Blog > Komentarze do wpisu
DOMOWE TOFU

Pierwszy mój epizod z domowym tofu byl wielkim niewypałem i wszelkie przepisy, gdzie trzeba dodać na szklankę soi więcej niż łyżkę soku z cytryny radzę omijać szerokim łukiem. Ja rozumiem, że trzeba zakwasić, ale 3- 4 cytryny lub choćby jedna na parę litrów płynu to stanowczo za dużo, jest przekwaszone, niedobre i tylko szkoda pracy, szkoda czasu jaki poświęca się na produkcję takiego sera, koszmar, nie polecam! ;)


domowe tofu

Mimo niewypału, cały czas chodził mi po głowie eksperyment jakim trzeba potraktować mleko sojowe by wyszedł przynajmniej zjadliwy ser i udało się.

Poszłam tropem przygotowywania domowego twarogu, żeby mleko postało trochę i samo się zakwasiło, moje stało dwa dni, obserwowalam i widziałam światełko w tunelu, mleko zaczęło grudkować i myślałam że obejdzie się zupełnie bez cytryny, ale po podgotowaniu stwierdziłam, że nie da rady, a ponieważ robiłam sery smaczne zakwaszane sokiem z cytryny w rozsądnych ilościach- dodałam niepełną łyżkę soku z cytryny- sukces- wyraźnie oddzielające się grudki od przeźroczystej serwatki... i w smaku bardzo dobre, śmiem twierdzić, że smaczniejsze od sklepowego :) A oto szczegóły:

Składniki

PRZEPIS WEGAŃSKI

(na ok 200g sera, jeśli ktoś będzie korzystał z przepisu radze robić od razu z dwóch porcji)

1 szklanka soi

6 szklanek wody

1 łyżeczka soli

niepełna łyżka soku z cytryny

Wykonanie

Soję moczę w wodzie przez noc, następnie wyrzucam na sitko i płuczę, odrzucam ziarna marnej jakości. Przygotowuję garnek, na nim stawiam sitko, na sitku kładę gazę. Szklankę soi wrzucam do blendera, dolewam szklankę wody i mielę drobno, wyrzucam zawartość na gazę- płyn przelewa sie do garnka- a ziarna wyciskam skręcając mocno gazę, wrzucam je ponownie do blendera, dodaję szklankę wody i miksuję, znowu na gazę i wykręcam, z 2 i 3 szklanką ziaren postępuję w ten sam sposób.

Pozostałe zmielone ziarna nazywane są okarą, mozna je wykorzystać do kotletów, pasztetów, klusek, zrobić z nich pastę do chleba lub dodatek do kanapek, wypiec można ciasto lub ciasteczka, mozliwości jest wiele, polecam blog Okara Mountain, którego autorka przerabia okarę tonami ;)

Wyprodukowane mleko stawiam na mały gaz, dodaję łyżeczkę soli i podgrzewam, bez gotowania, zestawiam z palnika i odstawiam- najlepiej w ciepłe miejsce- na dwa dni.

Po tym czasie stawiam mleko znowu na palnik, podgrzewam, jak jest niemal wrzące, dodaję sok z cytryny, mieszam i trzymam na ogniu jeszcze ok 2 minut, zestawiam z ognia. Efektem pozytywnym przeprowadzonego doświadczenia powinny być wyraźnie oddzielone grudki od przeźroczystego płynu.

Teraz przelewam wszystko na sitko umieszczone na garnku z wyłożoną gazą, gdy całość przelana, składam na serze gazę tak by był przykryty, na to stawiam miseczkę o wielkości zbliżonej do wielkości sitka, do miski wstawiam słoik z konfiturą- chodzi o to by obciążyć ser tak, by stał się twardy i dał się kroić. Po godzinie ser gotowy: smaczny, dający się kroić i przerabiać jak tofu :).

Nie jestem doskonała, byc może ktos ma lepszy przepis na domowe tofu, na DOBRE domowe tofu, czekam na sugestie. Wiem, że jest wersja tofu z tzw. gorzką solą, cała anglojęzyczna kulinarna strona świata o tym huczy, ale tej opcji jeszcze nie próbowałam. Przyznam, że w mojej wersji jest jeden mankament, spodziewałam się większej gramatury, ale może nie każdy ma chęć jak ja przerabiać tofu kilogramami ;)


