|
Blog > Komentarze do wpisu
BARSZCZ UKRAIŃSKI
Idealna zupa na jesienną i zimową porę. Niezwykle bogata i sycąca. Zawsze lubiłam czerwony barszcz jaki mama robiła w domu, a dodatek fasoli, smaku grzybowego, pomidorowego i kapusty sprawia, że lubię go jeszcze bardziej :)
PRZEPIS WEGAŃSKI Składniki 1/2 główki średniej kapusty białej 4 średnie buraki włoszczyzna (2 większe marchewki, 1 pietruszka, kawalek selera) można dodać 3 średnie ziemniaki, ja tym razem ich nie dodałam garść suszonych grzybów 200 g białej fasoli (u mnie "Jaś") 3 listki laurowe ziele angielskie (4 ziarenka) pieprz (4-5 ziarenek) sok z cytryny do smaku (ok 2 łyżek), jeśli jest pod ręka kwas buraczany- będzie jeszcze milej kilka łyżek przecieru pomidorowego sól, pieprz kilka łyżek siekanej natki pietruszki ok łyżeczki suszonego cząbru, który ma łagodzić efekty wzdęciowe (ad. fasoli) kilka łyżek dobrego tłuszczu, może być oliwa z oliwek Wykonanie Fasolę moczę przez noc, porządnie ją płuczę kilkakrotnie, następnie gotuję w wodzie do miękkości (jak zaczyna mieknąć dodaję sól i cząber). Buraki myję i gotuję w garnku aż zmiękną (ciekawym patentem jest również ich upieczenie). Grzyby zalewam niepełną szklanką gorącej wody (są teorie kilkugodzinnego moczenia grzybów, których nie rozumiem, ja je moczę przez niecałe 30 min, a nawet bardziej 20, potem w gotowaniu są pierwsza klasa). Kapustę szatkuję, wrzucam do garnka, zalewam wodą i gotuję. Dorzucam listki laurowe, ziarenka ziela i pieprzu. Na tarce jarzynowej ścieram warzywa, (mozna je również pokroić w kostkę, ja jednak wolę formę tartą tutaj), wymoczone grzyby kroję w paseczki. Dodaję do kapusty warzywa, grzyby i wywar z ich moczenia (wlany przez drobne sito). Gotuję do miękkości warzyw (ok 20-30 minut), dorzucam fasolę i buraki i trzymam na ogniu jeszcze parę minut by wszystkie smaki ładnie sie połączyły w międzyczasie wrzucam natkę, przyprawiam solą, pieprzem, zakwaszam sokiem z cytryny, dosmaczam przecierem pomidorowym i dolewam kilka łyżek oliwy. Ach, jaka dobra była ;-) wtorek, 20 października 2009, wegetarinka
TrackBack
Komentarze
Gość: agata, chello089079190130.chello.pl
2009/10/20 12:32:28
Ta zupa kojarzy mi się z moją babcią. Jedna z moich ulubionych!
2009/10/20 13:40:46
Uwielbiam barszczyk, chociaż zdecydowanie wolę taki czysty, niezabielany , najlepiej bez dodatków. W sumie jak dla mnie każda warzywna zupa jest cudowna, prawda? :)
2009/10/21 22:58:12
UWIELBIAM barszcz ukraiński :) A wieki całe go nie jadłam, sama nie wiem czemu - chyba zapomniałam o istnieniu tej zupy. Kusisz mnie tym talerzem, może niebawem pojawi się na moim stole.
POzdrowienia ślę! 2009/10/22 19:35:40
widzę, że nie tylko ja uwielbiam barszcz :) dla mnie to też wspomnienie i zapach i smak rodzinnego domu, pozdrawiam :)
Gość: Des, host-89-229-208-224.kwidzyn.mm.pl
2009/10/23 18:14:37
Pyszności:-)
Ja miast dosmaczać koncentratem daję do gotowania dwa dorodne pomidory, koniecznie "malinówki" z własnej uprawy, albo dwie pełne garście koktajlowych (też z własnej uprawy). Czasami też zastępuję fasolę fasolką szparagową. Ćwiczyłem też opcje z kapustą włoską i kapustą pekińską. Ciut inaczej smakuje, delikatniejszy, lżejszy smakowo jest. Osobiście skłaniam się ku kapuście "klasycznej", Rodzina woli te wersje "włoskie" i "pekińskie". A, no i można też kilka (ale dosłownie kilka) wiśni dorzucić. Mogą być mrożone. Z uśmiechem Des 2009/10/23 18:29:24
cześć Des, ja jednak wole "Jasia", a jeśli chodzi o pomidory, to używam przecieru własnej roboty :D nie ufam koncentratom i również wolę świeże z własnej uprawy, ale teraz już ich nie ma :/
Gość: Des, host-89-229-208-224.kwidzyn.mm.pl
2009/10/24 21:17:06
No niestety, pomidory własnego chowu już się skończyły. Tydzień temu solidny przymrozek mi je wykończył. Znaczy - mam na krzakach całą masę niedojrzałych. Szkoda zmarnować - przerobię na sałatki. Sałatka z zielonych wielce smakowita jest. No a koktajlowe wyjątkowo odporne na chłody - w poniedziałek zbiorę ze trzy, cztery spore wiadra. I chyba zrobię z nich sok. Koktajlówki idealnie się na soki i przeciery nadają. Przetwory z nich są "mocno pomidorowe", bardzo zdecydowane w smaku. No po prostu - kwintesencja POMIDORA:-)
Pozdrawiam serdecznie Des
Gość: Lula, aabh154.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/10/26 18:29:53
ta zupa przywołała wspomnienia... lata temu zwiedzałam Lwów i jadłam oryginalny barszcz ukraiński w prywatnym domu. Na kuchni stał ogromny gar, w którym oprócz fasoli, ziemniaków, buraków i nie wiem czego jeszcze pływała cała główka kapusty białej. Zupa gotowała się długo, a smak miała niezrównany, jako ciekawostkę powiem, że podawano do tego ... surowe buraczki krojone w plastry i przepyszny razowy chleb. Taki barszcz gotowano dla rodziny na cały tydzień.
Pozdrawiam Lula 2009/10/27 22:27:20
Des, zgadzam się z tą kwintesencją pomidora, idealne okreslenie :)
Lula, pewne potrawy najlepiej smakują w pewnych miejscach, okraszone odpowiednim klimatem i nigdy się o nich nie zapomina |
|