lucerną? Jakoś nic do mnie nie doszło na jej temat.
-
Gość: nina, 89-67-8-189.dynamic.chello.pl
2013/01/30 16:17:54
lucerna i toczeń? a to ciekawe, nawet mnie trochę przestraszyłaś, jedno moje dziecko jest nie szczepione.
Asia, jakbyś miała linka na to info o toczniu, to chętnie poczytam.
KONTAKT:przepisybajki@vp.pl
WAŻNE !!!!
Wszystkie zdjęcia oraz przepisy, w których nie podaję źródła inspiracji, są MOJĄ WŁASNOŚCIĄ i NIE ZGADZAM SIĘ NA ICH KOPIOWANIE BEZ MOJEJ ZGODY, zwłaszcza w celach komercyjnych! (USTAWA z dnia 4/02/1994 o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

ZABAWKI DLA DZIECI: Zabawki dla dzieci

EMPATIA DLA ZWIERZĄT I BLOGI WEGE: empatia, dla zwierząt i wege blogi

BLOGI KULINARNE: Durszlak.pl