piątek, 02 października 2009, wegetarinka

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/10/03 08:58:56
No proszę, i z mleka sojowego da się zrobić ser. Czy on ma konsystencję twarogu?
-
2009/10/03 09:41:43
ja planowałam wiele razy robić tofu w domku, ale na planach się kończyło, pierwszy problem to: zapominanie o kupnie soi, drugi: lenistwo ;)
a czy ser nie przejdzie przez gazę?
-
2009/10/03 12:07:40
grazyna, bardziej zwartą, można go pokroić w dość cienkie plasterki
aga-aa jak zrobisz to daj znać, może znajdziesz bardziej wydajną recepturę niż ja, nie nie przejdzie przez gazę, gwarant :)
-
2009/10/03 13:52:34
Hmm...A takie kwaśne, cytrynowe tofu jakby posłodzić może byłoby dobrym deserem?
No ale to Ty robiłaś, więc pewnie wiesz lepiej :) Niektórych rzeczy po prostu nie da się odratować.
Podziwiam bardzo. Ja sama nie potrafię takich cudów przygotować.
-
Gość: darxe, ala174.internetdsl.tpnet.pl
2009/10/03 17:23:37
Uwielbiam tofu ale jeszcze nigdy się nie odważyłem robić je samemu.. wkrótce się pokuszę zrobić wg Twojego przepisu i jak wyjdzie mi tak dobre tofu jak te czeskie to będzie to nowy rozdział w moim życiu ;)
-
2009/10/03 22:22:23
a jaką gazę kupujesz?
-
2009/10/04 10:55:13
dziwnograj już nie chcę gdybać i wracać do tego, dla mnie było nie do odratowania, może gdyby je obrabiać dalej: marynować, przerabiać w farsz itd. byłoby zjadliwe, ale z wściekłości wywaliłam je do kosza, mimo obudzonego syndromu głodującej Afryki :/
darxe również zaliczam się do osób, które tofu lubią :)
aga-aa jaką? Zwykłą, w aptece, nie wnikam jaka to, zachodzę do apteki, mówię: poproszę gazę i biorę bez wniku taką jaką mi dają ;) Możesz też użyć pieluchy tetrowej, jesli coś Ci nie będzie pasowało, zawsze możesz złożyć ją na pół, lub na 4 :)
-
2009/10/08 17:37:18
ja robiłam tofu sama dwa razy i chyba już mi się nie chce :) też mnie zaskakiwała bardzo mała gramatura (maksymalnie 10% masy wyjściowej) i trochę to było zbyt żmudne, ale smakowało dobrze :)
sól gorzką można kupić w aptece, ale ja też używałam soku z cytryny :)
-
2009/11/03 13:00:24
Dla mnie przekwaszone czy nie to i tak jest obrzydliwe:) w życiu bym nie zjadła kawałka tofu bez sosu sojowego:)
-
2012/01/16 12:02:18
stało noc+dzień+noc, skisło, smród okrutny :(
-
Gość: weganizmdomowy.blogspot.com, cmu208.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/06/22 23:22:02
świetny pomysł z tym ukwaszaniem - na logikę powinien być najzdrowszy i najbardziej naturalny. pójdę niebawem tym tropem
-
Gość: ligh sensitive, 37.31.43.57.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/06/23 10:22:10
na ok kilo soi daje sok z pol cytryny i kilka lyzek octu ryzowego. Dziala i nie jest przekwaszone.
-
2012/06/26 10:27:53
Pyszne, naprawdę jak tofu! Aż nie mogłam uwierzyć, że można osiągnąć taki smak w domowych warunkach. Jedyne co, to odrobinkę za kwaśne, ale nie dużo. I tak często dokwaszam tofu przed jedzeniem, tylko szkoda że przez to wyeliminowana została możliwość zjedzenia go na słodko :(
-
Gość: isa, 117.red-83-34-48.dynamicip.rima-tde.net
2013/02/08 17:06:12
Ja kiedys robilam tofu bylo to w latach 80-tych ....podobny przepis tylko z polowka cytryny na kilo soi ... namoczylam , zmielilam z woda nie oddzielilam okary potem wszystko lekko podgrzalam dodalam cytrynki i w dwie godzinki juz byl serek . Przecedzilam serwatke i dodalam do tej masy kilka jajek , maselko , cebulki chyba 2 ,przyprawy i nieco maki potem to zapieklam i wyszedl piekny presmacny kremowy pasztecik ...potem juz tak go robilam i nie zawracalam sobie glowy serkiem ktorego starczy dla myszki..:)) teraz po latach gdy znowu przeszlam na wegetarianska musze go sobie zrobic ...polecam
-
Gość: CrystalMaiden, 77-253-133-132.adsl.inetia.pl
2014/07/01 01:40:39
Tofu z Twojego przepisu to najlepsze tofu jakie w życiu jadłam... Już nigdy nie zdecyduję się na kupne :)
KONTAKT:przepisybajki@vp.pl
WAŻNE !!!!
Wszystkie zdjęcia oraz przepisy, w których nie podaję źródła inspiracji, są MOJĄ WŁASNOŚCIĄ i NIE ZGADZAM SIĘ NA ICH KOPIOWANIE BEZ MOJEJ ZGODY, zwłaszcza w celach komercyjnych! (USTAWA z dnia 4/02/1994 o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

ZABAWKI DLA DZIECI: Zabawki dla dzieci

EMPATIA DLA ZWIERZĄT I BLOGI WEGE: empatia, dla zwierząt i wege blogi

BLOGI KULINARNE: Durszlak.pl